Reklama

Reklama

Forum Ekonomiczne w Karpaczu. Paweł Borys człowiekiem 30-lecia

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys został człowiekiem 30-lecia Forum Ekonomicznego. Nagrodę w Karpaczu przyznano za "bezprecedensowy sukces PFR w działaniach antykryzysowych podczas pandemii COVID-19 oraz udział w stworzeniu koncepcji grupy PFR".

Paweł Borys jest prezesem PFR od maja 2016 r. "Wdrożył reformę systemu polskich instytucji rozwojowych w ramach Grupy PFR oraz program Pracowniczych Planów Kapitałowych. Odpowiedzialny za opracowanie i wdrożenie działań antykryzysowych przeciwdziałających skutkom pandemii COVID-19, w tym Tarczy Finansowej PFR" - informuje PFR na swojej stronie.

Szef PFR został laureatem Nagrody 30-lecia Forum Ekonomicznego za "bezprecedensowy sukces PFR w działaniach antykryzysowych podczas pandemii COVID-19 oraz udział w stworzeniu koncepcji grupy PFR - nowoczesnego instrumentu aktywnej polityki gospodarczej rządu." - przekazało PFR w mediach społecznościowych.

Reklama

Interia na Forum Ekonomicznym

- Kiedy polska gospodarka stanęła w obliczu kryzysu związanego z pandemią, byliśmy gotowi działać jako PFR, w ramach Tarczy Antykryzysowej wraz z wieloma osobami, agendami i instytucjami. Chciałbym im wszystkim bardzo podziękować - powiedział Paweł Borys.

"Udzielał finansowego wsparcia"

Borys podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu wskazywał, że w czasie pandemii koronawirusa Polski Fundusz Rozwoju w sposób powszechny udzielał wsparcia  finansowego firmom.

Prezes PFR podkreślił, że działania w ramach tarczy antykryzysowej są kontynuowane. - Na ten moment obsługujemy firmy, które otrzymały subwencje finansowe w zakresie umorzeń tych subwencji. Już 90 proc. firm otrzymało decyzje o umorzeniu. Kwota umorzeń wyniesie blisko 40 mld zł, więc jest to istotne wsparcie dla całego sektora przedsiębiorstw w Polsce - przekazał Borys. Dodał, że prowadzona jest także finansowa pomoc dla dużych firm w ramach pożyczek płynnościowych i preferencyjnych.

Szef PFR wyraził nadzieję, że czwarta fala nie będzie tak dotkliwa dla gospodarki jak poprzednie. - Firmy są do tego dosyć dobrze przygotowane, bo mają dużo większe bufory finansowe niż miały jeszcze przed pandemią. Oczywiście gdyby znowu powstało zagrożenie w poszczególnych sektorach, to Polski Fundusz Rozwoju jest gotowy, by takie dalsze działania podejmować - zadeklarował Borys.

Wsparcie dla firm

Poinformował, że w ramach Tarczy 1.0 oraz Tarczy 2.0 pomoc otrzymało 348 tys. firm zatrudniających ponad 3 mln osób. Przypomniał, że głównym warunkiem umorzenia subwencji było kontynuowanie działalności i utrzymanie miejsc pracy. - Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że ponad 90 proc. tych przedsiębiorstw utrzymało zatrudnienie, czyli spełniło te warunki - podkreślił Borys.

Dodał, że w ramach pomocy publicznej dla dużych firm udzielono wsparcia ponad 100 przedsiębiorstwom. - W tej chwili również doszliśmy do momentu, że firmy, które otrzymały pożyczki preferencyjne, polegające na tym, że firma mogła liczyć na umorzenie części pożyczek do wysokości ponoszonych strat w tracie pandemii, przechodziły proces weryfikacji, czy te straty faktycznie były i w jakiej kwocie. Przed tygodniem podjęliśmy decyzje o umorzeniu pierwszej takiej transzy subwencji dla dużych firm. Ponad 40 firm otrzymało takie umorzenie - poinformował prezes PFR.

Co ważne - zaznaczył - pozytywne jest to, że firmy wykazywały rzetelne dane finansowe. - Rozbieżności pomiędzy stratą, którą dzisiaj po weryfikacji widzieliśmy w sprawozdaniach finansowych, a tym co deklarowały firmy, wynosi zaledwie 5 proc. Widać, że ten program pomocy publicznej dla dużych firm odbywał się przy dobrej weryfikacji danych finansowych - podkreślił.

"To były proste błędy"

Zwrócił uwagę, że w czasie procesu weryfikacji subwencji pojawiło się kilka problemów. - Często to były proste błędy polegające na tym, że ktoś zakwalifikował się jako mikroprzedsiębiorca, a był średnim przedsiębiorcą lub dużym, albo w ogóle nie był przedsiębiorcą, tak jak w przypadku komorników - mówił Borys.

- Jednocześnie prowadziliśmy analizę wszystkich wniosków, czy nie doszło do nieprawidłowości. Robiliśmy to wspólnie ze służbami zarówno podatkowymi i CBA. Cała ta baza firm została poddana analizie i w efekcie zidentyfikowaliśmy takie ryzyko w odniesieniu do 3,2 tys. firm - wskazał.

Przyznał, że skala nie jest duża, bo jest to poniżej 1 proc. nieprawidłowości. Borys podkreślił, że cały proces udzielania wsparcia był sprawny, przejrzysty, a pomoc była szybko przekazywana. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama