Problem mieszkaniowy Poznania. Co na to kandydaci na prezydenta?
Mieszkańcy Poznania skarżą się na małą dostępność mieszkań dla osób, których nie stać na wynajem bądź zakup własnego lokum na rynku komercyjnym. Jak sprostać temu wyzwaniu?

Poznań dysponuje najmniejszym zasobem mieszkań komunalnych wśród największych miast w Polsce (poza Warszawą). Według szacunków władz Poznania z ubiegłego roku, konieczne jest zapewnienie lokali komunalnych dla około 8 tys. osób. Mieszkańcy zwracają uwagę na zły stan techniczny lokali czy problemy z wykupem. Brakuje też mieszkań socjalnych, a kolejka do nich jest długa. W ramach akcji #WybieramŚwiadomie zapytaliśmy kandydatów na prezydenta Poznania, jak zamierzają poradzić sobie z tym problemem.
Jacek Jaśkowiak (Koalicja Obywatelska): Najważniejsza jest racjonalna polityka mieszkaniowa miasta, zastawiona na zaspokajanie potrzeb tych mieszkańców, którzy nie mogą pozwolić sobie na zakup lokalu na wolnym rynku. Przygotowaliśmy się do realizacji programu budownictwa komunalnego na niespotykaną dotąd w Poznaniu skalę. Na różnym etapie zaawansowania jest obecnie kilkanaście inwestycji miejskich, które w różnych lokalizacjach zaowocują wybudowaniem ponad 1300 mieszkań komunalnych. Nowe lokale buduje też Poznańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego.
Nowością jest program "Najem z dojściem do własności", odpowiadający potrzebom średnio zarabiających poznaniaków. Pozwala on w stosunkowo krótkim czasie wykupić wynajmowany lokal. Łącznie do 2024 roku miasto planuje wybudować około 7200 mieszkań komunalnych i socjalnych.
Łącznie do 2024 roku Miasto planuje wybudować około 7200 mieszkań komunalnych i socjalnych.

Tadeusz Zysk (PiS): Kandydat nie odpowiedział na pytanie.Tomasz Lewandowski (Lewica): Poprzednie władze miasta kierowały się w swojej polityce przekonaniem, że zapewnienie dostępnych cenowo mieszkań nie jest zadaniem samorządu. Zamiast powiększać ich zasób i remontować istniejące lokale, dokonywano wyprzedaży mieszkań komunalnych z bonifikatą. Zmieniłem podejście do polityki mieszkaniowej o 180 stopni. Wstrzymałem sprzedaż lokali i rozpocząłem budowę 7 tys. mieszkań nie tylko komunalnych, ale i pod najem z dojściem do własności, by uwolnić młodych ludzi od kredytów hipotecznych.
Jako jedyni w Europie dostaliśmy na ten projekt wsparcie z tzw. mechanizmu Junckera w kwocie 148 mln zł. Dokonaliśmy też dokładnej inwentaryzacji naszego zasobu, skutkiem czego było przygotowanie pięcioletniego planu remontowego miejskich kamienic o wartości 250 mln zł. Już w tym roku wydamy na remonty, w tym: wymianę okien, pieców węglowych, poszyć dachowych i termomodernizację około 50 mln zł.
Dla lokatorów, którzy znaleźli się na zakręcie życia wprowadziliśmy program mieszkań socjalnych ze wsparciem treningowym, który prowadzony jest przez poznańskie NGOS’y. Mamy ich obecnie 150. Jako jedyni w kraju uruchomiliśmy system pozyskiwania mieszkań od prywatnych właścicieli połączony z dopłatami do czynszu dla lokatorów komunalnych. Dla seniorów uruchomiliśmy system mini grantów na dostosowanie ich mieszkań do potrzeb osób starszych. Tworzymy dla nich także wspólne lokale z samodzielnymi węzłami sanitarnymi i opiekunami wspierającymi w sprzątaniu i robieniu zakupów. Dzięki tym wszystkim programom zwiększyliśmy z 50 do ponad 400 liczbę mieszkań przyznawanych przez miasto w ciągu roku.
Zmieniłem podejście do polityki mieszkaniowej o 180 stopni. Wstrzymałem sprzedaż lokali i rozpocząłem budowę 7 tys. mieszkań nie tylko komunalnych, ale i pod najem z dojściem do własności, by uwolnić młodych ludzi od kredytów hipotecznych.

Jarosław Pucek (Dobro miasta): Kandydat nie odpowiedział na pytanie.Dorota Bonk-Hammermeister (Prawo do miasta): Nie chcemy, żeby poznaniacy, absolwenci szkół i uczelni, opuszczali miasto z powodu braku szans na samodzielne mieszkanie, albo latami mieszkali u rodziców. Dlatego potrzebne są tanie mieszkania komunalne na wynajem. Ich budowa nie może jednak prowadzić do powiększania chaosu przestrzennego w Poznaniu, spowodowanego przez monopol budownictwa deweloperskiego. Stworzymy warunki dla realizacji budownictwa mieszkaniowego na terenach przyległych do funkcjonalnego śródmieścia, obecnie przeznaczonych pod stary przemysł ciężki lub usługi. Dziś Miasto Poznań zajmuje pod budownictwo mieszkaniowe tereny znajdujące się na peryferiach, z dala od centrum, słabo skomunikowane z resztą miasta, bez infrastruktury materialnej i społecznej. Oznacza to rozmaite problemy i konflikty oraz koszty. Intensywne, wysokie budownictwo powinno być domeną śródmieścia i obszarów przyległych.
Będziemy dążyć do budowy przez władze miejskie docelowo ok. 30 proc. liczby oddawanych w mieście lokali mieszkalnych, co powinno wystarczyć do skutecznej interwencji na rynku mieszkaniowym, wpływającej widocznie na poziom cen mieszkań i najmu.
Będziemy dążyć do budowy przez władze miejskie docelowo ok. 30 proc. liczby oddawanych w mieście lokali mieszkalnych.

Przemysław Jakub Hinc (Kukiz'15): Budownictwo socjalne i komunalne, choć pozornie wydają się tożsame, to dwie zupełnie różne sprawy. I tak samo odmiennie te zadania regulują przepisy ustawy o samorządzie gminnym dotyczące również takich miast jak Poznań. Dlatego uważam, że rolą i zadaniem miasta jest zapewnienie lokali socjalnych tylko tym mieszkańcom, których z powodów losowych, osobistych lub zdrowotnych nie stać na kredyt na własne mieszkanie lub komercyjny czynsz.
Miasto jednak nie powinno być czynszownikiem albo deweloperem, bo to nie jest jego podstawowa rola. Wprawdzie poprzez pewną pulę lokali komunalnych miasto może wpływać zarówno na wysokość czynszów, jak i pulę dostępnych lokali, ale ma też inne możliwości i instrumenty fiskalne, którymi może wpłynąć na rynek nieruchomości. Tylko musi umieć je stosować. Ogromnym błędem było wyzbycie się przez miasto, za prezydentury pana Grobelnego, około 11 tys. lokali komunalnych. A za prezydentury pana Jaśkowiaka wybudowanie zamiast 4 tys. mieszkań tylko ok. 250 lokali.
Zadaniem miasta jest zapewnienie lokali socjalnych tylko tym mieszkańcom, których z powodów losowych, osobistych lub zdrowotnych nie stać na kredyt na własne mieszkanie lub komercyjny czynsz. Miasto jednak nie powinno być czynszownikiem albo deweloperem.

Wojciech Bratkowski (Poznań Od Nowa): Budowa odpowiedniej ilości mieszkań komunalnych i socjalnych nie jest możliwa w krótkim czasie tylko przez miasto, konieczna jest współpraca z inwestorami zewnętrznymi. Ważna jest modernizacja istniejącego zasobu lokalowego miasta i jego wykorzystanie w pełni.
Ważna jest modernizacja istniejącego zasobu lokalowego miasta i jego wykorzystanie w pełni.

***Każdy z kandydatów na prezydenta Poznania odpowiadał na takich samych zasadach. Wypowiedzi, które były dłuższe niż narzucony przez Interię limit, zostały przez nas skrócone. ***W ramach wspólnej akcji Interii i RMF FM na wybory samorządowe 2018 przyglądamy się problemom największych polskich miast. Sprawdź szczegóły!