Reklama

Reklama

USA: Pitbull zagryzł właścicielkę. "Mąż widział, jak pies je ciało"

70-letnia Amerykanka z Long Island została zabita przez swojego psa. Siedmioletni pitbull miał zagryźć kobietę, przeciągnąć ciało przez podwórko i zacząć je zjadać. Agresywne zwierzę zastrzelili wezwani na miejsce policjanci.

Ofiara to 70-letnia Marina Verriest. Ciało seniorki odkrył jej mąż, gdy wrócił do domu ok. godz. 13. Policja informuje, że mężczyzna zobaczył "psa jedzącego zwłoki".

"The New York Post" przekazał, że mąż kobiety natychmiast zadzwonił na policję. Podczas interwencji funkcjonariuszy, pitbull miał rzucić się na jednego z nich. Policjant otworzył ogień, zabijając zwierzę na miejscu.

Policjant w szoku. "Widok był przerażający"

Na miejsce przyjechał zespół pogotowia, który potwierdził śmierć kobiety. Interweniujący funkcjonariusz został przewieziony do szpitala - miał doznać szoku, gdy zobaczył zmasakrowane ciało.

Reklama

Zobacz też: Twierdził, że zjadł psa na obiad. Urzędnicy uratowali zaniedbane zwierzę

- Widok był przerażający. Nie wiemy, o której godzinie doszło do ataku, ale doszło do wielu okaleczeń na ciele, ramionach, twarzy i nogach - mówił na konferencji prasowej komisarz policji hrabstwa Nassau Patrick Ryder.

Czemu pies zaatakował seniorkę?

Pies w przeszłości należał do mężczyzny, którego lokalne media określiły jako "pasierba pary". Mieszkał on razem z krewnymi i psem w jednym domu. Kilka tygodni przed masakrą na Long Island, właściciel pitbulla zginął w wypadku na motocyklu.

- Nie wiemy, dlaczego pies zaatakował kobietę. Wcześniej nie odnotowano żadnych problemów dotyczących zachowania psa - przekazał Ryder.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy