Rzeka porwała samochód. W środku była kobieta
Nurt rzeki Wisłoki porwał samochód z przejazdu. Prąd był tak silny, że pojazd zsunął się z betonowych płyt i utknął w rzece. Konieczna była interwencja straży pożarnej, która wyciągnęła samochód na brzeg i pomogła wydostać się z niego kierowcy.

Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 14 w miejscowości Krempna w punkcie, gdzie przez rzekę Wisłokę zamiast mostu prowadzi przejazd zbudowany z betonowych płyt.
- Samochód kobiety, która próbowała przejechać przez rzekę, zsunął się z płyt. Nurt był podniesiony i samochód ugrzązł obok przejazdu - powiedział Interii brygadier Wacław Pasterczyk, rzecznik prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Jaśle.
Podkarpackie. Rzeka porwała samochód
Na miejsce skierowano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśnicze Państwowej Straży Pożarnej w Jaśle i Ochotniczej Straży Pożarnej w Krempnie. Strażacy uratowali kobietę, a następnie przy pomocy lin i wozu wyciągnęli samochód na brzeg.
Brygadier Wacław Pasterczyk wskazał, że obecnie poziom Wisłoki jest podniesiony. Na zdjęciach udostępnionych przez straż pożarną w mediach społecznościowych widać, że lodowata woda sięgała ratownikom powyżej kolan.
- Poziom rzeki w okresie zimowym i wczesnowiosennym jest wyższy, a płyty są dość śliskie. Zdarza się, że niektóre samochody utkną podczas przejazdu - wyjaśnił przedstawiciel Państwowej Straży Pożarnej.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!