Reklama

Reklama

W jego samochodzie zginęła księżna Diana. "Chce go z powrotem"

31 sierpnia minie 25 lat od tragicznego wypadku w Paryżu, w którym śmieć poniosła księżna Diana. Właściciel rozbitego Mercedesa S280, Jean-Francois Musa, stwierdził w rozmowie z portalem "Mirror", że francuskie władze nie pozwoliły mu odzyskać pojazdu. 63-latek chce, aby samochód trafił do muzeum i tym samym uhonorował pamięć księżnej Walii. Zdaniem ekspertów wrak może być wart 10 mln funtów.

- Zgodnie z prawem jest mój, ale nie mam pojęcia, gdzie jest - powiedział 63-letni Jean-Francois Musa dla portalu "Mirror". Mężczyzna był właścicielem firmy "Etoile Limousines", która współpracowała z paryskim hotelem Ritz. To stamtąd ruszył samochód z księżna Dianą. Właścicielem luksusowego obiektu był Mohamed Al-Fayed, ojciec Dodiego, który również zginął w wypadku razem z księżną. 

Musa twierdzi, że francuskie władze nie pozwoliły mu odzyskać Mercedesa S280. - Wiem tylko, że zgodnie z prawem jest mój i oczywiście chcę go z powrotem. Powinien już zostać zwrócony, ale okazało się to niemożliwe. Zawsze byłem jego właścicielem - tłumaczy. 

Reklama

Auto, w którym zginęła Diana, jest warte miliony

Eksperci uważają, że wrak mercedesa, którym jechała księżna Diana może być wart nawet 10 mln funtów (ponad 55 mln złotych). 63-letni Musa zapowiedział, że chce, aby samochód został wystawiony w muzeum w Stanach Zjednoczonych i tym samym uhonorował pamięć Diany. Podkreślił jednak, że członkowie rodziny królewskiej zawsze sugerowali, by auto zostało "dyskretnie zlikwidowane". 

Jak podaje "Mirror" w 2017 roku poinformowano, że samochód był przetrzymywany przez policję w kontenerze transportowym w podparyskiej miejscowości Creteil. 

Śmierć księżnej Diany

31 sierpnia 1997 roku, kilka minut po północy Mercedes S280 uderzył w 13. filar tunelu Alma w Paryżu. Auto uciekało przed paparazzi. Na miejscu śmierć poniosły dwie osoby - kierowca, Henri Paul (który prowadził auto pod wpływem alkoholu i środków odurzających) oraz Dodi Al-Fayed, kochanek księżnej Diany

Księżna Diana zmarła w szpitalu, w skutek odniesionych obrażeń wewnętrznych. Jej pogrzeb odbył się 6 września 1997 roku. Wypadek w Paryżu przeżył ochroniarz Al-Fayeda. 

ZOBACZ TAKŻE: Diana, najbardziej nieszczęśliwa księżniczka na świecie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy