Reklama

Reklama

Co Polacy sądzą o biciu dzieci? Najnowszy raport

43 proc. badanych Polaków nie wie o obowiązującym w naszym kraju prawnym zakazie stosowania kar cielesnych wobec dzieci. Niemal połowa z nich uważa, że takiego zakazu nie ma - wynika z najnowszych badań Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

"No ja myślę, że dwa szybkie klapsy w odpowiednim momencie to nigdy nie jest źle" - mówi jedna z cytowanych w raporcie matek. Inna wtóruje: "(...) jak to mówiła moja babcia, du.. nie szklanka, nie pęknie". 

Odmienne zdanie ma kolejna cytowana matka: "Ja uważam, że nie da nic dobrego bicie dziecka. Cały czas powtarzam, że mnie w życiu nikt nie bił i jestem dobrze wychowana". "Agresja rodzi agresję" - kwituje jeden z ojców. 

Bicie dzieci - co sądzą o tym Polacy?

Co Polacy uważają o biciu dzieci - zbadały ekspertki Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Dokument "Postawy wobec kar fizycznych i ich stosowanie. Raport z badań" przedstawiono po raz pierwszy na 19. Ogólnopolskiej Konferencji "Dziecko Pokrzywdzone Przestępstwem".

Reklama

W Polsce systematycznie wzrasta odsetek przeciwników karania fizycznego dzieci - zauważają na wstępie autorki raportu - Katarzyna Makaruk i Katarzyna Drabarek. Z ich badań wynika, że w 2022 roku ponad połowa (59 proc.) ankietowanych uznała, że bicie dzieci, jako kara, nigdy nie powinno być stosowane. Dla porównania - w 2010 uważało tak 34 proc. badanych. 

Co 17. Polak w pełni popiera bicie dzieci

37 proc. badanych dopuszcza bicie dzieci jako metodę wychowawczą. W tym sześć proc. (co 17. badany) uważa, że bicie może być stosowane za każdym razem, gdy rodzic uzna, że może być ono skuteczne, a 31 proc. jest zdania, że zasadniczo nie powinno się takiej metody stosować, ale są sytuacje, kiedy jest ona usprawiedliwiona.

Opinię o "usprawiedliwionym biciu" - jak piszą autorki raportu - istotnie częściej wyrażali mężczyźni niż kobiety.

Kary fizyczne a prawo

Jednocześnie 19 proc. respondentów jest zdania, że kar fizycznych wobec dzieci nie powinno się prawnie zakazywać. 

43 proc. badanych uważa, że klaps nie powinien być zabroniony "kodeksowo" (wobec 50 proc. respondentów, którzy uważają odwrotnie). 

Ankietowanych zapytano też o ich stosunek do prawnego zakazania uderzania dzieci w twarz, mocnego bicia ręką, bicia pasem lub innym przedmiotem, ciągnięcia za włosy lub ucho oraz potrząsania lub popychania. Największy sprzeciw budzi uderzanie w twarz - 70 proc. badanych uważa, że powinno być to prawnie zakazane. 

W Polsce bicie dzieci jest zabronione

Co mówi polskie prawo? Według Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego "osobom wykonującym władzę rodzicielską oraz sprawującym opiekę lub pieczę nad małoletnim zakazuje się stosowania kar cielesnych" (art. 961). 

Nie są to nowe przepisy, bo obowiązują od 2010 roku. Tymczasem - jak pokazuje najnowszy raport - 43 proc. badanych nie wie o prawnym zakazie stosowania kar cielesnych wobec dzieci, a niemal połowa z nich utrzymuje wręcz, że takiego zakazu nie ma. 

Oburzeni, ale bez reakcji

W badaniach pytano też o bycie świadkiem krzywdzenia dzieci. 39 proc. respondentów w ciągu poprzedzającego roku widziało, jak ktoś w ich otoczeniu używa kar fizycznych wobec dzieci, a 51 proc. - gdy dorosły krzyczy na dziecko i/lub obraża je. 

Znaczna część świadków - 38 proc. w przypadku karcenia słownego (krzyk, grożenie, wyzywanie) i 41 proc. w przypadku karcenia fizycznego - nie reagowała. Co czwarty (odpowiednio 24 proc. i 27 proc.) badany przyznał, że nic nie zrobił, chociaż był oburzony. Pozostali świadkowie, którzy nie zareagowali, uznali, że wychowanie dziecka to sprawa rodzica. 

"Jak mój ukochany człowiek na świecie mógł mnie uderzyć"

W raporcie zaznaczono też, że dorośli różnie wspominali kary fizyczne, jakich w dzieciństwie doznawali ze strony swoich rodziców. Część stwierdziła, że sytuacje te nie pozostawiły śladu emocjonalnego. Dla części jednak miały wymiar traumatyczny.

"Nie zabolało mnie to, że mnie uderzył (...) tylko zabolało mnie to, że tata mnie uderzył. (...) To po prostu było tak, serce mi pękło, jak mój ukochany człowiek na świecie mógł mnie uderzyć. Strasznie to dla mnie wpłynęło, pamiętam to do dzisiaj wszystko" - wspomina jedna z cytowanych kobiet. 

***

Badanie ilościowe zostało zrealizowane na ogólnopolskiej losowo-kwotowej próbie dorosłych Polaków. Dobór próby uwzględniał kwoty na płeć, wiek oraz wielkość miejsco­wości zamieszkania i region. Spośród 1483 osób, które wzięły udział w badaniu, ankietę ukończyło 1281 osób, 70 proc. badanej próby stanowili rodzice. 

Badanie ilościowe uzupełniono jakościowym, zrealizowanym w maju 2022. Zostało ono przeprowadzone metodą zogniskowanych wywiadów grupowych online.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy