Reklama

Reklama

Absurdy nowej ustawy. "Każą zmarłym płacić za śmieci"

Piątkowy "Fakt" podejmuje temat ustawy śmieciowej. "W Ustce władze wymyśliły, że opłata śmieciowa będzie liczona od zużycia wody za ubiegły rok. W sytuacji, kiedy jeden z domowników zmarł na początku 2013, ale w 2012 jeszcze zużywał wodę, to za takiego zmarłego opłata śmieciowa będzie naliczana" - podaje gazeta.

Wśród wad nowych przepisów "Fakt" wymienia także wrzucanie posegregowanych śmieci do jednej śmieciarki. "To podobno nie żaden przekręt, ale normalna procedura" - precyzuje "Fakt" i cytuje Karolinę Kulicką z Ministerstwa Środowiska.

Reklama

"To jest tak, że to jest bardziej opłacalne dla firmy, przewożenie trzech rodzajów śmieci jednym kontenerem, a potem ich szybkie za pomocą jednej maszyny przesortowanie, niż wysyłanie trzech śmieciarek" - pisze dziennik i prognozuje, że skutkiem wprowadzenia nowej ustawy będą zaśmiecone lasy.

Śmieciowe pejzaże

"Fakt" kreśli również śmieciowy krajobraz Polski: "Dzikie wysypiska rosną w oczach. Sterty śmieci widać na obrzeżach miast i w lasach".

Co więcej, podkreśla, przepełnione kosze i porozrzucane odpady to raj dla karaluchów i szczurów, które roznoszą groźne choroby.

Gazeta zauważa, że coraz częściej dochodzi także do kradzieży pojemników na śmieci. W Gdańsku od 1 lipca zniknęło 400 koszy. "To już jest plaga" - czytamy w piątkowym "Fakcie".

Dowiedz się więcej na temat: wysypisko | śmieci | ustawa śmieciowa | Fakt | segregacja odpadów | recykling

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje