Reklama

Reklama

Sytuacja w Syrii jest coraz gorsza

- Mamy trzy i pół miliona uchodźców, osiem milionów uchodźców wewnętrznych i liczbę zabitych już prawie dwa razy większą niż przez dwie bomby atomowe w Hiroszimie i Nagasaki, a Zachód wciąż zastanawia się, czy odsunięcie Baszara al-Asada od władzy nie doprowadziłoby do czegoś złego - tak obecną sytuację w Syrii komentuje w rozmowie z Interią prezes Fundacji Wolna Syria Samer Masri.

W weekend w Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie odbyła się aukcja charytatywna prac artystów polskich na rzecz pomocy ofiarom działań zbrojnych w Syrii. Zebrane środki zostaną przekazane na wyposażenie oddziałów intensywnej opieki medycznej w ogarniętym wojną kraju.

Dariusz Jaroń, Interia: Jakie są ostatnie doniesienia z Syrii?

Samer Masri, prezes Fundacji Wolna Syria: Sytuacja jest coraz gorsza. Wygląda na to, że prezydent al-Asad skutecznie realizuje swój plan, który ma na celu utrzymanie go przy władzy. Siły reżimu regularnie bombardują dzielnice cywilne, znajdujące się na terenach opanowanych przez opozycję, zmuszając ludność do ucieczki. Na naszych oczach dochodzi do zbrodni wojennych.

Reklama

Ile osób zostało dotąd poszkodowanych w wojnie domowej?

-  Mamy trzy i pół miliona uchodźców, osiem milionów uchodźców wewnętrznych i liczbę zabitych już prawie dwa razy większą niż przez dwie bomby atomowe w Hiroszimie i Nagasaki, a Zachód wciąż zastanawia się, czy odsunięcie al-Asada od władzy nie doprowadziłoby do czegoś złego.

W jakich warunkach przebywają uchodźcy?

- Warunki są fatalne, nawet w obozach w krajach sąsiadujących z Syrią. Uchodźcy mieszkają w namiotach, zimą wykańcza ich niska temperatura, opady i wilgoć, a latem upały i epidemie. Wewnątrz Syrii ludzie, zwłaszcza dzieci, umierają na proste choroby, ponieważ nie ma już tam podstawowej opieki medycznej.

- W Damaszku, w niektórych dzielnicach opozycyjnych, które zamieniły się w getta blokowane przez reżim, ludzie umierają z głodu. Najlepsze warunki mają uchodźcy przebywający w Turcji. Państwo to jest w stanie finansowo udźwignąć ciężar utrzymania uchodźców. Środki ONZ same nie wystarczają. Poza tym Recep Tayyip Erdogan, przywódca tego państwa, wspiera syryjską opozycję, dlatego sunnici czują się tam bezpiecznie.

Podczas aukcji zbierane były środki na wyposażenie oddziałów intensywnej terapii.

- Tak, ponieważ w północnej Syrii, gdzie ginie najwięcej bezbronnych ludzi, jest obecnie tylko kilka szpitali posiadających oddziały, które mogą ratować ciężko rannych pacjentów. Ogromna większość poszkodowanych to cywile, którzy muszą być przewożeni w stanie krytycznym do odległych szpitali w Turcji.

- Długi dystans, liczne punkty kontrolne, konieczność przenoszenia rannych przy granicy do karetek tureckich wydłużają całą podróż do kilku godzin. Wiele osób, które można było uratować umiera podczas ratunkowej podróży. Inni nawet na taką podróż już nie mieli szans. Dlatego tak ważne jest, aby na miejscu istniała możliwość ratowania ludzi, zwłaszcza najmłodszych dzieci, które nie wytrzymałyby długiego transportu do Turcji.

Czy poza aukcją organizowane są w Polsce inne formy pomocy dla syryjskich uchodźców?

- Fundacja Wolna Syria regularnie wysyła transporty z pomocą humanitarną do Syrii. Przede wszystkim wozimy odzież, bardzo pożądane obuwie, koce, środki czystości i zabawki, które uważamy za bardzo ważny element naszej pomocy i znak firmowy akcji z Polski.  W Turcji często kupujemy leki i żywność, w tamtejszych hurtowniach są o wiele tańsze niż w Polsce.

Kiedy odbędzie się najbliższy transport?

- Właśnie go organizujemy, dotrze do Syrii na początku lutego. Planujemy dostarczyć żywność i leki ludności cywilnej z dzielnic Damaszku, na które reżim nałożył blokady. Dary trzeba będzie przemycać, ale to żadna nowość, już podejmowaliśmy takie akcje. Zastanawiamy się nawet nad skonstruowaniem drona, który zrzucałby żywność w niedostępnych dla organizacji pomocowych rejonach kraju. Brzmi abstrakcyjnie, ale takie nietypowe pomysły biorą się z chęci dotarcia do ludzi, którzy są odcięci od świata i rozpaczliwie wołają o pomoc.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy