Stołeczny urzędnik zatrzymany przez CBA. To były komendant w policji

Oprac.: Harald Kittel
Michał Domaradzki, szef Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego stołecznego ratusza i były szef stołecznej policji, został zatrzymany w środę przez CBA na polecenie Prokuratury Regionalnej w Szczecinie. Chodzi o śledztwo w sprawie ujawnienia niejawnych informacji. Urzędnik zgodził się na podawanie swojego imienia i nazwiska oraz wizerunku. Za pośrednictwem warszawskiego magistratu przekazał, że to "krok czysto polityczny".

Informację o zatrzymaniu Michała Domaradzkiego potwierdził rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie Marcin Lorenc.
Prokuratura: Chodzi o ujawnienie informacji niejawnych
Lorenc dodał, że chodzi o śledztwo dotyczące ujawniania informacji niejawnych.
Rzecznik prokuratury wyjaśnił, że czynności prokuratorskie są wykonywane w Warszawie.
Prok. Marcin Lorenc przekazał także, że prokuratura nie udziela obecnie więcej informacji w tej sprawie.
Domaradzki: Krok czysto polityczny
- W każdej sprawie ratusz współpracuje ze służbami. Nie będziemy komentować pokazowego zatrzymania byłego komendanta stołecznego policji, a obecnie jednego z dyrektorów ratusza, zamiast normalnie wezwać do prokuratury - przekazała początkowo rzecznik ratusza Monika Beuth.
Wieczorem za jej pośrednictwem wydał oświadczenie sam Domaradzki, który zgodził się na podawanie imienia i nazwiska oraz publikowanie wizerunku oraz ujawnił, że został zwolniony po przedstawieniu zarzutów związanych z przekroczeniem uprawnień i niedopełnieniem obowiązków.
Domaradzki poinformował w oświadczeniu, że zarzuty postawiono mu "w sprawie urzędowej związanej z funkcjonowaniem jako dyrektora pionu bezpieczeństwa w stołecznym ratuszu".Dodał, że nigdy nie uchyla się od współpracy z organami państwa oraz że w tej sprawie można było wykorzystać inne środki. "Stawiane zarzuty oraz sposób zatrzymania oceniam jako krok czysto polityczny" - dodał, podkreślając, że "nie zgadzam się na takie funkcjonowanie państwa" jako wieloletni funkcjonariusz policji. "Będę bronił swojego dobrego imienia" - napisał.
CBA: Informacje w zamian za łapówki
Informację o zatrzymaniu Michała Domaradzkiego jako pierwszy podał portal rmf24.pl, który sprecyzował, że chodzi o jeden z wyodrębnionych wątków większego śledztwa dotyczącego afery wokół zakładów chemicznych w Policach w Zachodniopomorskiem.
W śledztwie okazało się, że Michał Domaradzki mógł nielegalnie udostępnić niejawne materiały.
7 października 2020 roku CBA poinformowało o przeprowadzeniu przeszukań w kilku miejscach w województwie mazowieckim i wielkopolskim.
Biuro podało wtedy, że przeszukano między innymi mieszkania byłego funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, byłego funkcjonariusza policji oraz przedsiębiorcy. Czynności prowadzono także w Biurze Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy.
Przeszukania przeprowadzono "w ramach śledztwa dotyczącego podejrzenia wręczenia łapówek w zamian za ujawnienie tajemnicy służbowej" - podało wtedy CBA. "Sprawa jest wynikiem uzyskania materiału dowodowego w ramach śledztwa dotyczącego działania na szkodę Zakładów Chemicznych Police S.A." - podano w komunikacie.
Były komendant policji. Szef biura w stołecznym ratuszu
Michał Domaradzki od 1992 był funkcjonariuszem komendy powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej, pełniąc w latach 1999-2003 funkcję naczelnika sekcji kryminalnej, a od 2004 do 2006 - komendanta powiatowego. Przez następne dwa lata był komendantem powiatowym Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim, a w latach 2008-2009 komendantem miejskim w Kielcach. Od 2009 związany ze świętokrzyską komendą wojewódzką, w tym od 2010 r. jako pierwszy zastępca komendanta wojewódzkiego.
W latach 2012-2013 był pierwszym zastępcą komendanta stołecznego policji. Od czerwca 2013 do września 2014 r. pełnił funkcję lubelskiego komendanta wojewódzkiego. 2 września 2014 został powołany na stanowisko komendanta stołecznego, z którego został odwołany w lutym 2016 roku.
W styczniu 2020 roku został szefem Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w stołecznym ratuszu. Wcześniej był dyrektorem stołecznego Biura Polityki Mobilności.