Reklama

Trójmiasto: Dziewczynka wypadła z pociągu Szybkiej Kolei Miejskiej

O mało nie doszło do tragedii w pociągu Szybkiej Kolei Miejskiej w Trójmieście. Z pędzącej kolejki wypadło dziecko. Na torowisko wyskoczył także ojciec, który próbował ratować pięcioletnią dziewczynkę. Oboje trafili do szpitala.

O mało nie doszło do tragedii w pociągu Szybkiej Kolei Miejskiej w Trójmieście. Z pędzącej kolejki wypadło dziecko. Na torowisko wyskoczył także ojciec, który próbował ratować pięcioletnią dziewczynkę. Oboje trafili do szpitala.

Na szczęście skończyło się tylko na zadrapaniach i ogólnych potłuczeniach. Pięcioletnia dziewczynka i jej ojciec jechali kolejką SKM z Gdyni do Sopotu. Oboje siedzieli w przedziale służbowym. Nagle dziecko bawiące się klamką drzwi przedziału spowodowało, że te otwarły się podczas jazdy pociągu. Dziewczynka wypadła na tory. Ojciec próbując schwycić dziecko również wypadł z kolejki. Na szczęście gdy doszło do wypadku pociąg dojeżdżał do peronu i jechał dość wolno. Być może to właśnie uratowało życie dziecka i jego ojca. Obojgu udało się dotrzeć do szpitala PCK w Gdyni Redłowie. Tam lekarze po wstępnych badaniach uznali że zdrowiu i życiu obojga poszkodowanych nic nie grozi.

Reklama

RMF

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy