Reklama

Reklama

Podniebne tankowanie samolotu F-16

Polscy piloci ćwiczą, jak wlewa się paliwo do samolotu F-16 w trakcie lotu. To skomplikowana operacja i wymaga zaangażowania kilku osób.

Polska nie ma latających cystern, dlatego do wielkopolskiej bazy w Powidzu przyleciał holenderski tankowiec. Każdy pilot, który lata F16, musi przejść takie szkolenie raz na pół roku.

- Zadanie jest trudne, ponieważ F-16 mają punkt do tankowania na kadłubie z tyłu. Pilot nie widzie go w czasie tankownia, dlatego niezbędna jest współpraca z osobą na pokładzie tankowca - mówi mjr Adam Wójcik.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL