Reklama

Reklama

Fogiel: Zamiast kamery, przed Tuskiem powinno stać lustro

Donald Tusk jest ojcem tego, że w Polsce funkcjonuje system europejskich opłat za emisję - powiedział w "Śniadaniu Rymanowskiego w Polsat News i Interii" wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. - Od siedmiu lat rządzicie i efekt tego jest taki, że w Polsce są największe podwyżki cen gazu czy też prądu - odpowiedziała mu posłanka PO Marzena Okła-Drewnowicz.

30 grudnia Donald Tusk zamieścił wpis na Twitterze, w którym skomentował podwyżki cen energii, które będą pustoszyć portfele Polaków. - Para emerytów, Warszawa, ul. Dymna 25 - płacili 231 zł za gaz do tej pory, od stycznia zapłacą 1500 zł. To jest podwyżka o 650 procent - wskazuje Tusk i pyta polityków PiS: Czy wyście powariowali? - Przecież ludzie nie przeżyją takich podwyżek - dodał.

Do tych słów odniósł się w programie "Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii" wicerzecznik PiS Radosław Fogiel, który stwierdził, iż "przychodzą obniżki m.in. podatków dla wielu milionów Polaków wprowadzone Polskim Ładem". Poseł PiS dodał, że "jeśli Donald Tusk z taką dezynwolturą zadaje te pytania, to myślę, że popełnił jeden błąd, bo zamiast kamery powinno stać tam lustro". - To Donald Tusk jest ojcem tego, że w Polsce funkcjonuje taki system europejskich opłat za emisję - stwierdził rzecznik PiS.

Reklama

Fogiel zarzucił liderowi PO, że najpierw jako premier, a potem jako szef rady europejskiej "nie był w stanie powstrzymać budowy gazociągu Nord Stream 2, za pomocą którego dzisiaj Gazprom i Władimir Putin podnosi ceny gazu i spekuluje nimi w całej Europie". Fogiel zgodził się także z premierem Mateuszem Morawieckim, który stwierdził, że "Donald Tusk był premierem polskiej biedy".

Posłanka PO Marzena Okła-Drewnowicz odpowiedziała Radosławowi Foglowi, że "od siedmiu lat rządzicie i efekt tego jest taki, że w Polsce są największe podwyżki cen gazu czy też prądu". - Donald Tusk radził w październiku żeby wystąpić do KE o obniżenie VAT-u na energię. Czesi to zrobili, a my (PiS) robi to wszystko w sposób oporny - dodała.

Okła-Drewnowicz: Doprowadzili Polskę do kryzysu

Okła-Drewnowicz zapytana, czy Tusk ma za co bić się w pierś, odpowiedziała, że "całe Prawo i Sprawiedliwość na czele z premierem Mateuszem Morawieckim i prezesem Jarosławem Kaczyńskim powinni trzykrotnie uderzyć się w piersi za to, że doprowadzili dzisiaj Polskę do kryzysu, zarówno gospodarczego jak i zdrowotnego".

Posłanka PO stwierdziła, że podwyżki cen gazu "to jest wina państwa, które nie potrafiło zorganizować tak swojego systemu, żeby ludzie na tym nie tracili".

Zgorzelski: Tusk i Morawiecki razem "klepali biedę"

Do słów Mateusza Morawieckiego, że Donald Tusk był premierem polskiej biedy odniósł się wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL), który zauważył, że w takim razie obaj (Tusk i Morawiecki) "klepali tę biedę", bo kiedy premierem był Donald Tusk, Mateusz Morawiecki był jego doradcą. - Nawalanie się między PiS i PO już nas nie dziwi, natomiast fakt jest następujący, że inflacja jest dwa razy wyższa niż średnia Unii Europejskiej. I ten fakt obciąża władzę - dodał.

Paweł Szrot z Kancelarii Prezydenta zapytany, jaki prezydent ma plan na zwalczenie podwyżek, odpowiedział, że "prezydent ściśle współpracuje z rządem w działaniach, które zwalczają skutki inflacji". Dodał, że "prezydent jeszcze przed nowym rokiem podpisał ustawę o dodatku osłonowym i wprowadzi inne działania jeśli chodzi o surowce naturalne".

Spięcia Fogla z Czarzastym

W dalszej części programu politycy opowiadali na pytanie, czy spodziewają się przedterminowych wyborów. Radosław Fogiel stwierdził, że PiS ma stabilną większość, "co pokazało uchwalenie budżetu przy ogromnej mobilizacji opozycji. Zaznaczył, że "oczywiście żaden odpowiedzialny za słowa polityk nie wykluczy wcześniejszych wyborów. Zawsze istnieje jakiś promil szans".

Nawiązał też do wcześniejszej wypowiedzi obecnej w studiu posłanki PO Marzeny Okły-Drewnowicz. - Może bym uwierzył w to, co mówiła pani poseł w swoim emocjonalnym wystąpieniu przed chwilą, gdyby nie to, że słyszymy to samo od 2015 r.: "Jest dramat, źle", "PiS robi wszystko koszmarnie", "czeka nas zapaść", "przedterminowe wybory". Przypomnę 2016 r. i pierwsze spędy KOD-u, na których występowała opozycja - opowiadał. 

- Przerwę panu - wtrącił Włodzimierz Czarzasty. - Nie zgodzę się, żeby pan do mówił "emocjonalne wystąpienie", "spędy KOD-u". Proszę pana, 10 procent inflacji. Mówi panu to coś? Chodzi pan na zakupy, widzi pan co się dzieje? Po co pan bzdurnie chwali PiS, skoro ma pan efekty takie jakie są? Po co pan ludzi obraża?  - Czarzasty zapytał Fogla.

Czarzasty: Jak słucham głupot, to reaguję

- Skończył pan? Wie pan, panie marszałku, dziwi mnie to, że nie jest pan w stanie wytrzymać tych kilku minut - odpowiedział wicerzecznik PiS.

- Bo jak słucham głupot, to na nie reaguję - wtrącił Czarzasty.

- Proszę te głupoty zachować dla siebie. Państwa w studiu jest czworo, a ja jeden. Odpowiadam wszystkim państwu, a pan i tak nie jest w stanie trzymać przez chwilę języka za zębami  - ripostował Fogiel.

Marzena Okła-Drewnowicz zauważyła, że w programie obecny był też Paweł Szrot z Kancelarii Prezydenta. - Ale pan prezydent jest osobnym ośrodkiem politycznym - powiedział wicerzecznik PiS. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje