Reklama

Reklama

Portugalia: Wszczęto postępowanie w sprawie nagłej śmierci zaszczepionej pielęgniarki

Władze medyczne Portugalii wszczęły postępowanie, mające zbadać przyczyny nagłej śmierci 41-letniej pielęgniarki w Porto, na północy kraju. Kobieta zmarła dwa dni po zaszczepieniu się przeciwko COVID-19.

Ministerstwo zdrowia potwierdziło, że przed rozpoczęciem sekcji zwłok kobiety, zatrudnionej na oddziale pediatrii Instytutu Onkologii (IPO) w Porto, zebrano materiały dotyczące przebiegu szczepienia, któremu poddana została pielęgniarka.

“W trakcie szczepienia, ani po jego zakończeniu nie zaobserwowano u zmarłej 1 stycznia naszej pracowniczki żadnych niepożądanych objawów" - napisały w komunikacie władze IPO.

Wyjaśniły, że zmarła kobieta była jedną z 538 pracowników IPO, którzy 30 grudnia zostali zaszczepieni szczepionką firm Pfizer i BioNTech.

W szpitalach zaczyna brakować miejsc dla chorych

Tymczasem według poniedziałkowych doniesień służb medycznych Portugalii w większości szpitali tego kraju zaczyna brakować miejsc dla pacjentów zakażonych koronawirusem. Rano dyrekcja szpitala w Evorze, na południowym wschodzie kraju, ogłosiła, że w związku z brakiem miejsc na oddziałach intensywnej terapii przestała przyjmować pacjentów z COVID-19.

Reklama

Z danych resortu zdrowia wynika, że w portugalskich szpitalach znajduje się obecnie 510 pacjentów z COVID-19. W ciągu ostatniej doby przybyło łącznie 127 zakażonych, którzy potrzebowali hospitalizacji. W sumie w placówkach służby zdrowia leczy się obecnie po zakażeniu koronawirusem blisko 3,2 tys. chorych.

Podczas ostatniej doby liczba osób zmarłych z powodu COVID-19 zwiększyła się w Portugalii o 78, do prawie 7,2 tys., a zakażonych - o 4,3 tys., do poziomu 431,6 tys.

Z Lizbony Marcin Zatyka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje