Reklama

Martwy wieloryb na wybrzeżu. Leżał w ogromnej kałuży krwi

Morze wyrzuciło na brzeg plaży w Oregonie w USA tuszę martwego kaszalota spermacetowego. Młody wieloryb miał ogromne rany szarpane na ciele. Najczęściej śmierć wielorybów spowodowana jest ingerencją człowieka czy uderzeniem statku.

Wieloryb został znaleziony na plaży w pobliżu Fort Stevens State Park w Oregonie na zachodnim wybrzeżu USA. Na wideo opublikowanym przez Seaside Aquarium widać martwego kaszalota, leżącego z otwartą paszczą w kałuży krwi. Na ciele wieloryba widać ogromne rany szarpane.

Martwy wieloryb na wybrzeżu USA

Michael Milstein z Narodowej Służby Oceanicznen i Atmosferycznej (NOAA) przekazał mediom, że wieloryb być może zmarł po uderzeniu przez statek, a fale morskie wyrzuciły tuszę na brzeg. Nie jest jednak jasne, czy taka jest przyczyna śmierci wieloryba. 

Reklama

Naukowcy planują przeprowadzić sekcję zwłok, aby dokładnie poznać przyczynę. Według naukowców osobnik wygląda na dość młodego. Według prof. Liz Slooten z nowozelandzkiego Uniwersytetu Otago, wieloryb z Oregonu musiał prawdopodobnie odłączyć się od swojej grupy, zanim doszło do jego zderzenia ze statkiem. 

Największe zagrożenia dla wielorybów

Milstein podkreślił, że widok kaszalota spermacetowego o tej porze roku w Oregonie należy do rzadkości. Obecność tych wielorybów jest mniej powszechna zimą na północnym zachodzie USA niż latem. 

Naukowcy szacują, że na zachodnim wybrzeżu USA żyje około 2 tys. osobników kaszalota spermacetowego. Ich populacja nie odrodziła się jeszcze, jak w przypadku innych gatunków, po wielu latach komercyjnych połowów. 

Najczęściej śmierć wielorybów spowodowana jest ingerencją człowieka, uderzeniem statku, czy zaplątaniem w sieci. NOAA apeluje do żeglarzy, by zachowali czujność oraz rybaków, by usunęli nieużywany sprzęt z oceanu.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: USA | oregon | wieloryb | Kaszalot | ekologia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy