Samoobrona "pieprzy kaczki" przed biurem PiS

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
1
Udostępnij

Mariusz Wójcik, 30-letni kandydat Samoobrony, zorganizował wczoraj przed biurem poselskim PiS nietypową akcję "Pieprzenie kaczek". - To protest przeciwko skompromitowanej klasie politycznej w Polsce, sięgającej tak nisko, że można powiedzieć: sięgającej poziomu kurnika - tłumaczył. O sprawie pisze Gazeta Wyborcza".

Około godz. 11.00 Wójcik postawił przed biurem poselskim PiS w Gorzowie dwie klatki z kaczką Jech i kaczorem Jerry. - Ja uważam, że Polska i Polacy mają prawo do lepszych polityków. Jeżeli chcecie przyłączyć się do protestu, to zapraszam do pieprzenia kaczek - wyjaśnił kandydat Samoobrony, po czym wyciągnął pojemnik z pieprzem i zaczął sypać na Bogu ducha winne kaczki.

Do przyłączenia się zapraszał przechodniów: - Pieprzymy kaczuszki. Może pani popieprzy? A pan? Protestujemy przeciwko całej klasie politycznej. Oni wszyscy są tacy sami. Ja startuję z listy Samoobrony, ale jestem kandydatem niezależnym.

Przed rokiem Mariusz Wójcik miał startować z listy PiS. Zrezygnował jednak z kandydowania. - Postanowiłem udowodnić, że każdy może zostać kandydatem - tłumaczył. Dziś jest kandydatem Samoobrony do Sejmu.

- To nie jest część oficjalnej kampanii Samoobrony. Nie przewidujemy wykorzystywania zwierząt, a sam harmonogram spotkań z wyborcami dopiero powstaje - mówi lider lubuskiej Samoobrony Waldemar Starosta. Zapytany o to, czy akcja Wójcika mu się podobała, odpowiada: - Jestem przeciwnikiem męczenia zwierząt. Czy ten Wójcik nie mógł przynieść upieczonych kaczek?

Przejdź na