Reklama

Reklama

Włamali się do sklepu, żeby pootwierać piwo

Nieznani sprawcy, którzy włamali się do sklepu z napojami w Muelheim an der Ruhr, otworzyli ponad 1000 butelek piwa. Włamywacze poszukiwali ukrytych pod kapslami losów, za które od producenta piwa można otrzymać cenne nagrody - podały we wtorek niemieckie media.

Sprawcy włamania pozostawili na podłodze sklepu dziesiątki pustych kapsli. Z otwartych przez siebie butelek nie wypili ani łyka - dziwią się autorzy relacji.

Nie wiadomo, czy znaleźli kod uprawniający do odebrania którejś z premii. Stacja telewizyjna n-tv informuje, że główną wygraną jest samochód marki Porsche.

Można też wygrać sprzęt grający i inne atrakcyjne przedmioty. Do włamania doszło w sobotę. Muelheim znajduje się na terenie kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy