Naruszenie nietykalności cielesnej w Sejmie? Poseł rozważa zawiadomienie

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Udostępnij

Poseł PiS Józef Leśniak rozważa złożenie do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez posła PO Tomasza Lenza. Zarzuca mu naruszenie nietykalności cielesnej podczas nocnych obrad Sejmu, w czasie drugiego czytania projektu ustawy o reformie Sądu Najwyższego.

Incydent w Sejmie
Incydent w Sejmie Krystian MajAgencja FORUM

Leśniak zapowiedział też, że zgłosi sprawę do sejmowej komisji etyki poselskiej. "Zastanawiam się nad dalszymi krokami, w tym nad złożeniem doniesienia do prokuratury" - dodał.

Według Leśniaka, mógł zostać naruszony art. 217. Kodeksu karnego. Zgodnie z nim: "Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".

"Chcę złożyć zawiadomienie do komisji etyki poselskiej. Uważam, że takie zachowania w polskim Sejmie są niedopuszczalne. Nie mieliśmy z czymś takim nigdy do czynienia. Dochodziło do utarczek słownych, ale nie mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której podchodzi jeden poseł do drugiego z tyłu, znienacka i uderza go mocno w plecy, bez żadnego powodu" - powiedział.

"Stałem, przyglądałem się co się dzieje na sali plenarnej. Pan poseł Lenz podszedł do mnie, uderzył, popchnął i zaczął szarpać się z pozostałymi posłami" - zaznaczył Leśniak.

Zajście jest widoczne m.in. na nagraniu, które umieścił w internecie poseł Tomasz Jaskóła; pos. Lenz podchodzi do grupy posłów PiS i m.in. popycha posła Leśniaka.

Incydenty w Sejmie

W czasie drugiego czytania projektu ustawy o Sądzie Najwyższym, po tym jak nerwy puściły Jarosławowi Kaczyńskiemu, w Sejmie zawrzało. "Wiem, że boicie się prawdy. Ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich pamięcią mojego świętej pamięci brata. Zniszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami!" - powiedział do opozycji prezes PiS. Posłowie Nowoczesnej podnosili, że Kaczyński miał obrazić Kamilę Gasiuk-Pihowicz, mówiąc do niej "won".

W czasie emocjonalnego wystąpienia Kamili Gasiuk-Pihowicz posłowie opozycji otoczyli miejsce Jarosława Kaczyńskiego. Zajście nagrywała Kinga Gajewska z PO. W tym czasie podszedł do niej Dominik Tarczyński z PiS, który chciał jej wyrwać telefonKrystian MajAgencja FORUM
W czasie emocjonalnego wystąpienia Kamili Gasiuk-Pihowicz posłowie opozycji otoczyli miejsce Jarosława Kaczyńskiego. Zajście nagrywała Kinga Gajewska z PO. W tym czasie podszedł do niej Dominik Tarczyński z PiS, który chciał jej wyrwać telefonKrystian MajAgencja FORUM
W czasie emocjonalnego wystąpienia Kamili Gasiuk-Pihowicz posłowie opozycji otoczyli miejsce Jarosława Kaczyńskiego. Zajście nagrywała Kinga Gajewska z PO. W tym czasie podszedł do niej Dominik Tarczyński z PiS, który chciał jej wyrwać telefonKrystian MajAgencja FORUM
W czasie emocjonalnego wystąpienia Kamili Gasiuk-Pihowicz posłowie opozycji otoczyli miejsce Jarosława Kaczyńskiego. Zajście nagrywała Kinga Gajewska z PO. W tym czasie podszedł do niej Dominik Tarczyński z PiS, który chciał jej wyrwać telefonKrystian MajAgencja FORUM
W czasie emocjonalnego wystąpienia Kamili Gasiuk-Pihowicz posłowie opozycji otoczyli miejsce Jarosława Kaczyńskiego. Zajście nagrywała Kinga Gajewska z PO. W tym czasie podszedł do niej Dominik Tarczyński z PiS, który chciał jej wyrwać telefonKrystian MajAgencja FORUM
W czasie emocjonalnego wystąpienia Kamili Gasiuk-Pihowicz posłowie opozycji otoczyli miejsce Jarosława Kaczyńskiego. Zajście nagrywała Kinga Gajewska z PO. W tym czasie podszedł do niej Dominik Tarczyński z PiS, który chciał jej wyrwać telefonKrystian MajAgencja FORUM
W czasie emocjonalnego wystąpienia Kamili Gasiuk-Pihowicz posłowie opozycji otoczyli miejsce Jarosława Kaczyńskiego. Zajście nagrywała Kinga Gajewska z PO. W tym czasie podszedł do niej Dominik Tarczyński z PiS, który chciał jej wyrwać telefonKrystian MajAgencja FORUM
W czasie emocjonalnego wystąpienia Kamili Gasiuk-Pihowicz posłowie opozycji otoczyli miejsce Jarosława Kaczyńskiego. Zajście nagrywała Kinga Gajewska z PO. W tym czasie podszedł do niej Dominik Tarczyński z PiS, który chciał jej wyrwać telefonKrystian MajAgencja FORUM
emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
Przejdź na