Reklama

Reklama

Zabójstwo na planie "Rust". Alec Baldwin zabrał głos

- Była moją przyjaciółką. Jestem w stałym kontakcie z jej rodziną - podkreślił w sobotę Alec Baldwin. Aktor wypowiedział się po raz pierwszy od tragicznego wypadku na planie filmu "Rust". Podczas nagrywania sceny śmiertelnie postrzelił wtedy operatorkę Halynę Hutchins.

Baldwin wystąpił w kanale TMZ. Podkreślił, że jest w "stałym kontakcie" z pogrążoną w żałobie rodziną Hutchins i spotkał się z jej mężem. - Jest w szoku, ma 9-letniego syna. Jesteśmy z nim w stałym kontakcie, ponieważ bardzo martwimy się o rodzinę i dziecko. Z niecierpliwością czekamy, aż wydział szeryfa powie nam, co przyniosło śledztwo - dodał.

Według Baldwina prawdopodobieństwo śmiertelnego zdarzenia na planie filmu "Rust", którego był współproducentem, wynosiło "jeden na bilion". - Od czasu do czasu na planach filmowych zdarzają się przypadkowe wypadki, ale nie takie. Byliśmy bardzo, bardzo dobrze naoliwioną ekipą, kręcącą razem film, a potem wydarzyło się to straszne wydarzenie - mówił.

Podkreślił, że zdecydował się na publiczny występ, aby dziennikarze i fotoreporterzy przestali ciągle go śledzić i nękać.

Reklama

Alec Baldwin: Chodzi o ochronę ludzi na planach

- Wiem, że podejmowane są ciągłe wysiłki na rzecz ograniczenia użycia broni palnej na planach filmowych - powiedział Baldwin. - Należy przyjąć jednak pewne nowe rozwiązania. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, więc inni o tym zdecydują. Jednak jeśli chodzi o ochronę bezpieczeństwa ludzi na planach filmowych, popieram to w pełni i będę w tej kwestii współpracować w każdy możliwy dla mnie sposób - mówił.

Baldwin zdradził także, iż nagrywanie filmu "Rust" nie zostanie już wznowione. Przyznał, iż obecnie nie wie, kiedy będzie w stanie ponownie pracować na planie z bronią w ręku.

Pewne rozprężenie w sposobie obchodzenia się z bronią

Jak pisze agencja AP śledczy stanu Nowy Meksyk doszli do wniosku, że w sposobie obchodzenie się z bronią na planie filmu "Rust" panowało "pewne rozprężenie", ale jest jeszcze za wcześnie, aby ustalić, czy zostaną komukolwiek postawione zarzuty karne. Szeryf hrabstwa Santa Fe Adan Mendoza mówił wcześniej, że podczas przeszukiwania miejsca zdarzenia znaleziono ok 500 sztuk amunicji - naboje ślepe, imitacje nabojów, ale też i ostre.

Przeprowadzane są testy, aby potwierdzić, czy pocisk wyjęty z ramienia reżysera Joela Souzy został wystrzelony z tego samego rewolweru Colt, którego używał Baldwin, gdy postrzelił Hutchins. W analizie balistycznej pomaga FBI. Obecnie śledczy stoją na stanowisku, że z pistoletu Baldwina wystrzelono pojedynczy pocisk, od którego zginęła Hutchins i ranny został Souza.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy