Zaginęli nieopodal tajemniczej przełęczy. Akcja poszukiwawcza w Rosji

Wiktor Kazanecki

Oprac.: Wiktor Kazanecki

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Super
relevant
349
Udostępnij

Trwają poszukiwania pięciu turystów, zaginionych podczas wyprawy w pobliżu rosyjskiej Przełęczy Diatłowa. Służby nie wiedzą, co się stało, ale biorą pod uwagę parę wersji zdarzeń. Pod koniec lat 50. w tamtych okolicach doszło do niewyjaśnionej śmierci dziewięciu studentów - nagle wybiegli nocą z namiotów, część z nich boso i bez ubrań. Wokół tamtej tragedii nie brakuje teorii spiskowych, w których pojawiają się yeti czy upadek meteorytu.

Wyprawa w Północny Ural wymaga doświadczenia; zdj. ilustracyjne
Wyprawa w Północny Ural wymaga doświadczenia; zdj. ilustracyjneSteude, Sebastian/Travel CollectionEast News

Grupa pięciu turystów wybrała się na spływ rzeką Wiżaj, płynącą przez Północny Ural. W poniedziałek przed południem mieli pojawić się w jednej ze wsi w pobliżu Przełęczy Diatłowa, ale na umówione spotkanie z organizatorem transportu nikt nie przyszedł.

O sprawie powiadomiono policję z Jekaterynburga, która wraz z ratownikami rozpoczęła poszukiwania. Jak podała państwowa agencja RIA Nowosti, zaginionymi są 30-kilkulatkowie - dyrektor przedsiębiorstwa handlowego oraz logistycy. Grupa miała pokonać około 50 kilometrów.

Rosja. Zaginięcie w pobliżu Przełęczy Diatłowa

Jak przekazał Walerij Gorelich, rzecznik lokalnej centrali rosyjskiego MSW, służby biorą pod uwagę kilka scenariuszy.

Niewykluczone, że turystów zatrzymała gdzieś po drodze niespodziewana płycizna na rzece - woda mogła zamarznąć po nagłym obniżeniu się temperatury powietrza, a poszukiwanym trudno pokonać Wiżaj na piechotę.

Rosyjskie media łączą sprawę z tajemniczym zdarzeniem ze stycznia 1959 roku, do którego doszło w okolicy. Znane jest jako tragedia na Przełęczy Diatłowa. Zginęło tam wówczas dziewięciu studentów, a wokół ich śmierci narosło wiele teorii spiskowych.

Przełęcz Diatłowa. Tajemnicza śmierć w 1959 roku

Śledztwo ws. wydarzeń sprzed 64 lat było poszlakowe, a w jego trakcie ustalono, iż młodzi ludzie nagle, w środku nocy, opuścili namioty mimo kilkunastostopniowego mrozu. Niektórzy nie zdążyli nawet się ubrać czy założyć butów. Nie wiadomo też, dlaczego członkowie ekspedycji ścięli drzewa i ułożyli je w lesie.

Po pewnym czasie ruszyły poszukiwania studentów. Jak okazało się po odnalezieniu ich ciał, większość osób zmarła z powodu hipotermii, część jednak miała poważne obrażenia. Wśród możliwych wyjaśnień, co wydarzyło się na Przełęczy Diatłowa, podaje się zejście lawiny, atak yeti, zwierząt lub zbiegłych skazańców czy działania armii.

Pod uwagę bierze się również upadek meteorytu czy wielokrotne zabójstwo, a następnie samobójstwo popełnione przez jednego z turystów. Nazwa przełęczy pochodzi od nazwiska 23-letniego Igora Diatłowa, przywódcy wyprawy z 1959 roku.

***

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      ''Wydarzenia'': 20 stopni na koniec października. Rekordowo ciepła jesień
      ''Wydarzenia'': 20 stopni na koniec października. Rekordowo ciepła jesieńPolsat NewsPolsat News
      emptyLike
      Lubię to
      Lubię to
      like
      201
      Super
      relevant
      73
      Hahaha
      haha
      34
      Szok
      shock
      17
      Smutny
      sad
      14
      Zły
      angry
      10
      Lubię to
      like
      Super
      relevant
      349
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
      Przejdź na