Reklama

Reklama

Puławy: Sanepid chce danych zaszczepionych dzieci i nauczycieli. Interweniuje poseł

Sanepid w Puławach (woj. lubelskie) poprosił dyrektorów szkół, przedszkoli i żłobków o zebranie danych dotyczących szczepień uczniów, nauczycieli i pracowników administracyjnych tych placówek, wraz z nazwami preparatu, serii oraz datą wykonanych szczepień. W sprawie zainterweniował poseł Konfederacji Jakub Kulesza. "Proszę wskazać, konkretną podstawę prawną, na podstawie której żąda Pan od dyrektorów puławskich placówek zebrania danych, które są objęte ścisłą tajemnicą" - napisał do dyrektora sanepidu. Jak podkreślił, takie przekroczenie uprawnień podlega karze do trzech lat więzienia.

We wtorek dyrektor Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w Puławach napisał do dyrektorów żłobków, przedszkoli oraz szkół o zebranie danych dotyczących szczepień uczniów, nauczycieli i pracowników placówek ze wskazaniem nazwy preparatu, serii oraz daty szczepienia. Pismo takie wystosował do wszystkich placówek opiekuńczych i oświatowo-wychowawczych powiatu puławskiego.

O sprawie poinformował w czwartek w mediach społecznościowych Jakub Kulesza. "Powiedziałem DOŚC!" - napisał. Jak dodał, wystosował pismo do inspektora powiatowego.

"Proszę wskazać konkretną podstawę prawną, na podstawie której żąda Pan od dyrektorów puławskich placówek zebrania danych, które są objęte ścisłą tajemnicą, a które nie mogą być ujawniane bez wyraźnej i nieprzymuszonej zgody osób, których te dane dotyczą" - czytamy w piśmie.

Jak dodał, "żądać danych wrażliwych można tylko na podstawie konkretnego przepisu, który zezwalałby Państwowemu Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu na pozyskiwanie danych medycznych bez zgody obywateli".

Reklama

Kulesza: Żądam wycofania tego pisma

Jakub Kulesza podkreślił, że wszelkie dane medyczne poza badaniami wstępnymi i okresowymi są objęte tajemnicą lekarską, a ich ujawnienie może odbywać się jedynie za wyraźną zgodą pacjenta.

"Jeżeli stosuje Pan nacisk na dyrektorów placówek, zmuszając ich do niezgodnego z prawem pozyskiwania danych poufnych od dzieci, ich rodziców, nauczycieli i pozostałych pracowników placówek, to proszę mieć na uwadze, że zgodnie z art. 231 § 1 Kodeksu karnego, funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub niedopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3" - wskazał poseł Konfederacji.

Kulesza zażądał wycofania pisma z wtorku "jako oczywistej omyłki". Poseł dał inspektorowi czas do piątku. "W przeciwnym razie Pana działania uznam za świadome i uporczywe naruszenie praw obywateli RP. Podejmę wtedy niezbędne kroki prawne, w tym przeprowadzenie niezapowiedzianej kontroli poselskiej i zawiadomienie wszelkich właściwych organów, celem ukrócenia bezprawnych działań Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Ponadto zapewnię wszelką możliwą pomoc prawną dyrektorom placówek, nauczycielom i pracownikom, a także rodzicom dzieci uczęszczających do tych placówek, w celu ochrony przysługujących im praw" - napisał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama