Reklama

Toyota wpadła do potoku. Nie żyje jedna osoba

Samochód osobowy wpadł do potoku w miejscowości Sady Dolne (woj. dolnośląskie). Jedna osoba zginęła, jedna została ranna. Wyjaśniane są okoliczności zdarzenia.

Do wypadku doszło 26 grudnia po południu, w powiecie jaworskim. Ze zdjęć zamieszczonych w mediach społecznościowych wynika, że Toyota Yaris wpadła do potoku. Na miejsce skierowani strażaków z JRG Jawor, OSP KSRG Sady Dolne, OSP Dobromierz.

"Na miejsce zdarzenia dotarło pierwsze OSP, które niezwłocznie podjęło wszelkie działania, aby przywrócić krążenie krwi poszkodowanemu mężczyźnie. Niestety, nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Druga osoba została wydobyta przez strażaków z pojazdu. Trafiła do szpitala" - podał portal Jawor 998.

Reklama

Służby wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Nie są znane powody tragedii.

Wypadek w Piastowie

W Wigilię pod Warszawą doszło do innego wypadku. Pijany kierowca zabrał do auta sześcioletnią córkę i wracał z wigilijnej kolacji przez Piastów. Na ulicy Wojska Polskiego jego samochód uderzył jednak w latarnię.

Mężczyzna i dziecko nie doznali obrażeń, jednak policjanci, którzy przyjechali na miejsce, wykryli, że w organizmie ojca są dwa promile alkoholu. 39-latek został zatrzymany, a teraz grozi mu do dwóch lat więzienia.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wypadek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy