Reklama

Reklama

Dolnośląskie: Katastrofa wiatrakowca. Pilot zginął na miejscu

​Nie żyje pilot wiatrakowca, czyli niewielkiego pojazdu podobnego do motolotni, który rozbił się w piątek w Żerkówku (woj. dolnośląskie). Maszyna z niewiadomych przyczyn spadła na ziemię niedaleko Brzegu Dolnego.

Do tragedii doszło w piątek późnym popołudniem. Wezwane służby - straż pożarna, pogotowie i policja - miały kłopoty ze znalezieniem miejsca katastrofy. Na polu, gdzie spadł wiatrakowiec, rośnie wysoka trawa, która utrudniała lokalizację, poza tym zbliżała się noc. Ciemność była też przeszkodą w pracy prokuratora, który zjawił się również na miejscu. 

Opóźniona interwencja nie ograniczyła czasu, który ratownicy mogliby poświęcić rannemu pilotowi maszyny. Ten zginął bowiem na miejscu. 

Sprawą katastrofy zajmą się eksperci Państwowej Komisji Wypadków Lotniczych. 

O pilocie wiadomo, że był mieszkańcem Brzegu Dolnego. Jego najbliżsi przyjechali na miejsce katastrofy jeszcze w piątek wieczorem.

Reklama

Zobacz wideo:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne