Reklama

Reklama

Lubuskie: Usuwanie martwych ryb z Odry potrwa jeszcze kilka dni

Śnięte ryby płyną od kilku dni także lubuskim odcinkiem Odry. - Są to ryby, które śnięte były już wcześniej, co widać po rozkładzie ich ciał. To świadczy o tym, że spływają z górnego odcinka rzeki. Niestety również na naszym odcinku obserwuje się duże skupiska ryb, które po prostu są w trakcie agonii - mówi ichtiolog gorzowskiego Okręgu PZW Piotr Tomkowiak. Dodał, że usuwanie martwych ryb potrwa jeszcze kilka dni.

Tylko część ryb jest już w stanie rozkładu. To może sugerować, że nie chodzi tylko o śnięte ryby, który napłynęły z woj. dolnośląskiego wraz z prądem rzeki, ale również te bytujące w lubuskim odcinku rzeki.

Śnięte ryby w Odrze. Wędkarze sprzątają

W Lubuskiem od kilku dni trwa usuwanie martwych ryb. W akcję zaangażowani są głównie wędkarze z Okręgów PZW w Zielonej Górze i Gorzowie Wlkp., które dzierżawią Odrę do celów wędkarskich od Wód Polskich. Dotychczas z lubuskiego odcinka rzeki wyłowiono już kilka ton martwych ryb, m.in. z rejonów Krosna Odrzańskiego, Cigacic czy Słubic i Kostrzyna nad Odrą.

Reklama

Na przykład w czwartek śnięte ryby były zbierane z Odry m.in. w Słubicach. Od godzin przedpołudniowych kilkadziesiąt osób zaopatrzonych w worki i rękawice szukało martwych ryb zarówno na brzegu, jak i w toni, pływając po rzece łodziami. Ryby są wyławiane i pakowane w foliowe worki. Utylizacją zajmie się wyspecjalizowana firma.

Prezes Okręgu PZW w Gorzowie Wlkp. Jan Włodarczak powiedział, że wędkarze ruszyli do sprzątania martwych ryb i nie trzeba było ich do tego namawiać. - Sprzątamy, żeby nie potruło się społeczeństwo, żeby zwierzęta - ssaki czy ptaki - nie potruły się, jedząc zatrute ryby - powiedział.

Ichtiolog gorzowskiego Okręgu PZW Piotr Tomkowiak powiedział, że martwe ryby zaczęły się pojawiać w rejonie Słubic i Kostrzyna nad Odrą w środę w godzinach popołudniowych, o czym zaalarmowali związek wędkarze.

- Są to ryby, które śnięte były już wcześniej, co widać po rozkładzie ich ciał. To świadczy o tym, że spływają z górnego odcinka rzeki. Niestety również na naszym odcinku obserwuje się duże skupiska ryb, które po prostu są w trakcie agonii. To są ryby, które za chwilę też będziemy musieli zbierać. Słabnąc, chowają się w zatokach, chcąc prawdopodobnie uniknąć tego skażenia rzeki, ale ich los jest przesądzony - powiedział Tomkowiak.

Dodał, że zbieranie martwych ryb potrwa jeszcze kilka dni, a sama ichtiofauna rzeki zostanie mocno uszczuplona. - Padają wszystkie gatunki, które bytują w rzece. Od narybków letnich po ryby, które miały przystąpić do tarła. Czeka nas długotrwały proces odbudowy populacji ryb w naszej rzece - zaznaczył ichtiolog.

Przemysław Daca: Z Odry wyłowiono 10 ton martwych ryb

Prezes Wód Polskich Przemysław Daca poinformował w czwartek, że z Odry głównie wędkarze wybrali dotychczas 10 ton martwych ryb.

Sprawą masowego śnięcia ryb w Odrze, po zawiadomieniu WIOŚ we Wrocławiu, zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Postępowanie sprawdzające w tej sprawie, z zawiadomienia władz Oławy, prowadzi też miejscowa prokuratura.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy