Reklama

Reklama

Afganistan: Talibowie informują o zniszczeniu bazy Państwa Islamskiego w Kabulu

Rządzący Afganistanem talibowie poinformowali w poniedziałek, że ich siły zniszczyły kryjówkę komórki Państwa Islamskiego Prowincji Chorasan (IS-Ch) w stolicy kraju Kabulu. Doszło do tego po niedzielnym ataku na meczet Eid Gah, który łączony jest z ISIS - poinformowała agencja Reutera.

Podejrzewa się, że ataku na świątynię dokonali w niedzielę bojownicy z Państwa Islamskiego, którzy brali na siebie odpowiedzialność za wcześniejsze ataki i którzy pozostają w konflikcie z obecnym rządem talibów.

Talibowie: Baza ISIS całkowicie zniszczona

Zabihullah Mudżahid, rzecznik talibów, poinformował, że akcję militarną przeprowadzono na północy miasta, w 17. dzielnicy. "Baza ISIS została całkowicie zniszczona, a wszyscy członkowie tej organizacji zginęli w wyniku zdecydowanego i udanego działania" - napisał w poniedziałek na Twitterze.

Mudżahid powiedział też AFP, że śledztwo wciąż trwa, ale "wstępne informacje wskazują, że to grupy powiązane z Państwem Islamskim przeprowadziły atak".

Reklama

Lokalne media doniosły w poniedziałek o "ciężkich" starciach w okolicach Kabulu, a ich mieszkańcy mówili, że słyszeli w nocy eksplozje i strzały. Abdul Rahman, mieszkaniec Kabulu, powiedział AFP, że "duża liczba" sił talibańskich zaatakowała co najmniej trzy domy w jego dzielnicy. "Walki trwały przez kilka godzin" - dodał.

Zabici i ranni po ataku na meczet

Według doniesień AFP w niedzielnym ataku na Eid Gah, drugi największy meczet Afganistanu, zginęło pięć osób a 11 zostało rannych. BBC z kolei informowała o ośmiu ofiarach śmiertelnych. Urzędnik talibański przekazał anonimowo agencji, że zginęli zarówno cywile, jak i talibowie. "Zatrzymaliśmy też trzy osoby związane z wybuchem" - powiedział.

W meczecie odbywały się nabożeństwa żałobne w intencji matki Zabihullaha Mudżahida. Ładunek został umieszczony przy wejściu do świątyni i wybuchł w momencie, gdy wierni wyszli z niej, wskazało źródło AFP.

Afganistan. "To są nasze pieniądze". Talibowie żądają międzynarodowej pomocy i grożą

Od czasu przejęcia 15 sierpnia przez talibów władzy w Afganistanie nasiliły się zamachy bojowników organizacji Państwo Islamskie Prowincji Chorasan (IS-Ch). 26 sierpnia to radykalne ugrupowanie dokonało przy lotnisku w Kabulu samobójczego ataku bombowego, zabijając około 200 osób, w tym 13 amerykańskich żołnierzy piechoty morskiej.

W sobotę dwóch talibów i troje cywilów zginęło w mieście Dżalalabad w zamachu, do którego również przyznało się IS-Ch. Z kolei w piątek talibowie zaatakowali kryjówki tego ugrupowania na północy Kabulu, zabijając i zatrzymując nieokreśloną liczbę bojowników. Rywalizacja i walki między obiema grupami stale eskalują - podkreślają agencje.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy