Reklama

Reklama

Rosyjskie śmigłowce Ka-52 zniszczone w wybuchu. Były warte miliony

Dwa rosyjskie śmigłowce szturmowe Ka-52 uległy całkowitemu zniszczeniu w wyniku wybuchu na lotnisku wojskowym w obwodzie pskowskim w Rosji. Informację o wybuchu przekazał ukraiński wywiad wojskowy (HUR). To nie pierwszy raz, gdy Rosjanie tracą warte miliony maszyny.

Dwa inne śmigłowce zostały poważnie uszkodzone - podano. Do wybuchu doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Wartość jednego śmigłowca to około 16 mln dol. - wskazano w komunikacie.

Nieoficjalne informacje o wybuchu na rosyjskim lotnisku i zniszczeniu śmigłowców pojawiły się w poniedziałek w rosyjskich źródłach.

Regularne wybuchy i wypadki lotnicze

Do wybuchów i wypadków lotniczych w Rosji dochodzi regularnie od początku inwazji na Ukrainę.

W niedzielę, 23 października samolot bojowy Su-30 spadł na dom mieszkalny w Irkucku. W wyniku wypadku zginęli dwaj piloci.

Reklama

Z kolei 17 października, samolot Su-34 uderzył w blok mieszkalny w Jejsku, w południowo-wschodniej Rosji. W katastrofie zginęło 15 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Według białoruskiego kanału NEXTA, powołującego się na rosyjskie media, przyczyną katastrofy miało być dostanie się dwóch mew do silnika samolotu.

Do eksplozji co kilka tygodni dochodzi w Biełgorodzie w pobliżu granicy z Ukrainą. 16 października lokalne władze odnotowały "16 wybuchów" w mieście. Cześć z nich miała mieć miejsce w pobliżu lotniska. Niewykluczone jednak, że były to rosyjskie prowokacje i pretekst do obwinienia Ukrainy za ataki.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy