Reklama

Reklama

​Adam Szłapka dla "Rz": Wszyscy czekają na wyjaśnienia Macierewicza

"Wszyscy czekają na wyjaśnienia człowieka, którego sprawa dotyczy - Antoniego Macierewicza. Jako osoba pełniąca tak wysokie i ważne stanowisko nie może nie odnieść się do zarzutów" - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" poseł Nowoczesnej Adam Szłapka. Komentuje w ten sposób podejrzenia względem ministra obrony, jakie w swojej książce zawarł Tomasz Piątek.

Przypomnijmy, że niedawno ukazała się książka "Macierewicz i jego tajemnice" Tomasza Piątka, w której opisywane są rzekome powiązania Macierewicza i jego współpracowników z obcymi służbami i światem przestępczym.

Reklama

Nowoczesna złożyła interpelacje w sprawie opisywanych w książce podejrzeń. Jak wyjaśnia poseł Szłapka, powodem interpelacji jest fakt, że "osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo powinny być poza wszelkimi podejrzeniami".

MON odrzuca zarzuty

Mimo że MON odrzuca wszystkie zarzuty, poseł Nowoczesnej przekonuje, że "tezy przywołane w książce wydają się solidnie udokumentowane, podparte faktami z Krajowego Rejestru Sądowego".

"Na stronie KRS do tej pory każdy mógł sprawdzić, że Macierewicz zasiada w radzie fundacji "Głos", której prezesem zarządu jest Robert Jerzy Luśnia - osoba, która była tajnym współpracownikiem służb PRL, a jego dzisiejsze powiązania też budzą wiele wątpliwości" - dodaje.

Adam Szłapka wskazuje także na "kolejne kontrowersje" zawarte w książce. Chodzi o związki Macierewicza z Jackiem Kotasem - przekonuje.

"To Antoni Macierewicz udzielił Kotasowi dostępu do tajnych dokumentów polskiej armii. Co znamienne, w styczniu 2017 r. sąd uznał, że nazywanie Jacka Kotasa "rosyjskim łącznikiem" było dopuszczalne. Następny wątek dotyczy amerykańskiego byłego senatora, a obecnie lobbysty Alfonsa d'Amato. Z powodu tych relacji opisanych m.in. w książce Tomasza Piątka pytam pana ministra, czy są mu znane informacje nt. możliwej współpracy pana d'Amato z włoską oraz rosyjską przestępczością zorganizowaną w USA" - mówi w wywiadzie z Jackiem Nizinkiewiczem.

Przypomnijmy, że tuż po premierze książki szef MON złożył zawiadomienie do Departamentu Wojskowego Prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dotyczy ono stosowania przemocy lub groźby wobec funkcjonariusza publicznego w celu podjęcia lub zaniechania czynności służbowych i publicznego znieważania lub poniżania konstytucyjnego organu RP.

Interwencja premier lub prezydenta?

Jak wskazuje Szłapka, oczekuje on wyjaśnień od osób, do których złożył już interpelacje w tej sprawie. Są to minister obrony, minister sprawiedliwości, szef MSZ, koordynator służb specjalnych i minister finansów.

Poseł Nowoczesnej zapowiada także, że kolejne interpelacje będzie kierował na ręce Beaty Szydło.

Pytany o możliwość interwencji ze strony prezydenta, Szłapka odpowiada, że "z wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy można wyczytać, że Antoni Macierewicz nie jest osobą, którą obdarza pełnym zaufaniem".

"Świadczy o tym chociażby zamieszanie wokół nominacji generalskich, czy to, że prezydent Andrzej Duda nie podpisał wniosków szefa MON o nadanie sztandarów wojskowych trzem pierwszym brygadom Obrony Terytorialnej. Natomiast odebranie dostępu do informacji niejawnej gen. Jarosławowi Kraszewskiemu - dyrektorowi Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego - jest wyraźną próbą odcięcia ośrodka prezydenta od informacji z MON" - dodaje.

Pełna treść wywiadu we wtorkowym wydaniu "Rzeczpospolitej"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy