Reklama

Reklama

Lądownik Philae: Witaj Ziemio, słyszysz mnie?

Lądownik Philae, który jako pierwszy pojazd w historii wylądował na komecie, "obudził się" po pół roku i wysłał sygnał na Ziemię. Kontakt trwał przez 85 sekund, w ciągu których lądownik przesłał kolejne dane o komecie Czuriumow-Gierasimienko.

Maszyna, która jest częścią międzyplanetarnego projektu Rosetta, nie dawała o sobie znać przez pół roku. Najprawdopodobniej wylądowała w cieniu wzgórza, do którego nie docierało światło.

Reklama

Energii starczyło zaledwie na kilkadziesiąt godzin pracy. W tym czasie udało się zebrać wstępne dane i pobrać pierwsze próbki gleby.

Potem Philae stracił moc i przeszedł w stan uśpienia. Od listopada ubiegłego roku kometa przesunęła się bliżej Słońca, więc panele słoneczne mogą dostarczyć mu więcej energii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje