Reklama

Reklama

Happening Konrada Berkowicza w Sejmie. Poseł Konfederacji z butelką na mównicy

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz podczas debaty nad podatkiem akcyzowym wniósł na mównicę butelkę z przezroczystym płynem. Na zakończenie swojego wystąpienia, kiedy mówił o wódce, demonstracyjnie się z niej napił.

- Co w Polsce jest najwyżej opodatkowane? - rozpoczął swoje wystąpienie Konrad Berkowicz. - Wódka, papierosy, paliwo, energia i praca - wyliczał poseł Konfederacji.

- Co łączy te elementy? Czy to, że są szkodliwe i chcecie do nich zniechęcić? No nie. Raczej energii, paliwa czy tym bardziej pracy to nie dotyczy. Co więc łączy te elementy? To, że wy wiecie, że niezależnie od skali opodatkowania ludzie i tak będą z tego korzystać. W efekcie 80 proc. ceny wódki to podatki. Czy to powoduje, że ludzie przestali pić wódkę? Oczywiście nie - powiedział poseł.

Reklama

- Jesteście złodziejami i oszustami, którzy kłamią, że robią to dla zdrowia Polaków i przez to Polacy po wypiciu wódki mają finansowego kaca - dodał Berkowicz, pociągając z butelki na zakończenie swojego wystąpienia. 

Berkowiczowi wtórował Krzysztof Bosak z Konfederacji. 

- Oceniamy program podwyżek akcyzy jako drakoński, szokujący i niedemokratyczny, bo ścieżka podwyżek obejmuje całą przyszła kadencję Sejmu - powiedział Bosak.

W czwartkowym głosowaniu Sejm opowiedział się przeciwko odrzuceniu projektu w pierwszym czytaniu i skierował go do prac w Komisji Finansów Publicznych. Sejm zdecydował także, że Komisja Finansów Publicznych powinna przedstawić sprawozdanie z prac nad projektem w terminie, który umożliwiłby rozpatrzenie go na bieżącym posiedzeniu.

Wiceminister finansów tłumaczy

- Kluczową zmianą wprowadzaną przez projektowaną ustawę jest indeksacja stawek akcyzy na alkohol i napoje alkoholowe oraz papierosy i tytoń. Cel ustawy jest czysto prozdrowotny. Zgodnie z badaniami podniesienie akcyzy prowadzi do mniejszej dostępności cenowej, a więc i do zmniejszenia spożycia - powiedział w czwartek w Sejmie wiceminister finansów Jan Sarnowski, prezentując projekt ustawy w trakcie pierwszego czytania.

Jak dodał, projekt zakłada podwyższenie stawki akcyzy na napoje alkoholowe o 10 proc., choć z tej podwyżki wyłączona jest akcyza od cydru i perry ze względu na przyjętą przez rząd strategię wspierania produkcji tych napojów. Do tego wzrośnie minimalna stawka akcyzy na papierosy; zostanie także wprowadzona stawka minimalna akcyzy na tytoń do palenia. Wzrosnąć ma także akcyza na wyroby nowatorskie, choć nie na płyny do papierosów elektronicznych, bo "już dzisiaj są opodatkowanie na poziomie średniej europejskiej".

- Proponujemy też wprowadzenie rozwiązania, o które upominali się przedsiębiorcy, czyli mapy akcyzowej, która pokaże harmonogram podwyżek tego podatku w latach 2023-2027. Akcyza na napoje alkoholowe będzie rosła o 5 proc. co roku, a na papierosy o 10 proc. rocznie - powiedział Sarnowski.

Dodał, że z tytułu wzrostu akcyzy wpływy budżetu państwa zostaną zwiększone o 2 mld zł w roku przyszłym i w kolejnych latach.

- Te zwiększone wpływy posłużą do zwiększenia wydatków na zdrowie, co pozwoli na osiągnięcie przez te wydatki poziomu 7 proc. PKB w ciągu kilku lat - powiedział Sarnowski.

Reklama

Reklama

Reklama