Reklama

Reklama

Bitwa o Łyman w momencie krytycznym. Ukraińcy przyćmią ogłoszenie aneksji?

To moment krytyczny bitwy o Łyman. Ukraińcy zbliżają się z północy i południowego wschodu - informuje Rob Lee z amerykańskiego Instytutu Badania Polityki Zagranicznej. Rosjanie są w fatalnym położeniu, możliwe że w najbliższych godzinach poniosą klęskę.

Przegrana Rosjan w bitwie o Łyman może przyćmić ogłoszenie aneksji okupowanych ukraińskich terenów - uważa Rob Lee. Na Twitterze informuje też, że natarcie ze strony Ukraińców trwa z dwóch kierunków: północy i południowego wschodu. 

Lee twierdzi, że jest "mało prawdopodobne, by Rosjanie zdołali się wycofać". 

"Rosyjski kanał na Telegramie informuje, że Łyman zostało okrążone" - podał Lee w innym wpisie na Twitterze. Rosyjscy żołnierze wciąż są w mieście. 

Z najnowszych informacji wynika też, ze siły ukraińskie odzyskały kontrolę nad wsią Szandryhołowe w obwodzie donieckim.  

Reklama

Dekrety przygotowujące aneksję Chersonia i Zaporoża

Tymczasem Putin przyznał w czwartek w nocy niepodległość Chersonia i Zaporoża oraz zapowiedział, że w piątek włączy cztery okupowane ukraińskie obwody: doniecki, ługański, chersoński i zaporoski do Rosji. Te decyzje ma zatwierdzić rosyjski parlament.

Powiedział, że jest gotów bronić tych terytoriów wszelkimi dostępnymi środkami, wskazując, że byłby skłonny użyć ataku nuklearnego, aby powstrzymać wysiłki Ukrainy na rzecz wyzwolenia jej suwerennego terytorium.

Świat nie uznaje roszczeń Rosji

Ogłoszenie przez Putina planu aneksji ukraińskich terytoriów wywołało nową falę międzynarodowego potępienia Rosji. "Każda decyzja o przystąpieniu do aneksji obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego na Ukrainie nie miałaby podstawy prawnej i zasługuje na potępienie" - powiedział sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.

"Doceniam jasne stanowisko sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa w sprawie kryminalnych zamiarów Federacji Rosyjskiej, dążącej do nielegalnego anektowania kolejnych terenów Ukrainy: takie działania nie będą miały żadnej mocy prawnej, rażąco naruszają Cele i Zasady Karty Narodów Zjednoczonych i nie zostaną uznane przez świat" - zaznaczył na Twitterze ukraiński prezydent.

Prezydent USA Joe Biden oświadczył w czwartek, że Stany Zjednoczone nigdy nie uznają roszczeń Rosji do suwerennego terytorium Ukrainy, a "tak zwane referenda" zorganizowane przez Moskwę na kontrolowanych przez nią ukraińskich terytoriach "były absolutną fikcją".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy