Reklama

Reklama

Kinga Duda społecznym doradcą prezydenta. Rzecznik Pałacu zabrał głos

- Społeczni doradcy nie mają ściśle określonych zadań i zakresu kompetencji. Nie przysługują im też żadne profity, jak gabinet, ochrona czy samochód – mówi Interii rzecznik prezydenta Błażej Spychalski po tym, jak społecznym doradcą Andrzeja Dudy została jego córka Kinga.

We wtorek (17 września) wieczorem dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda odnotował, że na oficjalnej stronie prezydenta Andrzeja Dudy w zakładce "doradcy społeczni" widnieje nazwisko jego córki - Kingi. To nowość, bo w poprzedniej kadencji córka prezydenta nie pełniła tej funkcji. Niektórzy, jak Berenda, zaczęli porównywać tę sytuację do odpowiednika Dudy w Stanach Zjednoczonych, czyli Donalda Trumpa. Jego rodzina ściśle współpracuje z prezydentem, a córka Ivanka Trump również pełni funkcję jego doradcy.

Reklama

Sytuacja może być porównywalna, choć Kinga Duda swoją funkcję pełni społecznie. Co więcej, już wcześniej doradzała ojcu, o czym prezydent Duda mówił jeszcze w kampanii prezydenckiej. Pojawienie się jej nazwiska na stronie internetowej wydaje się więc jedynie usankcjonowaniem pewnego stanu, który ma miejsce od dawna.

Czym będzie się zajmować nowy doradca prezydenta? Wydaje się, że przemówienie Kingi Dudy w trakcie wieczoru wyborczego w Pułtusku mogłoby sugerować, że będzie odpowiedzialna za międzypokoleniowy dialog lub reprezentowanie głosu młodego pokolenia. Na stronie internetowej możemy przeczytać o wykształceniu i zainteresowaniach nowego doradcy prezydenta, nie ma natomiast wzmianki, czym miałaby się zajmować Kinga Duda.

- Społeczni doradcy prezydenta, inaczej niż etatowi, nie mają ściśle określonych zadań i zakresu kompetencji. Na tym po prostu polega ta funkcja - doradzają prezydentowi wtedy, kiedy tego potrzebuje - informuje Interię rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

- Kindze Dudzie, jak i każdemu ze społecznych doradców, nie przysługują żadne dodatkowe profity, jak np. gabinet, ochrona, środki pieniężne, czy samochód. Nic z tych rzeczy - dodaje prezydencki minister.

Tymczasem Kinga Duda nową funkcję pełni od sierpnia. Wraz z nią ostatnio powołany został na porównywalne stanowisko Marcin Drewa z Pomorza, który na co dzień pracuje jako dyrektor KRUS.

Oficjalna funkcja wiąże się też z oficjalnymi spotkaniami. Kinga Duda będzie spotykała się z ojcem nie tylko na stopie prywatnej, ale także w ramach spotkań ze wszystkimi doradcami.

- Prezydent organizuje cykliczne spotkania ze wszystkimi doradcami - etatowymi i społecznymi. Nie ma jednak ustalonego stałego harmonogramu takich spotkań, bo odbywają się one w razie potrzeb - uściśla Spychalski.

Obecnie prezydent Andrzej Duda korzysta z usług siedmiu doradców etatowych i 13 doradców społecznych.

Przypomnijmy, że Kinga Duda to kolejny członek rodziny prezydenta, który w jakiś sposób wiąże się z polityką. Ojciec Andrzeja Dudy - Jan Tadeusz, jest przewodniczącym sejmiku małopolskiego. Stryj prezydenta - Antoni Duda, został z kolei w sierpniu członkiem zarządu PKP Cargo. Rzecz jasna żona Andrzeja Dudy - Agata, pełni obowiązki pierwszej damy.

Tymczasem w Pałacu Prezydenckim wciąż wyczekiwane są zmiany w Kancelarii Prezydenta. Andrzej Duda zapowiedział je jeszcze w trakcie kampanii wyborczej, w rozmowie z Polsatem. Od wyborów minęły już dwa miesiące, a żadnych ruchów personalnych dotąd nie było. Jak udało nam się ustalić, funkcję zachowa szef BBN Paweł Soloch. Szefową kancelarii przestanie być natomiast Halina Szymańska, a Krzysztof Szczerski zwolni miejsce szefa gabinetu i zajmie się wyłącznie sprawami międzynarodowymi.

O planowanych zmianach w Kancelarii Prezydenta pisaliśmy w Interii w ubiegłym tygodniu.

Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje