Relacja zakończona

Wielka powódź w Polsce. Najnowsze informacje

Kończymy dzisiejszą relację. Dziękujemy za uwagę.
W niektórych miejscach jest potrzeba pomoc do wzmacniania wałów czy sypania albo układania worków z piaskiem. 

W środę o godz. 7 we Wrocławiu po raz kolejny zbierze się powodziowy sztab kryzysowy z udziałem premiera Donalda Tuska. Będzie to już piąte posiedzenie sztabu, od kiedy intensywne opady deszczu spowodowały powodzie w południowo-zachodniej Polsce.
Działania służb w Stroniu Śląskim. Na miejscu pomagają m.in. żołnierze.

Kluczowe godziny przed Brzegiem, Oławą i Trestnem. Jak informuje IMGW, stany wód w tych miejscach powoli się podnoszą. 

Wojsko w Lewinie Brzeskim pomaga przy ewakuacji.

"Wody Polskie podjęły decyzję o podwyższeniu zrzutu wody ze zbiornika w Mietkowie. To oznacza, że poziom wody w Bystrzycy, płynącej przez Wrocław, podniesie się. Wiemy, że dotąd zrzut wynosił najpierw 40, potem 60 a obecnie od 19:00 we wtorek zrzucanych jest 100 m3/s" - przekazał prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.

"Nie mamy informacji, o ile podniesie się poziom wody" - dodał.


Centrum Operacyjne Ochrony Przeciwpowodziowej RZGW we Wrocławiu wydało nowe dyspozycje dotyczące odpływów ze zbiornika Nysa na Nysie Kłodzkiej.

Od rana w środę pojadą autobusy komunikacji zastępczej do Kudowy-Zdroju i Kłodzka, a także do miejscowości na tych liniach (Bardo, Polanica-Zdrój, Duszniki-Zdrój, Lewin Kłodzki) - poinformowały Koleje Dolnośląskie.
Strażacy z Bielska-Białej wypompowują wodę.

Niektórzy przedsiębiorcy z Wrocławia uznali, że w obliczu nadciągającej wielkiej wody muszą zamknąć swoje firmy.

W Oławie na wałach Odry wciąż trwa umacnianie zabezpieczeń.

Jeśli woda zalała dom, samochód, działkę, to tragedia. Ale przynajmniej wiadomo, co się straciło, co można zrobić, z czym się trzeba pogodzić. Gorzej, jeśli informacji nie ma i żyje się w niepewności. Lewin Brzeski jest zalany w 90 proc. W odciętym mieście zostali ludzie. Ich rodziny czekają na jakąkolwiek wiadomość.

"Gwałtowny wzrost stanu wody na stacji hydrologicznej Mietków na Bystrzycy. W tej chwili notujemy tam stan wody 415 cm" - informuje IMGW.

Wał ułożony wzdłuż wrocławskiego zoo jest niszczony - informują władze miasta.

"Dochodzi do niedopuszczalnej sytuacji niszczenia wałów. Prosimy wszystkich o ostrożność, a w przypadku bycia świadkiem takiego zdarzenia o reagowanie" - zaapelowano.

- We Wrocławiu, mimo wezwań, nie zostały odholowane jednostki pływające, które stacjonują na Odrze - poinformowała prezes Wód Polskich Joanna Kopczyńska. 

Jak ostrzegła, grozi to zatorem podczas przechodzenia przez miasto fali powodziowej.

Wysoki stan wody w Odrze w okolicach Jazu Opatowickiego we Wrocławiu
Maciej KulczyńskiPAP
Stan Odry w Brzegu wynosi 700 cm. Mieszkańcy w pocie czoła zabezpieczają swoje domy.

W Czechach nie ma już stanu ekstremalnego zagrożenia, a powodzianie zaczynają sprzątać i szacować szkody. "Miejsca dotknięte powodzią przypominają sceny z filmów apokaliptycznych" - stwierdził premier Petr Fiala.

Wysoka woda utrzymuje się jeszcze na południu kraju.

Władze Nysy odwołują ewakuację.

"W związku z poprawą sytuacji powodziowej, o północy traci moc zarządzenie o wprowadzeniu ewakuacji w Nysie. Jutro o 8:00 potwierdzi ten fakt dźwięk syren alarmowych. Stan ewakuacji pozostanie aktualny dla części ulic w Nysie (Zamłynie)" - podano w komunikacie.

- Pomimo odwołania ewakuacji, bardzo proszę o zachowanie ostrożności - wciąż trwa alarm przeciwpowodziowy. Bardzo dziękuję za skuteczną walkę w obronie naszego miasta - powiedział Kordian Kolbiarz, burmistrz Nysy.

"Donald Tusk wreszcie zauważył, że propaganda sukcesu i opowieści o dobrze działającym rządzie w dobie kryzysu nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością" - ocenił Jarosław Kaczyński.

"Pilnie potrzebni wolontariusze do działań na Marszowicach" - apelują władze Wrocławia.

Przy wzmacnianiu wałów na Nysie Kłodzkiej pracują śmigłowce.

- Mamy tu prawdziwe pospolite ruszenie, wszyscy mieszkańcy razem od paru dni pracują przy umacnianiu wałów przeciwpowodziowych. Pracują tu wszyscy, mężczyźni, kobiety, nawet dzieci. Wczoraj, jak ustawił się wąż ludzi do podawania sobie worków z piaskiem, to miał może z 70-100 metrów - relacjonuje Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego, który pochodzi z powiatu oławskiego. 

Tak Wrocław i okolice szykują się do nadejścia głównej fali uderzeniowej.

Kancelaria Prezydenta poinformowała, że "na potrzeby zorganizowanych grup dzieci i młodzieży szkolnej z terenów objętych powodzią - udostępniona zostanie rezydencja w Wiśle w terminie październik-listopad 2024 roku"

"Po uzgodnieniu z przedstawicielami środowisk samorządowych możemy zaoferować bezpłatny pobyt grup liczących do 55 osób (z wyżywieniem) na okres kilku dni, np. w ramach zajęć 'zielonej szkoły'" - podano.

Zbiornik w Raciborzu Dolnym przechwycił falę wezbraniową na Odrze. Stan wody nie podnosi się, a sytuacja się stabilizuje - wynika z komunikatu rzeczniczki Wód Polskich.

- Na odcinku od Raciborza do Wrocławia oraz w Opolu nie przewidujemy przelania wody przez wały - powiedział dyrektor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Robert Czerniawski. 

Przyznał, że w wyniku "cofki" Bystrzycy, Oławy i Ślęzy mogą wystąpić lokalne podtopienia.

Stan Odry w Opolu
Michał MeissnerPAP
- W tej chwili największe problemy i katastrofy mamy w powiecie brzeskim. W związku z przelaniem się wody przez wał w Kantorowicach miasto Lewin Brzeski praktycznie w 90 proc. powierzchni znalazło się pod wodą - poinformowała wojewoda opolski Monika Jurek.
Lewin Brzeski. Trwa ewakuacja mieszkańców.

"Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen na osobiste zaproszenie Donalda Tuska przyjeżdża za dwa dni do Polski, żeby pomoc ofiarom powodzi była efektywna i jak najbardziej sprawna." - powiadomił Krzysztof Brejza.

Mieszkańcy Wrocławia otrzymali alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

"Uwaga! Od 17.09 wprowadzono zakaz przebywania na wałach przeciwpowodziowych. Stosuj się do poleceń służb" - podano.

"Niestety, mamy na terenie gminy ofiarę śmiertelną. Nie udało się przejść przez powódź bez ofiar. Niezmiernie mi przykro" - powiadomił burmistrz Głuchołaz Paweł Szymkowicz.


- 10 tys. żołnierzy jest skierowanych do działań przeciwpowodziowych we wszystkich liniach wysiłku - mówił minister obrony narodowej.
- We Wrocławiu ponad tysiąc żołnierzy bierze udział w zabezpieczaniu wałów - mówił szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
"W związku z pojawieniem się w przestrzeni medialnej 𝐧𝐢𝐞𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐞𝐣 𝐢𝐧𝐟𝐨𝐫𝐦𝐚𝐜𝐣𝐢 dotyczącej rzekomego pęknięcia na zbiorniku w Mietkowie, informujemy, że 𝐬𝐲𝐭𝐮𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐭𝐚𝐤𝐚 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐚. Przeciek dotyczy zupełnie innego obiektu, czyli starej żwirowni w Wawrzeńczycach" - podały władze gminy Kąty Wrocławskie.

"𝐈𝐧𝐟𝐨𝐫𝐦𝐮𝐣𝐞𝐦𝐲 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤, 𝐳̇𝐞 𝐨𝐭𝐫𝐳𝐲𝐦𝐚𝐥𝐢𝐬́𝐦𝐲 𝐤𝐨𝐦𝐮𝐧𝐢𝐤𝐚𝐭 𝐳 𝐖𝐨́𝐝 𝐏𝐨𝐥𝐬𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐨 𝐩𝐥𝐚𝐧𝐨𝐰𝐚𝐧𝐲𝐦 𝐳𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐞𝐧𝐢𝐮 𝐳𝐫𝐳𝐮𝐭𝐮 𝐰𝐨𝐝𝐲 𝐳𝐞 𝐳𝐛𝐢𝐨𝐫𝐧𝐢𝐤𝐚 𝐰 𝐌𝐢𝐞𝐭𝐤𝐨𝐰𝐢𝐞 𝐳 𝐝𝐨𝐭𝐲𝐜𝐡𝐜𝐳𝐚𝐬𝐨𝐰𝐲𝐜𝐡 𝟔𝟎 𝐝𝐨 𝟏𝟎𝟎 𝐦𝟑/𝐬. 𝐎𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐚𝐜́ 𝐭𝐨 𝐛𝐞̨𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐝𝐚𝐥𝐬𝐳𝐲 𝐰𝐳𝐫𝐨𝐬𝐭 𝐩𝐨𝐳𝐢𝐨𝐦𝐮 𝐰𝐨𝐝𝐲 𝐰 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐞 𝐁𝐲𝐬𝐭𝐫𝐳𝐲𝐜𝐚" - podano.

"Wszystkie dotychczas wydane oficjalne komunikaty gminy zostają podtrzymane" - czytamy.




- Zbiornik przeciwpowodziowy Racibórz wypełniony jest w 80 proc. Więcej wody ze zbiornika wypływa niż do niego wpływa - powiedział w Polsat News prezydent Raciborza Jacek Wojciechowicz.
- Nieprawdziwe okazały się informacje, że pękło obwałowanie zbiornika Mietków - przekazał na konferencji prasowej szef MSWiA Tomasz Siemoniak.
"W okolicach Przełęku od pewnego czasu Biała Głuchołaska ponownie wylewa na okoliczne pola. Woda znów wdziera się do Białej Nyskiej i w okolice Zamłynia" - poinformowały władze miasta i gminy Nysa.

"W tej sytuacji potrzebny jest specjalistyczny sprzęt. Robimy wszystko by jak najszybciej znalazł się w naszej gminie. Gmina jest też w stałym kontakcie ze wszystkimi służbami" - przekazano.


- Weryfikujemy informację, czy pękło obwałowanie zbiornika Mietków, czy mniejszego zbiornika - wtedy zagrożenie byłoby mniejsze - poinformowała prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Joanna Kopczyńska.

Wcześniej podczas obrad sztabu kryzysowego we Wrocławiu Jacek Sutryk powiedział, że pękło obwałowanie przepompowni na Mietkowie, co oznacza konieczność szybkiej ewakuacji ludzi, a także pilną potrzeba big bagów i helikopterów. Później te informacje zdementował wójt gminy Mietków.
Mieszkańcy Kotliny Kłodzkiej, którzy zostali odcięci z powodu powodzi otrzymają pomoc - informuje we wtorek Ministerstwo Obrony Narodowej. Jak podaje WOT, trzy śmigłowce będą dokonywać zrzutu żywność i wody w poszczególnych miejscowościach.

Ciężki wojskowy sprzęt w drodze do poszkodowanych.

Siedem osób poniosło śmierć w wyniku powodzi - poinformował komendant główny policji.
- Muszę przerwać, mam informację z ostatniej chwili, pękło obwałowanie zbiornika Mietków - powiedział prezydent Wrocławia Jacek Sutryk w czasie posiedzenia sztabu kryzysowego z udziałem premiera Donalda Tuska. 

Po kilku minutach informacje zostały zdementowane przez gminę Mietków. "My nic o tym nie wiemy! Moi ludzie w Chwałowie w Domanicach ani w Mietkowie nie odnaleźli jeszcze żadnego przecieku" - przekazał wójt Tomasz Sakuta.

Prezydent Wrocławia zamieścił następnie na Facebooku wpis, w którym skorygował podane wcześniej informacje. 

"Wody Polskie weryfikują wcześniej podaną informację, że pękło obwałowanie przepompowni na Mietkowie. To nie zbiornik mietkowski. To inne miejsce" - czytamy.

"W związku z utrzymującymi się dopływami powyżej przepływu powodziowego do zbiornika Mietków, po uzgodnieniu z wojewodą dolnośląskim, Centrum Operacyjne Ochrony Przeciwpowodziowej RZGW we Wrocławiu wydało dyspozycję o zwiększeniu zrzutu ze zbiornika Mietków do 100 m3/s od godz. 19" - przekazał Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

"Zbiornik Mietków na rzece Bystrzyca gromadzi obecnie wodę w granicach maksymalnego poziomu piętrzenia bliskiego 77 mln 3 wody z dopływem do akwenu na poziomie 150 m3/s" - podano.

"Nie potwierdzamy pęknięcia lub uszkodzenia obwałowań lub innych części budowli hydrotechnicznych zbiornika Mietków. Aktualnie zbiornik cały czas pracuje zgodnie z instrukcjami gospodarowania wodami" - czytamy.

"My nic o tym nie wiemy. Moi ludzie w Chwałowie w Domanicach ani w Mietkowie nie odnaleźli jeszcze żadnego przecieku" - przekazał Tomasz Sakuta, wójt gminy Mietków.

To reakcja na słowa prezydenta Wrocławia, który podawał, że pękło obwałowanie zbiornika Mietków.
Poczta chce zdążyć z dostarczeniem emerytur przed potencjalną falą wezbraniową na Odrze.

- Informacja z ostatniej chwili. Pękła tama w Mietkowie. Potrzeba pilnej ewakuacji - poinformował na sztabie kryzysowym prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.

"Odebrałem raporty od służb. Fala wezbraniowa na Wiśle ma dotrzeć do Warszawy w piątek, ale obecnie nie ma zagrożenia, że osiągnie stan ostrzegawczy. Monitorujemy sytuację, aby w razie potrzeby reagować na bieżąco. Wszystkie służby pozostają w gotowości" - poinformował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Dodał, że stolica pomaga gminom miastom, które zostały zalane przez wodę.



Donald Tusk zaapelował też do samorządowców i służb, by "przypilnowali swoich ludzi". 

- Prosiłem rano zdecydowanie, ale nie do wszystkich dotarło. Nie może być ileś źródeł informacji, które do siebie nie pasują - mówił. 

Premier odniósł się do kwestii podawania sprzecznych informacji o ofiarach śmiertelnych powodzi. - Szlag człowieka trafia, wiecie jakie to jest wrażliwe. Proszę, żeby w tej kwestii policja była jedynym źródłem - przekazał szef rządu.

- Mamy być cały czas w pełnym napięciu. Nie ufajcie dobrym komunikatom. Ludzie na dole nie mają poczucia, że wszystko gra. Wręcz przeciwnie - podkreślił premier.
- Będziemy szukali rozwiązań, aby kredytobiorcy otrzymali do nas wyraźną pomoc - mówił Donald Tusk.
Szef rządu stwierdził, że "ludzie szczególnie czekają na wojsko".
- Wszyscy samorządowcy muszą być wśród ludzi. Ludzie muszą was widzieć, muszą otrzymywać od was informacje - mówił premier.
- Poprosiłem UOKiK, żeby zbadał sprawę i żeby kontrola umożliwiła ochronę konsumentów, którzy chwilami są ofiarami chciwości ludzi - mówił premier Donald Tusk podczas sztabu kryzysowego. Zwrócił uwagę, że "nagminnie" pojawiają się sytuacje, że w sklepach zawyżane są ceny.
"Uwaga mieszkańcy Dziećmiarowic! Ogłaszamy pilne wezwanie do ewakuacji" - przekazał Urząd Miejski w Szprotawie.

Ewakuacja w Kątach Wrocławskich i okolicznych wsiach.

"Burmistrz Miasta i Gminy Kąty Wrocławskie zaleca ewakuację mieszkańców z zagrożonych rejonów: 𝐒𝐚𝐦𝐨𝐭𝐰𝐨́𝐫, 𝐒𝐤𝐚ł𝐤𝐚, 𝐑𝐨𝐦𝐧𝐨́𝐰, 𝐒𝐭𝐨𝐬𝐳𝐲𝐜𝐞, 𝐉𝐮𝐫𝐜𝐳𝐲𝐜𝐞, 𝐖𝐬𝐳𝐞𝐦𝐢ł𝐨𝐰𝐢𝐜𝐞, 𝐊𝐚𝐦𝐢𝐨𝐧𝐧𝐚, 𝐒𝐭𝐫𝐚𝐝𝐨́𝐰, 𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜́ 𝐮𝐥𝐢𝐜 𝐦𝐢𝐚𝐬𝐭𝐚 𝐊𝐚̨𝐭𝐲 𝐖𝐫𝐨𝐜ł𝐚𝐰𝐬𝐤𝐢𝐞 (𝐋𝐞𝐬́𝐧𝐚, 𝐖𝐨𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢, 𝐍𝐨𝐫𝐰𝐢𝐝𝐚, 𝐁𝐫𝐳𝐞𝐬𝐤𝐚, 𝐒𝐨𝐛𝐨́𝐭𝐤𝐢, 𝐒𝐩𝐚𝐜𝐞𝐫𝐨𝐰𝐚, 𝐙𝐚𝐜𝐢𝐬𝐳𝐧𝐚, 𝐖𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐧𝐚, 𝐖𝐞𝐬𝐨ł𝐚 𝐢 𝐒𝐚𝐫𝐧𝐢𝐚).

"Prosimy o zabezpieczenie zwierząt i pozostawionego mienia. Gmina ma zabezpieczony transport oraz miejsca na ewakuację" - podały lokalne władze w komunikacie.

"Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności, uważne śledzenie kolejnych komunikatów gminy oraz stosowanie się do poleceń służb" - zaapelowano.

Rząd rozszerzył terytorium objęte stanem klęski żywiołowej o kolejne powiaty: w woj. dolnośląskim - dzierżoniowski, lubański i świdnicki, w woj. opolskim - brzeski, kędzierzyńsko-kozielski, opolski oraz powiat krapkowicki - wynika z opublikowanego we wtorek rozporządzenia.

W Dzienniku Ustaw opublikowano we wtorek rozporządzenie Rady Ministrów zmieniające rozporządzenie w sprawie wprowadzenia stanu klęski żywiołowej na obszarze części województwa dolnośląskiego, opolskiego oraz śląskiego z dnia 16 września.
"Mamy tu w gminie Lewin Brzeski prawdziwą katastrofę" - przekazała prezes Zakładu Komunalnego w Opolu Katarzyna Oborska-Marciniak.

Z podawanych przez nią informacji wynika, że Lewin Brzeski ma być zalany już w 90 proc.

Spore utrudnienia w kursowaniu kolei na trasie Opole - Wrocław

Jak ustaliła Interia, na dłuższym odcinku nie ma możliwości prowadzenia pociągów trakcją elektryczną, bo brakuje zasilania. Składy trzeba "przeciągać" lokomotywami spalinowymi.

- Opóźnienia będą, ale trudno powiedzieć jeszcze, jak duże. Cześć pociągów PKP Intercity skierowano okrężną trasą - powiedziała Rusłana Krzemińska, rzeczniczka PKP PLK.

Odcinkiem Opole - Wrocław jeżdżą m. in. pociągi w stronę Krakowa i niektóre do Warszawy.
Wóz strażacki ze Stronia Śląskiego został całkowicie zalany przez wodę.

Woda pochodząca ze Stacji Uzdatniania w Dankowicach jest niezdatna do spożycia - informuje Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Bielsku-Białej.

- To zarzuty nieprawdzie i nieuprawnione. Tauron nie dokonał żadnego niekontrolowanego zrzutu wody - powiedział prezes przedsiębiorstwa Grzegorz Lot.

Wcześniej prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Joanna Kopczyńska przekazała, że do zbiornika Mietków nastąpił nieprognozowany zrzut wody ze zbiornika administrowanego przez Tauron.

Jak dowiedziała się z kolei Interia, spółka Tauron, zarządzająca Elektrownią Wodną Lubachów, miała z wyprzedzeniem informować Wody Polskie o możliwym przelaniu zbiornika przy swoim obiekcie. Woda popłynęła do zbiornika Mietków, co grozi zalaniem Wrocławia. 

- Spółka nie pozwalała na zrzut kontrolowany, jednak była uprzedzona, że dojdzie do przelania. No i się przelało, już bez żadnej zgody - mówi źródło Interii z Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Wysoki stan wody w Odrze w okolicach Jazu Opatowickiego we Wrocławiu
Maciej KulczyńskiPAP
"Jesteśmy z mieszkańcami Lewina Brzeskiego. Idziemy z pomocą i pomagamy w ewakuacji. Lewin Brzeski potrzebuje cały czas pomocy. Służby docierają w każde miejsce, gdzie zachodzi taka potrzeba" - przekazała opolska policja.

Trwa ewakuacja ludzi z Lewina Brzeskiego i okolic.

1,5 mld zł z funduszy UE przekierujemy na odbudowę po powodzi, m.in. remonty domów. Kolejne 3,5 mld zł może być przeznaczone na budowę wałów - informuje minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Premier Donald Tusk w Kłodzku.

- Woda szła bardzo szybko. Ludzie w popłochu chwytali za dokumenty, brali dzieci na ręce i uciekali - mówi Interii o sytuacji w Lewinie Brzeskim Krzysztof Jęczmionek, ratownik WOPR z Brzegu. 

Jak mówił, ratownicy o potrzebujących dowiadują się od mieszkańców. - Pływamy, gdzie możemy, obserwujemy. Nigdy nie wracamy na pusto, zawsze kogoś ewakuujemy - mówi Jęczmionek.

- Najtrudniejsze dopiero przed nami - podkreśla ratownik. - Ostrzegamy: jeśli ktoś wychodzi na ulicę, a wody jest powyżej pasa, to prąd może łatwo zmieść - apeluje.

- Prawdziwy kataklizm. Ludzie dopiero teraz zdają sobie sprawę, że są uwiezieni, zdani na ratowników - mówi Jęczmionek.

zdjęcie
Jakub KrzywieckiINTERIA.PL
Część mieszkańców odmawia ewakuacji z zagrożonych powodzią terenów. Nie pomagają apele policji, strażaków, sąsiadów. - Ten opór nie zawsze wynika z tego, że ktoś jest uparty, złośliwy, chce opóźnić pracę służb. Może wynikać ze stanu psychicznego - uważają eksperci. Wskazują na "efekt zamrożenia".

"Ewakuowani z Lewina Brzeskiego trafiają do Łosiowa. Na miejscu jest już ponad 100 osób" - informuje dziennikarz Interii Jakub Krzywiecki.

Trudna sytuacja w Lewinie Brzeskim, gdzie z powodu wody napływającej z Nysy Kłodzkiej, burmistrz Artur Kotara ogłosił wcześniej ewakuację.

"Ratownicy dowiadują się od mieszkańców, gdzie jeszcze mogą być potrzebujący" - informuje dziennikarz Interii Jakub Krzywiecki.

Premier Donald Tusk w Kłodzku.

"Dementuję plotki mówiące o tym, że doszło do pęknięcia tamy, spuszczenia wody z jeziora do kanału ulgi i do innych kataklizmów" - przekazał burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz.

Jak poinformował, woda, która pojawiła się między innymi na ulicy Wiosennej, Orzeszkowej, Lazurowej, to "efekt przemieszczania się wody powodziowej z innych obszarów gminy".

IMGW wystosował nowe ostrzeżenia hydrologiczne trzeciego, najwyższego stopnia w województwie lubuskim.

"Ponad 5,5 tysiąca wojskowych jest zaangażowanych w pomoc na pierwszej linii, głównie w umacnianie wałów przeciwpowodziowych oraz walkę ze skutkami" - informuje Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

- Pamiętamy 1997 rok, teraz sytuacja jest wcale nie lepsza. Gdyby nie zbiornik, to można by sobie wyobrazić, co by z nami było - mówi w rozmowie z Interią prezydent Raciborza Jacek Wojciechowicz.

Mieszkańcy wrocławskich Marszowic nad Bystrzycą budują umocnienia. Na miejsce co chwila podjeżdżają ciężarówki z piaskiem  "Przy workach pracują dziesiątki osób, także dzieci" - informuje dziennikarz Interii Wiktor Kazanecki.

- Koordynacja z samorządami - tymi, które były lub są doświadczone skutkami powodzi - to bardzo ważny element współdziałania. W tym momencie woda ustępuje, ale obraz, który się wyłania wymaga pełnego wsparcia oraz zwiększenia sił i środków - powiedział na konferencji prasowej wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz
- Niż genueński, który powodował szkody, odsunął się od Polski na południowy zachód Europy - powiedziała Ilona Śmigrocka, synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. 

We wtorek spodziewane są słabe, przelotne opady na południu kraju.
Komenda Główna Policji przekazał, że posiada informacje o sześciu ofiarach powodzi. Wcześniej kłodzkie starostwo podawało, że tragiczny bilans wzrósł do 10.

"Zwracamy się do wszystkich o niepodawanie w przestrzeni medialnej nieprawdziwych informacji o liczbie ofiar powodzi" - apeluje policja.

"Komenda Główna Policji posiada informacje o sześciu osobach, których śmierć mogła nastąpić wskutek utonięcia. Tragedie i dramaty ludzi dotkniętych powodzią winny się spotkać z każdą pomocą, także w zakresie rzetelnego przekazu informacji" - czytamy we wpisie.

Intensywne deszcze na południu Polski spowodowały, że woda zalała wiele miejscowości, doprowadzając do katastrofalnych strat. Zniszczone zostały zapory, mosty, domy i zabytki. Remonty i renowacje pochłoną miliardy złotych, straty dla kultury i dziedzictwa będą ogromne.
Starostwo kłodzkie potwierdziło oficjalnie podczas konferencji prasowej, że na obecnym etapie władze powiatu odnotowały 10 ofiar śmiertelnych powodzi w regionie - to trzy osoby w Lądu-Zdroju i siedem w Stroniu Śląskim.

Urząd nie ma informacji o liczbie zaginionych.

Władze przekazały, że rodziny, które poszukują swoich bliskich, powinny zgłosić się do sztabu kryzysowego.

Tragiczne skutki przejścia powodzi w Lądku-Zdroju
Maciej KulczyńskiPAP
Kancelaria Sejmu przekazała informacje o zbiórce dla powodzian organizowanej przez parlament. Dary można przynosić w godzinach 8:00-18:30 do specjalnego namiotu przy ulicy Wiejskiej w Warszawie.

Najbardziej potrzebne przedmioty to: konserwy, sucha, paczkowana żywność (np. kasza, ryż, makaron); butelkowana woda; środki czystości i środki higieniczne; koce, śpiwory, karimaty, latarki, środki medyczne (np. opatrunki, bandaże, płyny antyseptyczne); powerbanki, baterie, naczynia jednorazowe czy karma dla zwierząt.
MON poinformował, że tereny ogarnięte powodzią zabezpieczy zarówno policja, jak i Żandarmeria Wojskowa, które będą chronić dobytek ewakuowanych osób. Do patrolowania obszarów wydzielono 500 funkcjonariuszy wyposażonych w odpowiedni sprzęt do patrolowania nocą oraz 100 pojazdów ŻW.
Po opadnięciu wody w Stroniu Śląskim odkryto ciało 50-letniego mężczyzny na polu. Teren został zabezpieczony, a na miejsce wezwano prokuratora" - pisze remiza.pl.
"Pomimo ciężkiej sytuacji hydrologicznej, ze strony meteorologicznej pogoda już się stabilizuje. Dziś spodziewamy się tylko słabych, przelotnych opadów deszczu miejscami na południu kraju do trzech milimetrów. W wielu miejscach w Polsce jest słonecznie" - podaje IMGW.
Radio Wrocław, powołując się na dane starostwa powiatowego w Kłodzku donosi, że według obecnych szacunków na Ziemi Kłodzkiej wskutek powodzi zginęło co najmniej 10 osób.
Miejscowość Lewin Brzeski na Opolszczyźnie jest zalana w 90 proc. - donosi Polsat News, pokazując zdjęcia z helikoptera.
Lewin Brzeski jest zalany w 90 proc.
Polsat News
"Policja otrzymała zgłoszenie o samochodzie na zalanym obszarze w Lądku-Zdroju. Po przeprowadzeniu działań przez funkcjonariuszy odkryto w pojeździe ciało mężczyzny. Trwa ustalanie tożsamości ofiary" - przekazała remiza.pl.
Państwa UE dotknięte powodzią, które będą chciały skorzystać z unijnej pomocy, będą musiały oszacować straty spowodowane klęską żywiołową. To Komisja Europejska zdecyduje o wysokości pomocy finansowej, a decyzja będzie musiała zostać zaakceptowana przez Parlament Europejski i Radę UE.

Roczny budżet Funduszu w latach 2024-2027 wynosi obecnie 1 mld 144 mln euro. Z tej kwoty 25 proc. rocznej alokacji (286 mln euro - red.) można wykorzystać w każdym roku dopiero po 1 października.
Bruksela wycofa się z art. 7 wobec Polski. Na zdjęciu premier Donald Tusk oraz przewodnicząca KE Ursula von der Leyen
Donald Tusk i Ursula von der LeyenBeata Zawrzel Reporter
Służba Więzienna ewakuowała osadzonych z Kędzierzyna-Koźla.
Mieszkanka osiedla przy ulicy Kościuszki w Nysie - pani Wanda - powiedziała we wtorek PAP, że dzięki determinacji ludzi udało się obronić miasto przed olbrzymią powodzią. Podobnego zdania są inni mieszkańcy. Twierdzą zgodnie, że służby nie wygrałyby same walki z żywiołem.

Na most imienia Tadeusza Kościuszki cały dzień przychodzą mieszkańcy Nysy. Patrzą na rwącą rzekę przepływającą pod przeprawą. 

- Zastanawiam się, czy może być jeszcze gorzej niż w nocy? - powiedział pan Mariusz.
W Nysie zarządzono ewakuację
Powódź w NysieWojciech Olkusnik/East News
"Zbiornik Racibórz Dolny pracuje prawidłowo. Nie ma żadnego dodatkowego zrzutu wody. Napełnienie na godzinę 12 wyniosło 147 mln metrów sześciennych" - donosi remiza.pl.
Od wtorku otwarta dla ruchu turystycznego jest większość szlaków w Karkonoskim Parku Narodowym - poinformował dyrektor parku Andrzej Raj. 

Dodał, że w trzy dni spadło tam ponad 400 litrów wody na metr kwadratowy. Większość rzek i potoków wystąpiła z koryt i zalała szlaki i drogi wewnętrzne.
Szef MSWiA Tomasz Siemoniak oznajmił, że rozporządzenie o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej pozwala służbom państwowym skutecznie działać. 

Zapowiedział, że będzie ono nowelizowane "tyle razy, ile będzie trzeba".
Powódź 2024. Głuchołazy
Powódź 2024. GłuchołazyPAP
- Zalecam dużą uważność i obserwowanie wszelkich komunikatów do czwartku, kiedy miałaby przejść największa fala. (...) Ona będzie przechodziła przez jakiś czas i to też będzie bardzo ważny okres. Ta sytuacja powinna się rozstrzygnąć we Wrocławiu do końca tygodnia - oznajmił Jacek Sutryk i ostrzegł, że władze muszą być przygotowane na każdy możliwy scenariusz, mimo korzystnych prognoz.

- Nie chodzi o to, żeby panikować, ale żeby bardzo rozsądnie podejść do sprawy i być przygotowanym na ewentualną zmianę - podkreślił.
Prezydent Wrocławia przekazał również, że oczyszczalnia ścieków działa obecnie prawidłowo, ale magistrat stale obserwuje sytuację na Odrze. 

- Jesteśmy przygotowani na sytuację awaryjnych przerzutów ścieków. Na razie woda we wrocławskich kranach jest zdatna do picia. Można ją śmiało pić. Jakby cokolwiek się stało, będziemy o tym informować - zapewnił.
Jacek Sutryk powiedział, że według modeli przez Wrocław na Odrze ma przetoczyć się fala o wysokości ponad sześciu metrów i o sile 2100-2300 metrów sześciennych na sekundę.

- Przyjęliśmy już wyższą wodę z Bystrzycy, którą Wody Polskie spuściły ze zbiorniku Mietkowskiego powyżej miasta. Byliśmy zaskoczeni, ale rozumiem tę decyzję. Musieliśmy o kilkanaście godzi przyspieszyć wszystkie działania. To była noc, ale udało się razem ze strażakami, żołnierzami, policją i strażą miejską - przekazał.
Niż genueński nad Polską. Jacek Sutryk uspokaja wrocławian
Niż genueński nad Polską. Jacek Sutryk uspokaja wrocławianPiotr Dziurman/Filip NaumienkoReporter
- Przyjąłem scenariusz pesymistyczny: Musimy przygotować się na każdy wariant. Nie będziemy siedzieć uspokojeni lepszymi prognozami, tylko będziemy przygotowywać się na sytuację najtrudniejszą - poinformował włodarz stolicy Dolnego Śląska.
- Jesteśmy w tej chwili przygotowani na największą falę, która jest spodziewana we Wrocławiu w czwartek - przekazał na antenie Polsat News prezydent Jacek Sutryk.
"Jeszcze raz o pomocy: każdy poszkodowany przez powódź ma prawo do natychmiastowej pomocy doraźnej 10 tys., na remont do 100 tys., na odbudowę domu do 200 tys. BEZZWROTNIE. Możliwe będą także inne formy pomocy. Kto kłamie w tej sprawie, szkodzi powodzianom, nie rządowi" - napisał premier Donald Tusk w mediach społecznościowych.
- Sytuacja w Wiśle, mimo ogłoszenia stanu klęski żywiołowej w powiecie cieszyńskim, jest dobra. Drogi są przejezdne, hotele i pensjonaty przyjmują gości, a gastronomia działa normalnie - poinformowała rzeczniczka urzędu miasta Karolina Fuchs.
Mariusz Błaszczak poinformował na konferencji prasowej w Warszawie, że Prawo i Sprawiedliwość przekaże środki na pomoc dla powodzian.
Choć sytuacja w Nysie wydaje się na obecny moment opanowana, nad miastem wciąż unosi się śmigłowiec, który wzmacnia zaporę - donosi remiza.pl.
IMGW donosi, że stan wody w Trestnie przekroczył stan ostrzegawczy - wynosi obecnie 404 cm i wciąż rośnie. 

"W kolejnych godzinach spodziewamy się przekroczenia stanu alarmowego, a kulminacja fali nadejdzie w czwartek popołudniu - prognozowany stan wody to 640 cm" - czytamy w komunikacie.
Wrocław - podobnie jak Opole - wprowadził zakaz poruszania się po wałach.
"Trudna sytuacja w Brzegu. Dotarła tam fala wezbrania na Odrze. Ewakuacja na ulicach ul. Grobli, Plac Drzewny, Wał Śluzowy, Błonie, Nadodrzańska, Nadbrzeżna, Cegielniana i Strzelecka. W nocy strażacy walczyli o utrzymanie oczyszczalni ścieków. Obiekt zabezpieczyli, ale konieczne okazało się wyłączenie zasilania. Instalacja nie pracuje" - donosi Opolska.
Tak wyglądała sytuacja powodziowa w Opolu we wtorek o poranku,
"Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o szabrownictwo w Lewinie Brzeskim. Strażacy zgłosili obecność obcego samochodu na ewakuowanym terenie. Zatrzymani, 39 i 40-latek z Rudy Śląskiej, nie potrafili wyjaśnić, dlaczego tam przebywają. Ustalono, że poruszali się skradzionym mercedesem" - donosi serwis remiza.pl.
Prawdopodobnie fala powodziowa, która dopłynie do nas za 1,5-2 tygodnie, będzie "spłaszczona" - powiedział dyrektor RZGW w Gdańsku Andrzej Ryński. Zaznaczył, że służby nie monitorują sytuacji, która mogłaby zagrozić mieszkańcom.

- Po informacjach, które usłyszeliśmy na posiedzeniu sztabu kryzysowego, możemy powiedzieć, że nasz region jest bezpieczny, natomiast musimy trzymać rękę na pulsie i być przygotowanym - powiedziała z kolei wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz.
Gdańsk, Żuraw
Gdańsk, Żuraw123RF/PICSEL
- Udam się na tereny objęte powodzią, kiedy minie stan bezpośredniego niebezpieczeństwa; teraz moja obecność odciągałaby uwagę ratowników i mieszkańców - oznajmił prezydent Andrzej Duda.
Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda Piotr NowakPAP
"Opole spodziewa się szczytu fali powodziowej dziś wieczorem. Woda ma nie przekroczyć wałów, ale obowiązuje wchodzenia na wały. Kara administracyjna za złamanie zakazu 5 tys. złotych" - donosi reporter Interii Jakub Krzywiecki.
- Woda w rzece Sole ma 369 cm; spadła poniżej stanu ostrzegawczego, który wynosi 370 cm. W mieście odwołano stan alarmowy. Utrzymany jest jednak stan pogotowia przeciwpowodziowego, gdyż należy zachować odpowiednie środki bezpieczeństwa -  przekazała. 
Władze Oświęcimia odwołały we wtorek alarm powodziowy, który wprowadziły w niedzielę. Ubywa wody w rzece Sole. Rzecznik magistratu Katarzyna Kwiecień poinformowała, że w mieście obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe.
- Opole, paniki w centrum nie ma, ale miasto prosi by nie chodzić po wałach czy instalacjach hydrotechnicznych. Bulwary nad Odrą są zamknięte i częściowo zalane - donosi reporter Interii Jakub Krzywiecki.
Sytuacja powodziowa w Opolu
Jakub KrzywieckiINTERIA.PL
We wtorkowe przedpołudnie w woj. lubuskim stany alarmowe były przekroczone na sześciu wodowskazach - na Bobrze, Nysie Łużyckiej, Kwisie i Szprotawie. Mimo wysokiego poziomu wody jak dotąd nie doszło do poważnych podtopień.

- Z Wojewódzkiego Magazynu Przeciwpowodziowego wydaliśmy 120 tys. worków z piaskiem, jesteśmy w stałym kontakcie z władzami samorządów, reagujemy natychmiast na zgłaszane potrzeby, w terenie pracują maszyny do napełniania worków, szykujemy się na falę kulminacyjną - powiedział wojewoda lubuski Marek Cebula.
Serwis remiza.pl przekazał, że na poszkodowane obszary wysłano wielką pompę z JRG Głogów o wydajność 45 tys. litrów na minutę.

"Na terenach zalanych pracuje ten potwór!" - podkreślił portal w swoich mediach społecznościowych.
Reporter Interii Wiktor Kazanecki przejeżdża właśnie pociągiem przez zalany Lewin Brzeski.

Jak informuje, skład jedzie powoli i co chwila staje, aby była pewność, że można bezpiecznie przejechać. 

- Przy torach są też pracownicy kolei. Woda po horyzont, w niektórych miejscach płynie i buzuje z dość silnym nurtem - przekazał nasz dziennikarz.
Zalane tereny w Lewinie Brzeskim
Wiktor KazaneckiINTERIA.PL
W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie w sprawie pomocy poszkodowanym w powodzi.
Podczas wspólnej konferencji z Jerzym Owsiakiem premier Donald Tusk został zapytany o pomoc dla Polski z Unii Europejskiej.

- Są dwa systemy pomocy europejskiej - pierwszy nie jest związany z pieniędzmi, ale ze sprzętem, ludźmi i technologiami, to mechanizm obrony cywilnej. (...) Pomoc finansowa jest natomiast dopiero po ocenie skutków powodzi. Nie trzeba się po to zgłaszać, to będzie ponad miliard euro doraźnego funduszu dla poszkodowanych państw, z którego będziemy mogli czerpać - zapewnił szef rządu.

- Nie chce wyprzedzać faktów, ale myślę, że ściągniemy tutaj do Wrocławia szefową KE w najbliższych dniach, a może i godzinach, żeby na własne oczy zobaczyła, jak bardzo poważne są te potrzeby i żeby myśleli o zarezerwowaniu większych środków - zapewnił premier i podkreślił, że wyda komunikat w tej sprawie, jak jasne będą szczegóły wizyty Ursuli von der Leyen w Polsce.
Ursula von der Leyen
Ursula von der LeyenJean-Francois BadiasEast News
- Wszystko wskazuje na to, że Nysa została uratowana od najgorszego - przekazał burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz.
Sytuacja powodziowa w Nysie w poniedziałek
Sławek PabianPAP
"W Prokuraturze Rejonowej w Jeleniej Górze wszczęte zostało śledztwo w sprawie przerwania w dniu 15 września 2024 roku w Jeleniej Górze-Cieplicach wałów przeciwpowodziowych poprzez wykopanie, przy użyciu koparki, przepustu w wale przeciwpowodziowym" - powiadomiła rzecznik prokuratury w Jeleniej Górze Ewa Węglarowicz-Makowska.
- Ten podwójny wniosek o 10 tys. złotych składamy w ośrodku pomocy społecznej. Procedura jest bardzo prosta, a te pieniądze są przeznaczone na natychmiastową pomoc związaną z dramatem utraty środków do życia, mieszkania etc. Chodzi o to, żebyście mieli za co żyć przez te kilkanaście dni - powiedział premier.

Donald Tusk podkreślił jednocześnie, że pomoc na odbudowę mieszkań i pomieszczeń gospodarczych w wysokości 100 tys. złotych i 200 tys. złotych na odbudowę domów mieszkalnych jest bezzwrotna i nie opiera się na pożyczkach.

- Nikt nie ma żadnego obowiązku, żeby zgłaszać swoją inicjatywę do MSWiA, aby była wpisana na stronę weryfikującą inicjatywy pomocowe na stronie zbiorki.gov.pl - przekazał premier Donald Tusk, jednak zachęcił do robienia tego.

Jak dodał, każdy kto organizuje zrzutkę bądź zbiera pomoc materialną, jeśli zgłosi swoją aktywność, to rząd ją sprawdzi i zweryfikuje, co ułatwi organizowanie pomocy.

- Dajmy coś na kształt państwowej rękojmi - podkreślił.
Szef rządu mówił, że obserwujemy obecnie "wielką falę ludzkiej pomocy".
Premier Donald Tusk podkreślił, że szacunek należy się wszystkim inicjatywom, które przygotowują pomoc dla powodzian. Przestrzegł jednocześnie przed fałszywymi zbiórkami, żerującymi na tragedii poszkodowanych przez wielką wodę.
- Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy podnoszą rękę, są gotowi pomagać. Na tym polega budowanie społeczeństwa obywatelskiego i dzisiaj budujemy je wszyscy - podkreślił Jerzy Owsiak.
Woda butelkowana, chleb o dłuższym okresie ważności, suchy prowiant, żywność dla dzieci, artykuły higieniczne, ręczniki papierowe, karma dla zwierząt, środki czystości, naładowane powerbanki, baterie, latarki, koce, śpiwory i poduszki - to najbardziej potrzebne rzeczy dla powodzian.
Szef WOŚP zaapelował do partnerów, by zgłaszali się do pomocy. - Będziemy ją prowadzili tak długo, jak to jest potrzebne. Będziemy współpracować z pomocą systemową - podkreślił i dodał, by myśleć i pamiętać również o zwierzętach.
Jerzy Owsiak poinformował, że od poniedziałku WOŚP zebrał już 4 mln złotych, które zostaną przekazane na pomoc dla powodzian.
- Jeśli to 40 mln złotych skończy się, będziemy korzystać ze środków specjalnie uruchomionej zbiórki - podkreślił Owsiak. Jak dodał, orkiestra przekaże tez nowy sprzęt do szpitali w Kłodzku, Nysie i Głuchołazach. 

- Te pieniądze będą jak w banku szwajcarskim czekały, by przekazać je na sprzęt w tych miejscach - przekazał. 

Jerzy Owsiak i Donald Tusk na wspólnej konferencji
Maciej KulczyńskiPAP
- Ustalamy z rządem, do jakich miejsc dostarczyć pomoc. Oczekujemy, że takie miejsca będą nam wskazane - dodał szef WOŚP.
- WOŚP już wczoraj oświadczyła, że przekazuje 40 mln złotych do dyspozycji na najbardziej potrzebne zakupy: środki, które można kupić od razu i przekazać je do najbardziej potrzebujących miejsc - przekazał Jerzy Owsiak.
Trwa konferencja premiera Donalda Tuska i szefa WOŚP Jerzego Owsiaka w sprawie pomocy powodzianom.
Tak obecnie wyglądają wrocławskie Marszowice. Reporter RMF FM donosi, że otwarto jaz na Bystrzycy, a wzmacnianie wałów cały czas trwa.
"Zbiornik Racibórz Dolny do tej pory przyjął około 144 mln metrów sześciennych wody, czyli jest wypełniony w 78 proc." - donosi remiza.pl.
Tak wygląda skala powodzi na Nysie Kłodzkiej. Mapy zostały przygotowane na podstawie danych z mikrosatelitów ICEYE z minionej nocy.
MSWiA przekazało, że sytuacja na terenach powodziowych jest bieżąco obserwowana przez rząd i służby państwowe, a we Wrocławiu stale obraduje sztab kryzysowy pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska.

Kolejne takie posiedzenie zaplanowano na godzinę 18.
Jak donosi serwis remiza.pl, wał przy zaporze zbiornika w Nysie został już skutecznie zabezpieczony i nie ma potrzeby dalszej pomocy w na tym odcinku.
IMGW informuje, że w dorzeczu Odry odnotowano obecnie 66 przekroczeń stanów alarmowych i 35 ostrzegawczych. 

"Maksymalne przekroczenie wynosi 451cm w Krzyżanowicach na Odrze. W dorzeczu Wisły pięć przekroczeń stanów alarmowych i osiem ostrzegawczych. Maksymalne przekroczenie 40 cm w Pszczynie" - czytamy we wpisie.
PKP PLK przekazały komunikat w sprawie zamkniętych torowisk w związku z sytuacją powodziową w kraju. Nieustannie nieprzejezdnych pozostaje 12 odcinków:

🔴Prudnik - Nowy Świętów
🔴Szklarska Poręba - Piechowice
🔴stacja Głuchołazy
🔴Jelenia Góra Zachodnia - Jelenia Góra Sobieszów
🔴stacja Kłodzko Główne
🔴Nysa - Brzeg
🔴Kobierzyce - Sobótka
🔴Ludwikowice Kłodzkie - Głuszyca
🔴Otmuchów - Paczków
🔴Dzierżoniów Śląski - Mościsko Dzierżoniowskie
🔴Paczków - Kamieniec Ząbkowicki
🔴Głogówek - Racławice Śląskie

Nieprzejezdne są też przejścia graniczne z Czechami:
🔴Chałupki - Bohumin
🔴Zebrzydowice - Petrowice
🔴Cieszyn

Dotychczas udrożniono ruch pociągów na 14 odcinkach linii kolejowych.
Policja ostrzega złodziei, którzy mają zamiar dopuszczać się szabrownictwa na terenach dotkniętych tragedią powodziową.

"Wszyscy, którzy będą chcieli się wzbogacić na krzywdzie ludzkiej zamiast pomóc powodzianom i podniosą rękę na ich mienie, spotka bezwzględna reakcja organów ścigania" - przekazały służby w komunikacie.

Tereny będą patrolowane przez nieumundurowanych funkcjonariuszy z pionu kryminalnego "Na terenach objętych powodzią jest już ponad 8700 policjantów" - czytamy.
Według prognoz IMGW fala wezbraniowa dotrze do podwrocławskiej Oławy około godziny 3 w nocy z wtorku na środę. 

Stan kulminacji ma wynieść 770 cm, podczas gdy stan średni to 200 cm.
Wrocławskie zoo apeluje o pomoc. "Jeżeli macie możliwość i wolne ręce do pracy to pomóżcie nam ładować piach do worków" - zwrócił się ogród do mieszkańców i wszystkich chętnych.

"Czekamy na pierwsze 50 osób od godziny 10:00 przy bramie służbowej od ulicy Wróblewskiego. My, jak i nasze zwierzęta będziemy niezmiernie wdzięczni za Waszą pomoc" - czytamy we wpisie.
Stan wody na Starej Odrze przy ulicy Pasteura we Wrocławiu jest wysoki. 

Tuż za koroną wału znajdują się budynki Uniwersytetu Medycznego oraz Uniwersytecki Szpital Kliniczny.
"Pieszy ciąg komunikacyjny pod Mostem Pokoju we Wrocławiu został zamknięty. Służby miasta zaczną demontaż balustrad" - donosi serwis remiza.pl.
Sytuacja w Lewinie Brzeskim we wtorkowy poranek.
Władzom Paczkowa udało się przeprowadzić ewakuację blisko 2,5 tysiąca osób z ulic położonych w niższej części miasta. 

- Udało się nam ewakuować ludzi z terenu zamieszkałego przez około 2,5 tysiąca osób. Dokładnej liczby nie znamy. Niestety, nie wszyscy skorzystali z możliwości ucieczki przed żywiołem i postanowili zostać w domach. Z tego powodu mieliśmy także przypadki, gdy takie osoby trzeba było ratować potem przy pomocy śmigłowca - przekazał burmistrz miasta Artur Rolka.

W Lewinie Brzeskim natomiast z możliwości dobrowolnej ewakuacji skorzystało tylko 30 osób.
Obecny stan wody we Wrocławiu oznacza dla miasta dość bezpieczny wariant rozwoju sytuacji - przekazał hydrolog Paweł Przygrodzki. na posiedzeniu sztabu kryzysowego z udziałem przedstawicieli rządu. 

Zastrzegł, że istnieje ryzyko, zmęczenia infrastruktury wraz z upływem czasu.
Wojewoda śląski Marek Wójcik przekazał na sztabie kryzysowym z premierem, że był na miejscu przecieku Raciborza Dolnego wraz z 60 strażakami i 200 żołnierzami WOT oraz starostą powiatowym.

- Zabezpieczono miejsce za pomocą geowłókiny i 26 big-bagów (worki na gruz - red.). Teren był dość trudny, ponieważ podmokły, ale udało się tę akcję sprawnie przeprowadzić. Do tego wojsko nie znalazło innych miejsc, które mogłoby stanowić zagrożenie - zapewnił.
Cyklon Boris z ulewnymi deszczami i wichurą przechodzi nad Węgrami. Ostatniej nocy nad Balatonem wiatr osiągał w porywach 130 km na godzinę. Wzdłuż Dunaju trwają przygotowania na nadejście fali kulminacyjnej.
Węgirskie służby przygotowujące się na powódź
Ferenc IszaAFP
Szef MSWiA Tomasz Siemoniak przekazał, że premier Donald Tusk podjął decyzję o rozszerzeniu zakresu terytorialnego rozporządzenia o stanie klęski żywiołowej o powiaty: lubański, dzierżoniowski, świdnicki, opolski, krapkowicki, brzeski i kędzierzyńsko-kozielski.
Wojska Obrony Terytorialnej przekazały, że dzisiejszej nocy i o poranku na pomoc dla powodzian ruszyło ponad 620 żołnierzy WOT z czterech brygad.
Sytuacja powodziowa w Austrii pozostaje trudna, ale jest pod kontrolą - poinformowały we wtorek rano władze w tym kraju. 

Szkody wyrządzone przez wodę i silny wiatr są systematycznie usuwane. Meteorolodzy ostrzegają jednak przed kolejną falą powodziową.
Skutki powodzi w Austrii
CHRISTOPH REICHWEIN AFP
"Trwają działania polegające na wzmacnianiu wału w Nysie - przekazała Akademia Pożarnicza, o czym informuje serwis remiza.pl. Portal zamieścił również zdjęcia z akcji.
- Proszę służby, by nie lekceważyły sygnałów od mieszkańców, że nie radzą sobie sami w obecnej sytuacji. Jeżeli dochodzi do nas informacja, że są sami i nie mają pomocy, to musimy to zawsze traktować ze śmiertelną powagą, błyskawicznie wyjaśniać i starać się tę pomoc dostarczyć - powiedział premier Donald Tusk na sztabie kryzysowym we Wrocławiu.
"Dziś nie będzie burz nad Polską. Rozbudowujący się stopniowo od północy wyż, charakteryzujący się małą wilgotnością i obecnością warstw inwersyjnych uniemożliwiać będzie rozwój głębokiej konwekcji (burz - red.)" - przekazał IMGW.
Jak donosi portal naszraciborz.pl, w nocy na zbiornik Racibórz Dolny około północy wezwano wojsko, ponieważ służby powiadomiono o przecieku największego w Polsce zalewiska, w jego czołowej części.

"Na miejscu działali strażacy, około stu żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej i pracownicy Wód Polskich. Byli też prezydent, starosta i władze wojewódzkie. Wyłożono geowłókninę, na którą położono big-bagi" - czytamy.

Starosta powiatowy zapewnił we wtorek rano, że  "zbiornik jest bezpieczny". Wcześniej o tę sprawę pytał na sztabie kryzysowym we Wrocławiu premier Donald Tusk, potwierdziła to szefowa Wód Polskich.
Jak przekazuje IMGW, stan Odry w Chałupkach wynosi obecnie 614 cm, a trend jest malejący. Maksymalny stan wód w tej części rzeki wystąpił w niedzielę o godz. 18 i wyniósł 714 cm.
- Szefowa KE zapewniła mnie, że oddaje do dyspozycji cały mechanizm UE w tej sprawie. Siły, środki. Jeżeli będzie taka potrzeba, proszę korzystać - zapewnił Donald Tusk.
- Nie mam rewelacyjnych informacji po rozmowie z naszymi sąsiadami z Czech i Słowacji. Co tu dużo mówić, sytuacja w Czechach jest dramatyczna. Nie krył tego premier Fiala - przekazał.
- Ja też postaram się dziś osobiście sprawdzić dwa miejsca. Sprawdzić, jak to działa. Chciałbym, byście byli państwo uczuleni na głosy ludzi. Bo oni nie mają czasu mówić o tym, że jest źle, oni po prostu mówią, że jest źle - stwierdził.
- Pojawiają się też informacje o awarii hydraulicznej na zbiorniku Raciborskim. Tu też poproszę o szczegółowe informacje w tej sprawie - zwrócił się do służb.
- Mamy do czynienie ze sprzecznymi komunikatami IMGW i hydrologów, jeżeli chodzi o zagrożenie dla Wrocławia. Prezydent Sutryk też zaliczył tu pewne kontrowersje. Nie może być tak, że będziemy bazować na sprzecznych estymacjach - dodał szef rządu.
- Jest dużo spraw do wyjaśnienia. Wczoraj otrzymaliśmy meldunki z różnych miejsce, gdzie dramaty są widziane gołym okiem. Przyjęliśmy założenie, że staramy się być obecni wszędzie tam, gdzie woda wciąż zalewa tereny, ale też tam, gdzie woda zeszła, a ludzie zostali po powodzi. Tu mamy najwięcej do nadrobienia. Chciałbym, żebyśmy sobie to wszystko wyjaśnili - powiedział premier Donald Tusk.
We Wrocławiu zebrał się sztab kryzysowy z udziałem premiera Donalda Tuska. 

- Mamy do czynienia ze sprzecznymi informacjami IMGW na temat Wrocławia - powiedział szef rządu. 
- W nocy miasto zostało poddane samoewakuacji, większość mieszkańców, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach pozostało w domach, natomiast niestety w dużej mierze miasto jest pod wodę. Nie wiemy, jak długo ta sytuacja będzie się utrzymywać - przekazał. 

Jak dodał, "na chwilę obecną Lewin Brzeski jest w dramatycznej sytuacji". 

zdjęcie
Polsat News
- Nie udało się obronić Lewina, powtarza się sytuacja z 1997 roku - skomentował sytuację w mieście na antenie Polsat News Jacek Monkiewicz, starosta powiatu brzeskiego. 
Burmistrz Lewina Brzeskiego informuje, że w związku z przelewaniem się wody na wałach przeciwpowodziowych w miejscowości Lewin Brzeski na wysokości Orlika zarządza samoewakuację mieszkańców
"Woda przelewa się już teraz przez jedną z ulic Jarnołtowa, dlatego w poniedziałek został zamknięty dla ruchu drewniany Most Jarnołtowski. Kolejnym miejscem problematycznym na Bystrzycy są wspomniane Marszowice. Tam być może konieczna będzie ewakuacja kilkunastu mieszkańców. Już zaproponowano mieszkańcom pomoc w jej przeprowadzeniu" - informuje wrocławski urząd miasta w nowym komunikacie. 

Wrocław ostrzega mieszkańców, że stany alarmowe i maksymalne wysokości osiągną trzy duże wrocławskie rzeki: Bystrzyca, Ślęza, Oława. 

"Obecnie najtrudniejsza sytuacja jest na Bystrzycy, do której zwiększony zrzut wody jest prowadzony ze Zbiornika Mietkowskiego. Niestety Wody Polskie są zmuszone do zwiększenia zrzutu z Mietkowa, ponieważ przesiąka wał poniżej tamy i woda wylewa się na pola" - ostrzegł urząd miasta. 
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że w nocy z poniedziałku na wtorek stany alarmowe były notowane na 76 stacjach hydrologicznych, głównie w południowo-zachodniej Polsce.

Na Odrze były to stacje: Chałupki, Olza, Krzyżanowice, Racibórz-Miedonia, Koźle, Krapkowice, Opole-Groszowice, ujście Nysy Kłodzkiej, Brzeg, Oława i Ścinawa.

Na Nysie Kłodzkiej stan alarmowy został przekroczony na stacjach: Kłodzko, Bardo, Nysa, Kopice i Skorogoszcz. Na Bystrzycy woda powyżej stanu alarmowego poziom była w Lubachowie, Kraskowie, Mietkowie i Jarnołtowie.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega przed fałszywymi sms-ami, które imitują alerty RCB i zawierają podejrzane linki. Nie wolno w nie klikać ani odpowiadać na wiadomość. Prawdziwe alerty nie zawierają linków ani prośb o kliknięcie.

"Uwaga! Fałszywe SMS-y podszywające się pod Alert RCB" - ostrzegło w poniedziałek późnym wieczorem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w mediach społecznościowych.

Burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz zwrócił się z prośbą do mieszkańców o dostarczenie pasów transportowych na parking w Skorochowie (wieś położona kilka kilometrów od Nysy). 

"Jeśli masz i chcesz pomóc, to proszę dostarcz je na parking w Skorochowie!" - zaapelował burmistrz.

- Udało się załatać uszkodzony wał na Nysie Kłodzkiej przy ul. Wyspiańskiego w Nysie; teraz walczymy z dziurą w wale tuż przy tamie Jeziora Nyskiego - poinformował kpt. Dariusz Pryga z Komendy Powiatowej PSP w Nysie.

Naprawa uszkodzeń przy tamie Jeziora Nyskiego odbywa się z pomocą helikopterów oraz przy użyciu worków z piaskiem.
Rozpoczęcie relacji: wtorek, 17 września 2024 godz. 06:05

W nocy z poniedziałku na wtorek stany alarmowe poziomu rzek przekroczone były w ponad 70 miejscowościach. W kilkudziesięciu innych odnotowano stany ostrzegawcze. To oznacza kolejną pracowitą noc dla strażaków i wszystkich służb, które są zaangażowane w minimalizowanie skutków powodzi.
zdjęcie
Sławek PabianPAP