Reklama

Reklama

Zabójstwo Polki na Malcie. Zorganizowano zbiórkę pieniędzy

Przyjaciele zamordowanej na Malcie Polki zebrali już 30 tys. euro, by pomóc opłacić transport jej ciała do kraju. Zwłoki 29-letniej Pauliny zostały znalezione w niedzielę 2 stycznia. W związku ze sprawą aresztowano 20-letniego mężczyznę.

Patryk Jędrowiak, burmistrz wielkopolskiego Ostrzeszowa, z którego okolic pochodziła zamordowana Polka, poinformował, że przyjaciele 29-latki zorganizowali dwie zbiórki. Jedną, na międzynarodowym portalu, założyli znajomi z Malty. 

Dwie zbiórki

W opisie zbiórki napisano: "Została zamordowana. Nic nie przywróci jej życia. My, żyjący, którzy ją znaliśmy i ci, którzy usłyszeli o niej po raz pierwszy w minioną niedzielę, zostaliśmy z ogromnym smutkiem i wewnętrzną niezgodą na brutalność tego czynu. Jej rodzina potrzebuje naszego wsparcia, aby mogła skupić się na żałobie po stracie ukochanej osoby. Będą potrzebować funduszy na przetransportowanie ciała, pokrycie spraw sądowych i kosztów prawnych, aby sprawa dobiegła końca(...)". Na apel odpowiedziało 1926 osób.

Reklama

- Tamtejsza społeczność i Polacy zebrali już wspólnie 30 tys. euro. To pieniądze, które powinny zabezpieczyć transport zwłok i dodatkowe koszty - powiedział burmistrz Ostrzeszowa.

Drugą zbiórkę uruchomili znajomi zmarłej z Zespołu Szkół Usługowych w Ostrowie Wlkp. "Paulina była świetną przyjaciółką. Razem byliśmy uczniami tej samej szkoły w Ostrowie Wielkopolskim. Nic nie zwróci nam już Pauliny, ale możemy pomóc jej rodzinie. Nie pozwólmy, żeby jej rodzina została sama w tych ciężkich chwilach" - zaapelowano.

Ciało Polki na promenadzie

Ciało 29-letniej Pauliny zostało znalezione w niedzielę 2 stycznia ok. godziny 6:30 na promenadzie Gnien Indipendenza w Sliemie przez przechodnia. To popularny wśród spacerowiczów i biegaczy teren.

W sprawie zatrzymano 20-latka z maltańskiego miasta Żejtun. Mężczyzna został zatrzymany przed jednym z kościołów. Wcześniej - jak podało "Times of Malta", miał przewracać krzesła w świątyni.

Śledczy podali, że 20-latek miał przedmioty łączące go ze śmiercią Polki. Policja nie ustaliła jeszcze przyczyn zgonu, ale - jak donosi "Times of Malta" - skłania się do wersji o zabójstwie Polki.

Znajomi Pauliny podkreślają, że była bardzo lubiana. - Uśmiechnięta, życzliwa i z wielkim sercem. Jako wolontariuszka opiekowała się zwierzętami w schroniskach - powiedzieli.

Paulina wyjechała na Maltę w 2018 roku i tam zamieszkała.

Reklama

Reklama

Reklama