Reklama

Reklama

​Jarosław Kaczyński: Prezydent powinien "stać dobrze"

"Nie widzę po naszych notowaniach, byśmy tracili na tym sporze" - mówi Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Do Rzeczy", odnosząc się do sporu o Trybunał Konstytucyjny.

Prezes PiS w rozmowie z "Do Rzeczy" powtórzył dobrze już znane argumenty strony rządowej dot. TK, zaznaczył jednak, że widzi możliwość zaprzysiężenie trzech sędziów wybranych przez koalicję PO-PSL jako następców kolejnych odchodzących z TK.

"Z mojej wiedzy wynika, że w Trybunale są dziś osoby, które chcą same zakończyć swoją pracę wcześniej, więc to wszystko mogłoby nastąpić w miarę szybko" - dodał Jarosław Kaczyński.

Będą rozliczenia

Jarosław Kaczyński zapowiada, że rządy jego partii skończą z "immunitetem dla elit".

"W takich krajach jak Rumunia wzięto się w końcu za walkę z przestępczością i poszedł siedzieć premier, w Brazylii w tej chwili trwa pogrom byłych polityków rządzących i nikt nie mówi, że to jest przeciw demokracji. Gdy my się w Polsce w końcu za to wszystko weźmiemy, a mam nadzieję, że prokuratura zacznie dochodzić do tych różnych spraw, to na pewno będzie krzyk, że to jest prześladowanie opozycji i łamanie demokracji" - przewiduje prezes PiS.

Reklama

Kaczyński podkreśla, że w odróżnieniu od lat 2005-2007 teraz sytuacja PiS jest dużo bardziej komfortowa:

"Mamy większość normalną i ćwierćsojusznika w postaci Kukiza plus parę osób z nowego koła, które powstało przy Kornelu Morawieckim".

Zmiany w TVP

Rozmówca "Do Rzeczy" chwali Telewizję Polską pod rządami Jacka Kurskiego.

"Telewizja się zmieniła na lepsze, dokonał tego Jacek Kurski i sądzę, że będzie mógł tę misję kontynuować" - oznajmił były premier.

I przypomniał, jak to wyglądało, jego zdaniem, w minionych latach:

"Wywiady robione ze mną przez panią Dorotę Schnepf wyglądały jak zawstydzanie synka: dlaczego to robicie, a to jest źle, a tak jeszcze gorzej. Dwadzieścia pytań i wszystkie z tezą, że jest bardzo źle. Dzisiaj jest wyraźnie lepiej pod tym względem. Bardziej obiektywnie".

Donald Tusk

Jarosław Kaczyński odrzucił sugestie, jakoby obawiał się powrotu Donalda Tuska do Polski.

"Nie przeczę, że Tusk jest politykiem zdolnym i w wyniku różnych treningów bardzo sprawnym, ale przypisywanie mu jakichś czarodziejskich możliwości jest po prostu śmiechu warte" - stwierdził.

"My się niczego nie boimy" - dodał Kaczyński.

Prezydent powinien "stać dobrze"

Prezes PiS udzielił kolejnej zagadkowej wypowiedzi na temat prezydenta Andrzeja Dudy.

"Przyjąłem do wiadomości, że prezydent chce być samodzielny, że go uwiera to, co bez przerwy i bez żadnych podstaw o nim mówią, a co jest śmieszne. To jest polityka" - powiedział Kaczyński.

"Prezydent wypełnia swoją funkcję, jego funkcją jest 'stać dobrze'. Cała reszta jest drugorzędna. I taka jest ocena polityczna, a moja ocena osobista nie ma tu żadnego znaczenia" - dodał prezes PiS.

Więcej w tygodniku "Do Rzeczy".


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy