Relacja zakończona

Sytuacja powodziowa w Polsce. Stany alarmowe przekroczone

Kończymy relację na żywo z sytuacji powodziowej w Polsce. Dziękujemy za jej śledzenie.
"Służby pomału opuszczają okolicę mostu. W związku z tym, że zrobiły już wszystko co można było zrobić" - informuje profil Głuchołazy998.

Na most tymczasowy wysypana została kostka w celu jego dociążenia. Jak dodano, "teraz pozostaje tylko czekać jak sytuacja się rozwinie".
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) prognozuje w województwach dolnośląskim, opolskim, śląskim i małopolskim od czwartku do niedzieli sumę opadów sięgającą 150 litrów na metr kwadratowy, co może spowodować gwałtowne powodzie. W tych województwach obowiązuje ostrzeżenie przed intensywnymi opadami najwyższego - trzeciego stopnia.
Pięć osób ewakuowano dotychczas w woj. śląskim w związku z intensywnymi opadami deszczu – dwie w Rydułtowach i trzy w Zebrzydowicach – podała wieczorem rzeczniczka śląskiej komendy PSP bryg. Aneta Gołębiowska.

Od piątku strażacy w regionie odnotowali już ponad 2700 zdarzeń związanych z sytuacją pogodową.
Ogłoszono stan pogotowia przeciwpowodziowego na terenie całego Powiatu Bieruńsko-Lędzińskiego - informuje Remiza.pl.
Prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska przekazała, że sytuacja zaczyna robić się groźna.

"Trwa bardziej intensywny opad. Zalana droga do Michałkowej. Chata nad Sztolnią, ulubiona restauracja w okolicach zapory, odcięta. Droga zalana. Od 23 intensywne deszcze" - napisała.

"Wiele godzin ciężkiej pracy. Przed nimi jeszcze bardziej niebezpieczna noc. Strażacy zawsze walczą do końca" - pisze Remiza.pl.

Pławnica, okolice drogi na Idzików w gminie Bystrzyca Kłodzka. Brunatna woda przedziera się przez ulice, jej poziom sięga do połowy ogrodzenia jednej z posesji.

Niepokojące obrazki z Dolnego Śląska. Tak ok. 22:30 wyglądała rzeka Nysa Kłodzka w Bystrzycy na wysokości wyjazdu z miasta. Masy wody powodziowej płyną w kierunku Kłodzka.

Pojawiają się kolejne zdjęcia z tamy w Międzygórzu. Zapora zaczęła przelewać się od góry.
Pojawiają się dramatyczne doniesienia z Dolnego Śląska - pękła zapora Międzygórze.

"Uwaga! Krytyczna sytuacja na zbiornikach Międzygórze na Wilczce i Stronie Śląskie na Morawie z powodu błyskawicznego naporu wody" - przekazał RZGW we Wrocławiu.
 
Poziom wody przekroczył na obu stan krytyczny i woda przelewa się przelewami powierzchniowymi.

"Mieszkańcy niżej położonych miejscowości są ewakuowani" - podkreślono.
"Zapora w Międzygórzu osiągnęła swoje maksimum. Konieczny jest zrzut wody" - wskazano na profilu Bystrzyca Kłodzka. 

Przewiduje się także wzrost poziomu wody na Nysie Kłodzkiej.

Z powodu wysokiego stanu wody na rzece Osobłodze zamknięto most w ciągu drogi krajowej nr 40, łączącej Prudnik z Głogówkiem - poinformował dyżurny GDKKiA w Opolu.

Przejazd przez most jest zamknięty do odwołania. Policja wyznaczyła objazdy w obydwu kierunkach drogami wojewódzkimi przez Białą - Krapkowice-Głogówek.
Do godz. 22:00 straż pożarna odnotowała 6404 zdarzenia w związku z trudnymi warunkami pogodowymi w kraju - przekazała PSP w najnowszej aktualizacji.

Najwięcej w woj. śląskim 2646, dolnośląskim 2034, opolskim 505, małopolskim 314, łódzkim 182, wielkopolskim 178 i mazowieckim 155.
W związku z przechodzącym niżem genueńskim, od północy do godziny 19:00 na terenie kraju odnotowano łącznie 5872 zdarzenia - przekazała Państwowa Straż Pożarna.

Najwięcej interwencji strażacy odnotowali w województwie śląskim – 2 133 zdarzenia, woj. dolnośląskim - 2 048 zdarzenia, woj. opolskim 534 zdarzenia.

"Działania strażaków koncentrują się usuwaniu skutków intensywnych opadów oraz prewencyjnie na umacnianiu i budowie wałów przeciwpowodziowych i monitorowaniu sytuacji" - podkreślono w komunikacie. 
"Sytuacja opadowa w Kotlinie Kłodzkiej jest bardzo trudna. Na stacji Kamienica zanotowano już 160 mm deszczu, a według prognoz możliwe jest kolejne 100 mm opadu" - informuje IMGW.

- W ciągu ostatnich 24 godzin Państwowa Straż Pożarna interweniowała ponad 300 razy; blisko połowa interwencji odbyła się w Krakowie, a pozostałe w Małopolsce zachodniej, głównie w powiecie oświęcimskim, w gminie Brzeszcze i w powiecie wadowickim - mówił wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar na konferencji prasowej.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu (Wody Polskie) poinformował, że powodziowa fala kulminacyjna na Odrze jest spodziewana we Wrocławiu we wtorek. Będzie się utrzymywać kilka dni.
Kobieta została porażona przez prąd w Kaczycach w gminie Zebrzydowice, gdy prawdopodobnie próbowała sama wypompować wodę z posesji. Została przewieziona do szpitala na badania - podał wieczorem rzecznik cieszyńskich strażaków st. asp. Jakub Maciążek.
Reporterka Polsat News przekazała, że Głuchołazy "nie śpią i nie będą spać" w związku z poważną sytuacją powodziową w mieście.

Jak relacjonowała, na miejscu jest wielu strażaków jak i ochotników, którzy przyjechali z pobliskich miejscowości, aby napełniać worki z piaskiem.
"Mamy potwierdzenie, że w ciągu 15 minut przeleje się tama w Międzygórzu. Ostatnia szansa na ewakuację" - napisała burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej Renata Surma.
Samorząd Częstochowy jest kolejnym w woj. śląskim, który wprowadził stan pogotowia przeciwpowodziowego. Powodem jest szybki przybór wody w Warcie i Stradomce. Obie te rzeki przekroczyły stany ostrzegawcze.

- Zgodnie z informacją Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Częstochowy w mieście dziś od godz. 20 został wprowadzony stan pogotowia przeciwpowodziowego. Powodem jest szybkie podnoszenie się stanów wody Warty i Stradomki, które przekroczyły stany ostrzegawcze - poinformował rzecznik częstochowskiego magistratu Włodzimierz Tutaj.
Pogarsza się sytuacja w Głuchołazach. Beniamin Kubiak-Piłat, reporter RMF FM w Wielkopolsce i Lubuskiem relacjonował, że woda na rzece jest coraz wyżej, a nurt bardzo silny.

"Miejscami wzmocniono wały. Zalana jest ulica Moniuszki zaraz przy moście. Na miejscu strażacy monitorują sytuację. W gotowości piasek do sypania w worki" - dodał. Na nagraniu widać, że poziom wody praktycznie sięga wysokości mostu.

Przypomnijmy, że tymczasowa przeprawa w Głuchołazach jest zamknięta od piątku. 

Burmistrz miasta Opawa zarządził ewakuację mieszkańców z regionów, które zagrożone są podtopieniami i powodzią.

Kosiniak-Kamysz przekazał na konferencji prasowej, że w dyspozycji jest około czterech tys. żołnierzy w pełnej gotowości, "z możliwym uruchomieniem kolejnych rezerw".

- Uruchomiliśmy również sprzęt. Są kolejne dwa śmigłowce w Dęblinie, osiem gotowych od wczoraj, są pływające transportery samobieżne, które były dzisiaj wykorzystane w Nysie oraz w Kotlinie Kłodzkiej do ewakuacji ludności i wsparcia ewakuacji stadniny koni - mówił szef MON.
- W stan wyższej gotowości zostały postawione brygady WOT podkarpacka, przemyska, lubelska, świętokrzyska i nadbużańska - dodał szef MON. 

zdjęcie
Polsat News
- Wojsko jest zawsze gotowe i będzie udzielać pomocy - zapewnił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Minister obrony dodał, że zwiększono liczbę żołnierzy w pełnej gotowości o 1500 osób.
- Jesteśmy po kolejnej odprawie, po rozmowach z dowódcą sztabu generalnego (...) zostały uruchomione wszystkie plany na wypadek zagrożenia - przekazał szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz na wieczornej konferencji prasowej.
"W Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gliwicach, który administruje największym w Polsce suchym zbiornikiem przeciwpowodziowym Racibórz Dolny na Odrze trwają przygotowania do jego uruchomienia" - przekazał RZGW we Wrocławiu.

Jak dodano, zbiornik o pojemności do 185 mln m sześciennych może spłaszczyć nawet 1/6 fali powodziowej jaka w 1997 r. dotarła do Wrocławia.
- W wielu miejscach mamy wylania rzek i lokalne powodzie, m.in. w Lądku-Zdroju, Stroniu Śląskim czy miejscowościach gminy Kłodzko. Ewakuowano kilkadziesiąt osób, a samorządy apelują o kolejne ewakuacje – powiedział wojewoda dolnośląski Maciej Awiżeń.
W związku z sytuacją powodziową Donald Tusk udał się do gminy Głuchołazy. Na konferencji prasowej po odprawie sztabu powodziowego w Nysie mówił: - Tam sytuacja jest krytyczna, bo trudno nawet przewidzieć konsekwencje zawalenia się mostu.

"Prawdziwi bohaterowie tych godzin. Strażacy w Głuchołazach" - napisał szef rządu.

200 tys. worków z wielkopolskiego wojewódzkiego magazynu przeciwpowodziowego zostanie przekazanych na Opolszczyznę - poinformowały służby prasowe Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Dla sześciu powiatów południowej części regionu IMGW wydało ostrzeżenia przed intensywnymi opadami deszczu.

- W transporcie pomogą żołnierze z 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej - przekazała Nina Swarcewicz z zespołu prasowego Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.
W związku z dramatyczną sytuacja pogodową na terenie Dolnego Śląska wojewoda Maciej Awiżeń wezwał na pomoc wojsko. 

- Wyzwania są już zbyt duże - zaznaczył urzędnik w czasie konferencji prasowej. Jak sprecyzował, zawnioskował on o pomoc 500 żołnierzy WOT.
Jak informuje Remiza.pl, w miejscowości Nowy Świętów w woj. opolskim na długości kilkuset metrów wały są bardzo mocno uszkodzone. W każdej chwili może dojść do ich przerwania.

Niebezpieczna sytuacja powodziowa utrzymuje się w Czechach. Na zdjęciu widać strażaka idącego po terenie zalanym przez wezbraną rzekę Bela w miejscowości Pisecna (powiat Jesionik).


zdjęcie
EPA/MARTIN DIVISEKPAP
Po trwających od piątku intensywnych opadach znacząco podniosły się poziomy wód w rzekach woj. śląskiego. 

Dzisiaj wieczorem w 10 punktach pomiarowych przekroczone były stany alarmowe. Władze kilku powiatów woj. śląskiego wprowadziły stan pogotowia przeciwpowodziowego, w gminie Zebrzydowice obowiązuje alarm powodziowy.
W Opolu, aby powstrzymać ewentualne wystąpienie rzeki z koryta, wiodącą wzdłuż niej ścieżkę oraz zieleń odgrodzono zaporami.
zdjęcie
Jakub KrzywieckiINTERIA.PL
Województwo ołomunieckie w Czechach wprowadziło w związku z powodzią stan zagrożenia. 

Krytyczna sytuacja jest w regionie Jesioników. Ewakuowano tam około 200 osób. Na niektórych rzekach sytuacja jest określona jest przez hydrologów jako "stopień ekstremalnej powodzi".

W województwie morawsko-śląskim ewakuowany jest szpital w Boguminie. Dla 120 pacjentów trzeba było znaleźć miejsca w innych placówkach medycznych.
Wysoki poziom wody w Opolu. Jej poziom jest nieco niższy niż wysokość brzegu, jednak sytuacja może ulec zmianie, a woda wystąpi z koryta.

Wylanie poza granice zbiornika oznaczałoby zalaną ścieżkę wzdłuż rzeki, możliwe, że spowodowałoby to także zagrożenie dla pobliskich bloków.
zdjęcie
Jakub KrzywieckiINTERIA.PL
Burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak wezwał mieszkańców Moszczanki, Łąki Prudnickiej i części Prudnika przyległej do rzeki Prudnik do ewakuacji.

Sytuacja przeciwpowodziowa na terenie gminy jest bardzo niepewna. W niektórych miejscach woda przelewa się nad wałami chroniącymi koryto Złotego Potoku. Bardzo wysoki poziom ma także rzeka Prudnik płynąca przez część miasta.

- Zarządziłem ewakuację wszystkich mieszkańców, którzy mieszkają blisko Złotego Potoku i rzeki Prudnik. Prognozy z Czech mówią o większej ilości opadów, które mogą spłynąć na naszą stronę granicy - mówił burmistrz. Jak podkreślił, "lepiej stracić majątek niż zdrowie czy życie".
Wezbrane potoki i rzeki mogą zagrozić ujęciom wody pitnej. Komunikat w tej sprawie zabrał Główny Inspektorat Sanitarny.

W Lądku-Zdroju i okolicznych wsiach należących do gminy rozpoczęła się ewakuacja – poinformował burmistrz Tomasz Nowicki. 

- Nie ma już na co czekać, rzeka Biała Lądecka wystąpiła z koryta i zalewa nasze ulice, drogi jak w 1997 roku. Z każdą godziną może być tylko gorzej, dlatego warto skorzystać z pomocy strażaków i ewakuować się. Trudna sytuacja jest nie tylko w mieście, ale też w Radochowie i Trzebieszowicach, bo te wsie są również zalewane - mówił Nowicki.
Po godz. 18:00 IMGW wydał ostrzeżenie przed burzami w powiecie ostrowskim

Obecnie w Polsce obowiązuje 20 ostrzeżeń meteorologicznych, wydanych przez IMGW. Ostrzeżenia III stopnia występują w województwach: dolnośląskim, opolskim, małopolskim, świętokrzyskim, lubelskim, łódzkim, w południowych powiatach woj. lubuskiego, w południowych powiatach mazowieckiego, oraz w powiecie ostrowskim.

Ostrzeżeniami II i I stopnia objęte jest całe południe Polski.
O znacznym poziomie wody w Opolu informuje dziennikarz Interii Jakub Krzywiecki. 


zdjęcie
Jakub KrzywieckiINTERIA.PL
Wypadek z udziałem samochodu, którym podróżował komendant główny policji Marek Boroń.

Nadinspektor wraz z dwoma innymi osobami jechał do miejscowości Głuchołazy w związku z trudną sytuacją powodziową w regionie. W związku z padającym deszczem warunki na drodze były trudne.
Po godz. 19:30 urząd miasta Bystrzycy Kłodzkiej powiadomił o kolejnej ewakuacji. 

"Uwaga! Mieszkańcy Starego Waliszowa wzdłuż Nysy Kłodzkiej - w miarę możliwości prosimy się ewakuować" - głosi komunikat.
Urząd miasta Bystrzycy Kłodzkiej przekazał w sieci przed godz. 18, że "idzie wielka fala od strony międzylesia". 

"W miarę możliwości proszę się ewakuować" - zaapelowano do mieszkańców wskazanych rejonów.

- W Bystrzycy ludzie sypią worki z pisakiem; jest duże poruszenie na ulicach - mówił rzecznik Komendy Powiatowej PSP w Kłodzku st. kpt. Bartosz Zdęga.

W Lądku-Zdroju wylewa rzeka Biała Lądecka. Według relacji rzecznika Komendy Powiatowej PSP w Kłodzku st. kpt. Bartosza Zdęgi sytuacja w mieście jest krytyczna

- Woda zalewa kolejne ulice, w centrum i na obrzeżach miasta – powiedział strażak.

Pierwsze ewakuacje w tym mieście odbyły się dzisiaj wcześnie rano. Teraz ewakuowano mieszkańców kolejnych ulic – Widok, Kościelnej i Wiejskiej. Ewakuacje prowadzone są też w Stroniu Śląsku, przez który przepływa również Biała Lądecka.
Widok z lotu ptaka na zalane tereny w miejscowości Krosnowice w woj. dolnośląskim. Rzeka Nysa Kłodzka zalała część wsi.

zdjęcie
Maciej KulczyńskiPAP
Sytuacja w Głuchołazach staje się coraz poważniejsza.

"Coraz silniejszy nurt, wieje coraz mocniej. Poziom rzeki miejscami wyszedł na wały przeciwpowodziowe" - przekazał po godzinie 19 Beniamin Kubiak-Piłat, reporter RMF FM w Wielkopolsce i Lubuskiem.

Na zmieszczonym nagraniu widać rwącą rzekę, której poziom ledwo mieści się pod mostem tymczasowym.

Jak dodał premier, "ta noc będzie dramatycznym wyzwaniem dla wszystkich".
- Trudno mówić, że jest wiele lepiej, skoro wielu ludzi cierpi z powodu tej powodzi, ale jest lepiej pod względem wiedzy i zarządzania - ocenił Donald Tusk na konferencji po odprawie sztabu powodziowego w Nysie.
Szef polskiego rządu podkreślił, że służby i rząd są bez porównania lepiej przygotowane do walki z wielką wodną niż w 1997 roku i 2010 roku.
- Niestety będzie coraz częściej tak, że akcje przeciwpowodziowe będą się pewnie zamieniały w akcje ratownicze, kiedy trzeba będzie ratować ludzi - dodał Donald Tusk.
Premier zapowiedział, że uda się do Głuchołaz. - Tam sytuacja jest krytyczna, bo trudno nawet przewidzieć konsekwencje zawalenia się mostu - podkreślił.
Donald Tusk przekazał też, ze wskazania na czeskich wodach są "niepokojące".
- Otrzymałem zapewnienie, że wtedy, kiedy poradzimy sobie bezpośrednio z żywiołem, służby zostaną nadal z ludźmi - podkreślił premier.

Jak dodał, wydaliśmy polecenie, że ludzie nie mogą zostać sami po walce z powodziami.
- Chciałbym prosić wszystkich, którzy czują się zagrożeni, którzy mieszkają w tych miejscach, gdzie woda podchodzi coraz bliżej, żeby rozważyli ewakuację - podkreślił Donald Tusk

- Być może za pięć godzin ewakuacja nie będzie już możliwa. Bardzo wszystkich gorąco proszę, żeby nie ryzykować, współpracować z policją i strażą pożarną. To ma wielkie znaczenie - mówił szef polskiego rządu.
- Ten niż, który przyniósł te ulewne deszcze w Polsce i Czechach jest nie do końca przewidywalny. Te prognozy nie są optymistyczne. Opady mogą być w wielu miejscach większe, wręcz rekordowe - powiedział Donald Tusk po odprawie sztabu powodziowego w Nysie.

Premier podziękował także wszystkim służbom i samorządom, które walczą z powodziami w regionie.
Polska policja przekazała, że na tereny zagrożone powodzią udaje się pięć policyjnych śmigłowców - trzy Belle i dwa wielozadaniowe BlackHawki.

Belle przeznaczone są do zadań patrolowych, obserwacyjnych i poszukiwawczych. BlackHawki wyposażone są we wciągarkę umożliwiającą ewakuację ludzi z zagrożonych terenów.

Dyżurny dolnośląskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad poinformował, że przed godz. 18 z powodu intensywnych opadów deszczu zalana została droga krajowa nr 33 w miejscowości Żelazno.

- Ruch odbywa się tam wyłącznie poboczem. Utrudnienia potrwają przynajmniej trzy godziny - podał dyżurny.

DK 33 to trasa tranzytowa. Prowadzi z obwodnicy Kłodzka do Boboszowa i granicy państwa z Republiką Czeską.
Pogodowe niebezpieczeństwo panuje również za granicą. W 23 gminach w Dolnej Austrii ogłoszono stan klęski żywiołowej, a służby ewakuują mieszkańców.

Jak mówi wiceminister środowiska Stephan Pernkopf, trzeba przygotować się na długotrwałą walkę z żywiołem

- Prognozy hydrologiczne są coraz bardziej złożone i coraz bardziej surowe – powiedział Pernkopf w czasie spotkania z dziennikarzami. Dodał też, że wiele wskazuje na to, iż w rejonie Waldviertel należy spodziewać się tzw. stuletniej wody. 

Zapewnił również, że władze samorządowe przygotowują ewentualne ewakuacje i prowadzą akcję informacyjną. Pierwsze ewakuacje rozpoczęły się już w piątkowy wieczór, dotyczyły one jednak ogródków działkowych i domków letniskowych.

zdjęcie
JOHANN GRODER/AFPEast News
Pogotowie przeciwpowodziowe ogłosił w powiecie bielskim starosta Andrzej Płonka. Jego rzecznik Magdalena Fritz podała, że prognozy synoptyków nie napawają optymizmem. W tamtym rejonie stan alarmowy przekroczyła już rzeka Iłownica.

Z informacji IMGW wynika, że rzeka Iłownica na wodowskazie w Czechowicach-Dziedzicach osiągnęła 463 cm o godzinie 16:00. Stan alarmowy przekraczała o 43 cm. Poziom ostrzegawczy przekroczyła też rzeka Wapienica.

Magdalena Fritz podała, że wszystkie drogi w powiecie są przejezdne.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przekazał aktualną sytuację hydrologiczną. 

Poinformowano w niej, w jakich miejscach przekroczony został stan ostrzegawczy.

Premier Donald Tusk pojawił się w Nysie na odprawie służb, które walczą z powodziami i podtopieniami w regionie.
zdjęcie
Polsat News
Remiza.pl informuje, że w Kłodzku, w okolicach ulicy Malczewskiego woda przedarła się przez wał przeciwpowodziowy.

Masy wody zalewają okoliczne ulice a także miejscowości.
W Morowie (woj. opolskie) zerwała się kładka.
PKP Intercity informuje o kolejnych utrudnieniach w ruchu pociągów. Tym razem mają one miejsce na odcinku granicznym Petrowice – Zebrzydowice. 

Jak dodano, w związku z intensywnymi opadami deszczu od godziny 15:30 do odwołania zamknięta została międzynarodowa trasa Bohumin – Żylina / Bohumin – Zebrzydowice na odcinku Bohumin – Dětmarovice.
Suche zbiorniki przeciwpowodziowe zaczęły piętrzyć wodę, przyjmując falę powodziową - poinformowało ok. godz. 17.00 PGW Wody Polskie.

Jak poinformowała rzeczniczka Wód Polskich Paulina Pierzchała, wodę piętrzą następujące tzw. suche zbiorniki przeciwpowodziowe: Mysłakowice, Sobieszów, Cieplice, Mirsk, Krzeszów I i II - zlewnia Bobru, Szalejów Górny, Krosnowice, Roztoki, Międzygórze, Stronie Śląskie w zlewni Nysy Kłodzkiej oraz Kaczorów, Świerzawa, Bolków – w zlewni Kaczawy. Poldery przeciwpowodziowe nie piętrzą wody.

- Gdyby nie zbiorniki, np. w Kotlinie Kłodzkiej mielibyśmy bardzo poważną sytuację. Dzięki temu, że zaczęły pracować, przejmują wodę i wypłaszczają falę powodziową - powiedziała.
Wiceprezydent Legnicy Aleksandra Krzeszewska zaapelowała do mieszkańców o "dobrą współpracę, rozsądek i o to, aby czytać komunikaty"

- Wspólnie będziemy walczyli z tą trudną sytuacją - dodała.

Wojewoda śląski Marek Wójcik przekazał, że najtrudniejsza sytuacja związana z intensywnymi opadami deszczu występuje na południu regionu i tam wciąż może się pogarszać.

Zaznaczył, że jak dotąd nigdzie nie było potrzeby ewakuacji.
"W związku z sytuacją i prognozami pogodowymi zadysponowano dwie kompanie specjalne z woj. pomorskiego i zachodniopomorskiego w składach: sekcja B (pompy dużej wydajności), sekcja C (pompy szlamowe) i po dwa plutony H (plutony wsparcia)" – podała KG PSP.

Zarządzono ponowną ewakuację mieszkańców prawostronnej części miasta Głuchołazy, tj. ulic: Moniuszki, Opolska, Sikorskiego, Ligonia.
Osoby ewakuowane muszą wyrazić na to zgodę - przekazała gmina w sieci.

Ewakuacja jest prowadzona do Publicznej Szkoły Podstawowej nr 3 w Głuchołazach.


Krótko po godz. 16:00 Gmina Kłodzko przekazała w sieci, że rozpoczęto ewakuację mieszkańców. 

Od godz. 16:30 miała rozpocząć się ewakuacja mieszkańców z terenów zagrożonych powodzią.

"Ścinawica, Młynów - ewakuowani zakwaterowani będą w szkole zbiorczej w Kłodzku" - dodano w komunikacie.

"Strażacy, żołnierze, policjanci, samorządowcy i wszystkie służby państwowe zaangażowane na sto procent w walce z powodzią. W drodze na Śląsk Opolski odbieram meldunki od dowodzących akcjami, za chwilę w Nysie odprawa" - przekazał premier Donald Tusk. 

Szef polskiego rządu dodał również, że "przed nami krytyczna noc", w związku z czym konieczna jest pełna mobilizacja.

"W związku z ulewą m.in. nad Krakowem przybyło nam interwencji strażackich. W skali województwa to 189 do godz. 13:30 (licząc od północy), zaś w samym Krakowie - 122" przekazał Małopolski Urząd Wojewódzki.

Na miejscu w akcji bierze udział bryg. Przemysław Przęczek, Małopolski Komendant Wojewódzki PSP.

Według szacunków opolskiego ratusza poziom Odry w stolicy regionu może podnieść się maksymalnie do 6 metrów w poniedziałek rano - poinformowało biuro prasowe urzędu miasta Opole. 

Zdaniem specjalistów obecnie mieszkańcom stolicy regionu nie zagraża niebezpieczeństwo.

"Wysokość maksymalną fali obniży zbiornik retencyjny w Raciborzu. Jednocześnie dziś w nocy dotrze do Opola podwyższona fala, co będzie wynikiem spływu wód opadowych z Osobłogi. Do niedzieli rano osiągnie ok. 5 m. Fala powodziowa zatem wypłaszczy się i wydłuży na kilka dni. Możliwe jest, że wypełniać będzie się polder Żelazna" - dodano.
Władze gminy Głuchołazy ogłosiły ewakuację mieszkańców wsi Jarnołtówek i Pokrzywna.

W związku z wysokim poziomem wody na rzece Opawa, policja zamknęła przejazd na trzech mostach na granicy polsko-czeskiej. Chodzi o mosty w w miejscowościach: Boboluszki, Branice oraz Dzierżkowice,

Jak poinformowała policja, mosty będą zamknięte, dopóki poziom wody nie opadnie. Mosty są zamknięte zarówno ze strony polskiej, jak i czeskiej.

Rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej w Opolu Dariusz Świątczak podkreślił, że policja odradza podróż przez powiaty nyski i prudnicki, ponieważ - jak ocenił - "sytuacja jest bardzo dynamiczna".
Burmistrz Głuchołaz Paweł Szymkowicz zaapelował do mieszkańców, by ci, którzy mieszkają w odległości od 100 do 200 metrów od rzeki Biała Głuchołaska rozważyli samodzielną ewakuację.

- Jeśli macie możliwość spędzenia najbliższej nocy jutrzejszego dnia u znajomych, u rodziny lub wyjechać gdzieś zróbcie to. Jeśli dojdzie do katastrofy i będą wyć syreny alarmowe może być już na to za późno - powiedział w nagraniu umieszczonym w mediach społecznościowych samorządowiec.

Podkreślił, że władze być może nie będą w stanie wszystkim pomóc, jeśli dojdzie do najgorszego.

Sytuacja powodziowa w Głuchołazach jest coraz trudniejsza
SERGEI GAPONAFP
- Sytuacja powodziowa w Polsce jest coraz trudniejsza, a ostrzeżenia meteorologiczne dotyczą również Mazowsza. Choć obecnie prognozy nie wskazują na intensywne deszcze nawalne w Warszawie, od środy przygotowujemy się na każdą ewentualność - przekazał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Woda wdarła się do Parku Zdrojowego w Głuchołazach - donosi reporter Wirtualnej Polski Jakub Bujnik.
W Głuchołazach kluczowe będą najbliższe godziny.
Śliwice nieopodal Otmuchowa na Opolszczyźnie coraz bardziej zalane - donosi serwis Skywarn Poland - Polscy Łowcy Burz.
Krótko po godzinie 15 IMGW przekazała, że z powodu zgromadzenia zbyt wysokiej wody stacja hydrologiczna w Głuchołazach uległa awarii i nie jest w stanie prowadzić dalszych pomiarów.

"Staramy się prowadzić jak najczęstsze obserwacje na miejscu" - zapewnił Instytut. Według ostatniego pomiaru z godz. 13 stan wody wyniósł 305 cm, czyli niemal dwa metry powyżej stanu alarmowego.

Oficer prasowy lokalnej straży pożarnej kpt. Dariusz Pryga przekazał w rozmowie z Interią, że na wysokości mostu tymczasowego w mieście rzeka Biała Głuchołaska jest w stanie dużego spiętrzenia i grozi wylaniem w ciągu najbliższych godzin. W konstrukcje przeprawy uderzają konary.
"W związku z trudnymi warunkami atmosferycznymi na odcinku Jelenia Góra - Szklarska Poręba Górna i Prudnik - Nysa został wstrzymany ruch pociągów" - przekazało PKP Intercity.

Odwołane zostały kursy pociągów TLK Szczeliniec i TLK Sudety oraz IC Śnieżka.
Jak przekazała policja, w związku z sytuacją i zagrożeniem powodziowym, zamknięte są drogi i trasy dojazdowe, a policjanci organizują objazdy. 

"Sytuacja jest dynamiczna, dlatego należy śledzić informacje publikowane przez policję na lokalnych stronach oraz w mediach" - zaapelowały służby na platformie X.

Na najbardziej zagrożoną powodzią Opolszczyznę udaje się komendant główny policji nadinsp. Marek Boroń.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alerty dla całego Dolnego Śląska, Opolszczyzny, Śląska i Małopolski.

"Uwaga! W nocy i jutro (14/15.09) intensywne, nawalne opady deszczu. Możliwe podtopienia. Nie zbliżaj się do wezbranych rzek. Słuchaj poleceń służb" - brzmi treść alertu rozsyłanego przez RCB.

Poza wspomnianymi regionami ostrzeżenia dotyczą też powiatu kępińskiego w Wielkopolsce.
"Miejscowość Skrzypiec w woj. opolskim zalana! Takich miejsc będzie niestety więcej, prognozy są alarmujące" - donosi serwis Sieć Obserwatorów Burz, zamieszczając nagranie z miejscowości znajdującej się pod wodą.

Deszcze w woj. świętokrzyskim nie wyrządziły większych szkód. Straż pożarna interweniowała do tej pory 63 razy, w większości do zalanych piwnic budynków i posesji. 

Stan alarmowy został przekroczony na rzece Bobrzy w Słowiku, ale na razie nie ma powodów do niepokoju.
Nyska Kłodzka na wysokości Krosnowic przypomina coraz bardziej rwącą i większą rzekę. To około pięć kilometrów od Kłodzka.
Odra na wysokości miejscowości Chałupki na Śląsku przy granicy z Czechami przekroczyła stan alarmowy o 54 cm. Miejscowość znajduje się niecałe 20 km od Raciborza. 

To oznacza, że fala wezbraniowa stopniowo dociera do miasta, które w 1997 roku szczególnie ucierpiało podczas powodzi.
Krakowski magistrat przekazał, że straż pożarna pompuje wodę z pomieszczeń serwerowni szpitala im. Żeromskiego.

"Woda wdarła się do stacji dializ na osiedlu Młodości. Potok Rozrywka / Sudół Dominikański przekroczył stan alarmowy i grozi wylaniem" - poinformował urząd miasta.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu przekazał w mediach społecznościowych, że obecnie trwa gromadzenie nadmiaru wody w zbiorniku Sobieszów na rzece Kamienna koło Jeleniej Góry. 

"Obiekt na 216 ha może zgromadzić maksymalnie 6 mln 740 tys. metrów sześciennych wody. Zapora ziemna o długości 1440 metrów zamyka zlewnię o powierzchni 118,80 km kwadratowych" - przekazało RZGW.

Zarząd zaznaczył, że jednocześnie trwa zrzut wody.
IMGW wskazało, że obecnie największe przekroczenie stanu alarmowego jest notowane na stacji pomiarowej Dunino na Kaczawie. Woda wystąpiła tam o 210 cm powyżej krytycznego poziomu.

Instytut podkreślił, że na godzinę 13 stan alarmowy został zanotowany na 55 stacjach hydrologicznych, a stan ostrzegawczy na 31.
Po utrzymujących się od czwartku intensywnych opadach deszczu przepływająca przez Lądek-Zdrój rzeka Biała Lądecka wygląda podobnie jak w 1997 roku, podczas tzw. powodzi tysiąclecia - mówią mieszkańcy położonego w Kotlinie Kłodzkiej miasta.

Stan wody w Białej Lądeckiej w Lądku-Zdroju jest bardzo wyskoki - to kilkadziesiąt centymetrów powyżej stanu alarmowego. Wzdłuż rzeki widać ustawione przez strażaków worki z piaskiem. Woda podchodzi pod nieruchomości położone przy korycie rzeki.
W sobotę największe opady spodziewane są w woj. śląskim i na południu woj. opolskiego, spadnie tam do 80 mm deszczu. Szczyt opadów ma nastąpić w nocy - poinformował synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Michał Kowalczuk.

W Kotlinie Kłodzkiej oraz na południu woj. małopolskiego opady wyniosą do 70 mm. W woj. łódzkim, na południu woj. mazowieckiego oraz w woj. lubelskim, świętokrzyskim i podkarpackim opady wyniosą do 50-60 mm i pojawi się ryzyko burz. W centrum woj. mazowieckiego wysokość opadów wyniesie do 25 mm.
- Mamy bardzo dynamiczną sytuację na zbiorniku. To nie jest jeszcze pełny zrzut, ale być może taką decyzję Wód Polskich będą musiały podjąć. Więc to nie jest czas na podsumowania tylko na działanie. Jest burmistrz, jest policja, jest straż pożarna - przekazał minister Tomasz Siemoniak w Jarnołtówku na Opolszczyźnie

- Decyzja o tym co dalej o ewakuacji, ewentualnie o zabezpieczeniach Złotego Potoku, który jak widać ma niewiele do wyjścia z koryta, są na bieżąco tutaj podejmowane. Wszystkie zasoby, których potrzebuje burmistrz, potrzebują samorządowcy są w dyspozycji wojewódzkiej i krajowej. Po to tutaj jesteśmy - dodał.
Do odwołania zamknięte zostało polsko-czeskie przejście graniczne w Gołkowicach w gminie Godów (powiat wodzisławski). Powodem jest wylanie po czeskiej stronie rzeki Piotrówki – przekazali samorządowcy z Godowa. Na miejscu działają służby.

Gmina Godów poinformowała też, że z powodu wzbierania wód opadowych awaryjnie zamknięty został lokalny Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych.
Tak obecnie wygląda Biała Lądecka w Lądku Zdroju - informuje reporter RMF FM. Dziennikarz podkreśla, że w samym mieście wciąż intensywnie pada.
Sztab Generalny Wojska Polskiego udostępnił zdjęcia, na których widać jak żołnierze z 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej działają ramię w ramię ze strażakami i policjantami przy układaniu wałów przeciwpowodziowych w okolicy miejscowości Dziewiętlice na granicy polsko-czeskiej w woj. opolskim.

"Dziękujemy wszystkim za zaangażowanie i współpracę!" - zwrócił się do wojskowych i funkcjonariuszy sztab.
"Wszystkie służby oraz Wojsko Polskie intensywnie pracują w miejscach zagrożenia powodziowego. Stale monitorujemy sytuację, wzmacniamy odcinki rzeczne oraz utrzymujemy gotowość dodatkowych sił. Jesteśmy w stałym kontakcie z Tomaszem Siemoniakiem. Działania odbywają się w zgodnej koordynacji ze służbami MSWiA" - przekazał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.


.
Były premier Mateusz Morawiecki napisał w mediach społecznościowych, że odbył rozmowy z samorządowcami z Dolnego Śląska i Opolszczyzny.

"Służby państwowe, strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej, a także mieszkańcy wykazują się w obecnej trudnej sytuacji wzorową postawą. Należy im się szacunek i wdzięczność" - stwierdził poseł PiS.

Morawiecki wykorzystał sytuację powodziową, by zaapelować do swojego środowiska politycznego, by nie wdawało się w dyskusje z "partią awanturników". 

"Oni chcą toczyć teatr politycznej zemsty nawet wobec zagrożenia powodziowego i ludzkich tragedii. Nie reagujmy na oszczerstwa. Ludzie pamiętają, kto w chwilach kryzysu był z mieszkańcami, a kto rozdawał pączki" - stwierdził były premier.
IMGW wydała nowe ostrzeżenia hydrologiczne - tym razem alerty dotyczą nie południa i południowego-zachodu, a samej północy Polski.

"W związku z występującym silnym wiatrem z sektora północnego na Wybrzeżu Wschodnim (Pobrzeże Gdańskie - red.) prognozowane są gwałtowne wahania poziomów wody z możliwością przekroczenia stanu ostrzegawczego" - przekazał Instytut.
Tak wygląda stan Białej Lądeckiej na wysokości miejscowości Stojków na Dolnym Śląsku.
W Kałkowie na Opolszczyźnie w jednym z aut porwanych przez rzekę utknęlła kobieta, która nie mogła się wydostać z opresji. Po kilkudziesięciu minutach ratownikom udało się jednak dostać do zakleszczonej i uratowano jej życie.
Dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego zdecydował, że w związku z panującą sytuacją pogodową - intensywnymi opadami i wezbraniami na rzekach - do odwołania zamknięte zostają wszystkie szlaki. Na terenie Parku nie będą wpuszczani turyści.
Na Jazie Opatowickim we Wrocławiu odnotowano spiętrzenie wody.
W Małopolsce strażacy interweniowali minionej doby 85 razy. Według wojewody Krzysztofa Jana Klęczara sytuacja w całym regionie jest stabilna, a największe zagrożenia w najbliższym czasie mogą przynieść szybkie wezbrania lokalnych rzek i potoków.

W sobotę rano w Centrum Operacyjnym Ochrony Przeciwpowodziowej Wód Polskich w Krakowie odbyła się odprawa wojewody małopolskiego ze służbami na temat sytuacji powodziowej w regionie. 

- Na chwilę obecną nic katastrofalnego się nie wydarzyło - podsumował Klęczar podczas spotkania.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak udostępnił nagranie z zalanej linii kolejowej nr 137 na odcinku między Prudnikiem a Nysą. Tory zostały tam przykryte przez wezbraną z rzeki wodę.

"Dziękuję wszystkim pracownikom PKP PLK za nieustanne monitorowanie zagrożeń i prace naprawcze" - przekazał szef resortu.
W Głuchołazach na Opolszczyźnie wody wciąż przybywa. Sytuacja wciąż jest trudna, a prognozy wskazują, że nadciąga kolejny deszczowy front.
IMGW pokazało mapę sumy dobowych opadów, jakie zostały odnotowane w całej Polsce. Instytut podkreśla, że najgorsza sytuacja miała i wciąż ma miejsce w południowo-zachodniej części kraju.
Straż pożarna odnotowała minionej doby 45 zdarzeń związanych z trudnymi warunkami atmosferycznymi - podały służby wojewody wielkopolskiego. Nadal obowiązuje ostrzeżenie trzeciego stopnia o intensywnym deszczu dla powiatu kępińskiego

Sytuacja sprawiła, że w Ostrowie Wielkopolskim odbywa się posiedzenie miejskiego sztabu kryzysowego z udziałem wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Wiesława Szczepańskiego oraz wojewody wielkopolskiej Agaty Sobczyk.
Ulewy nie oszczędzają Zebrzydowic. Władze gminy ogłosiły alarm powodziowy. Miejscami doszło tam do lokalnych podtopień.
"Służby techniczne PKP PLK pracują nad przywróceniem ruchu pociągów pomiędzy Jelenią Górą a Szklarską Porębą i Jelenią Górą a Rybnicą" - czytamy w komunikacie spółki, która uruchomiła zastępczą komunikację autobusową.

Z powodu sytuacji pogodowej doszło do podmycia nasypu, a pociągi stanęły w miejscu. Na udostępnionych zdjęciach widać również, że tory zostały zablokowane przez powalone drzewa.
Woda w Głuchołazach osiągnęła poziom sięgający niemal nawierzchni mostu.
Spółka PKP Intercity poinformowała, że z powodu intensywnych opadów deszczu i podmycia torów na odcinku Prudnik - Nysa, za pociągi TLK Sudety i TLK Szczeliniec zostanie uruchomiona zastępcza komunikacja autobusowa na odcinku Prudnik - Nysa Główna. 

"Z tego samego powodu na odcinku Jelenia Góra - Szklarska Poręba, za pociąg TLK Śnieżka, uruchamiamy zastępcze autobusy na odcinku Jelenia Góra - Szklarska Poręba Główna" - dodało PKP.
Burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak zarządził pilną ewakuację Moszczanki i Łąki Prudnickiej - donosi Radio Opole. Decyzja została spowodowana wezbraniem pobliskiego Złotego Potoku.

- Sytuacja będzie się pogarszała bardzo dynamicznie i to w przeciągu minut. Jeżeli państwo nie możecie pójść gdzieś do bliskich, znajomych, mamy otwartą szkołę w Łące Prudnickiej i Schronisko Młodzieżowe Dąbrówka. Naprawdę mamy bardzo mało czasu - przekazał samorządowiec.
IMGW przekazało, że na stacji pomiarowej Jelenia Góra na rzece Bóbr obecnie stan wody wynosi 316 cm, czyli o 106 cm przekroczony został stan alarmowy, a tendencja jest rosnąca.

Z kolei na rzece Kamienna osiągnięto poziom 291 cm, a więc stan alarmowy został przekroczony o 96 cm. Tu także występuje tendencja rosnąca.
- Województwo opolskie i dolnośląskie są na pierwszej linii zagrożenia powodzią, z kolei w województwach śląskim, małopolskim, wielkopolskim, lubuskim i części łódzkiego bardzo ściśle monitorujemy sytuację - powiedział minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak po posiedzeniu sztabu kryzysowego w Nysie.
Tylko w powiecie kłodzkim na Dolnym Śląsku strażacy interweniowali ostatniej doby ponad 200 razy. 

Nad regionem nieustająco występują intensywne opady deszczu, a na wielu rzekach doszło do wezbrania wody. 

Najgorsza sytuacja jest w miejscowościach, przez które przepływa Biała Lądecka - Lądku Zdroju, Trzebieszowicach i Ołdrzychowicach Kłodzkich.
Komentując sytuację w Jarnołtówku, minister Tomasz Siemoniak przekazał, że mieszkańcy miejscowości są informowani o możliwej ewakuacji

Szef MSWiA podkreślił również, że decyzja dotycząca zrzutu wody ze zbiornika w Jarnotłówku jest po stronie Wód Polskich.
W ciągu ostatniej doby na stacji pomiarowej Jarnołtówek na Opolszczyźnie suma opadu wyniosła 161,5 mm, czyli o 30 mm więcej niż dotychczasowy rekord z 1997 roku.
Obecnie przekroczenie stanu alarmowego IMGW odnotowało na 41 stacjach hydrologicznych w Polsce, a stanu ostrzegawczego na 30. Najgorsza sytuacja nieustannie panuje na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie.
Aktualny stan na rzece Białej Głuchołaskiej na Opolszczyźnie. W Białej Nysce obecnie wynosi 496 cm, stan alarmowy to 330 cm.
Warunki na beskidzkich szlakach są fatalne. W górach obficie pada deszcz, jest zimno, a widoczność jest mocno ograniczona. Szlaki są śliskie i błotniste. Zdaniem goprowców w taką pogodę lepiej nie wybierać się na wędrówkę.

- Warunki w Beskidach są trudne i bardzo trudne. Widoczność wynosi od 50 do 250 m. Temperatury są od 10 do 12 stopni. Cały czas obficie pada deszcz. Odradzamy górskie wędrówki. To żadna przyjemność, a wręcz jest to niebezpieczne. Szlaki są śliskie - powiedział ratownik dyżurny stacji GOPR w Szczyrku.
Młodzieżowe Centrum Sportu Wrocław informuje o zamknięciu wszystkich zewnętrznych boisk piłkarskich do niedzieli 15 września włącznie. 

"Tym samym wszystkie rozgrywki oraz treningi zaplanowane na obiektach zewnętrznych zostają odwołane" - czytamy w komunikacie miejskiego centrum. Powodem decyzji są niepokojące prognozy pogody.
W związku z intensywnymi opadami deszczu stan alarmowy przekroczyła rzeka Pszczynka w Pszczynie, a w kilku innych miejscach - na Gostyni w Bojszowach, na Brynicy w Szabelni i na Odrze w Chałupkach - na wodowskazach przekroczone są stany ostrzegawcze - wynika z danych służb kryzysowych wojewody śląskiego.
Na wielką wodę szykuje się również Kraków. Magistrat stolicy Małopolski zorganizował 28 punktów, w których można zaopatrzyć się w worki z piaskiem, by móc pomóc uchronić domy przed zalaniem w przypadku realnego zagrożenia powodziowego.

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu przekazał, że właśnie demontowany jest jaz Psie Pole, by zapewnić swobodny przepust fali wezbraniowej, która może dotrzeć do stolicy Dolnego Śląska za kilka dni. 

"To standardowa procedura w przypadku konieczności przeprowadzenia jak największej ilości wody. Po zdemontowaniu iglic kozły zostaną położone na dnie" - podkreślił RZGW.
Przejazd pod torami kolejowymi w Pruchnie (woj. śląskie) został zalany. Z kolei w Drogomyślu OSP pompuje wodę na przystanku kolejowym a kolejne jednostki zabezpieczają workami z piaskiem posesje z wiaduktem.
Minister Tomasz Siemoniak podkreślił, że sąsiadujący z powiatem nyskim powiat kłodzki jest szczególnie zagrożony, a w Lądku Zdroju doszło do jednej ewakuacji. Jak zaznaczył, w powiecie kłodzkim jest już kilkanaście przekroczeń stanów alarmowych, a o godzinie 12 w Kłodzku odbędzie się kolejny sztab kryzysowy.

- Najbliższe kilkanaście, kilkadziesiąt godzin zdecydują o sytuacji powodziowej - zaznaczył szef MSWiA.
Minister Tomasz Siemoniak podczas narady ze strażakami
MSWiATwitter
- Byliśmy w Morowie i Głuchołazach, gdzie w tej chwili sytuacja jest najtrudniejsza w Polsce. Sytuacja wygląda bardzo źle. Stan rzeki i prognozy co do jej stanu są cały czas złe. Na tym koncentrujemy swoją uwagę - powiedział szef MSWiA Tomasz Siemoniak podczas posiedzenia sztabu kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Nysie.
Karkonoski Park Narodowy przekazał, że zamknięty zostaje szlak turystyczny od drogi krajowej nr 3 do Wodospadu Szklarki. Władze przekazały, że potok wdarł się już na chodnik, co zostało udokumentowane na załączonym w mediach społecznościowych nagraniu.
Niż genueński rozgościł się w Polsce. Na południe kraju przyniósł potężne ulewy, które prędko nie ustaną. Miejscami w sobotę spadnie 80 mm deszczu. Stan alarmowy na rzekach został przekroczony w 35 miejscach - podaje IMGW.
Karkonoski Park Narodowy pokazał, jak obecnie wygląda sytuacja na popularnym wśród turystów wodospadzie Szklarki. "Prosimy o ostrożność i rezygnację z wycieczek w niebezpieczne miejsca" - zaapelowały władze Parku.
Trudna sytuacja na Dolnym Śląsku panuje nie tylko we wspomnianej wcześniej Kotlinie Kłodzkiej, ale także w innych częściach regionu. Rzeka przekroczyła swoje koryto również w Kondratowie w powiecie jaworskim między Legnicą a Jelenią Górą.
Według stanu na godzinę 7:50 w Głuchołazach stany są bardzo wysokie, ale IMGW wskazuje, że kolejne wzrosty będą mniej gwałtowne.

Na stacji w Białej Nyskiej stan alarmowy również jest znacznie przekroczony - o 150 cm. Pokazują to modele opublikowane przez Instytut w mediach społecznościowych.
W skali całego kraju natomiast Państwowa Straż Pożarna odnotowała około 1300 zgłoszeń. Najwięcej interwencji miało miejsce na terenie województw: dolnośląskiego - 650, opolskiego - 231, śląskiego - 173, małopolskiego - 76 oraz wielkopolskiego - 48.
Straż pożarna podczas akcji
PSP / X: @KGPSPPUSTE
- W związku z opadami do godz. 6 straż pożarna na Śląsku odnotowała 173 zdarzenia, w tym 30 pompowań. Reszta to działania związane z zabezpieczaniem budynków i wałów - przygotowaniem worków z piaskiem, kontrolą wałów i cieków wodnych, wiatrołomy - poinformowała rzeczniczka śląskiej komendy PSP bryg. Aneta Gołębiowska. 

Jak dodała, najwięcej interwencji było w powiecie pszczyńskim - 44.
Trudna sytuacja panuje nie tylko na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. W Kończycach i Zebrzydowicach na Śląsku czy na drodze Cieszynem a Jastrzębiem doszło do podtopień. Sytuację próbują opanować druhowie z miejscowych Ochotniczych Straż Pożarnych. 
Do Głuchołaz straż pożarna wysłała dwa plutony wsparcia z województwa łódzkiego.
Państwowa Straż Pożarna poinformowała, że poza ewakuacją mieszkańców Morów, na Opolszczyznę, a dokładnie do powiatu prudnickiego, PSP wysłało dwa plutony wsparcia z województwa świętokrzyskiego.
.
"W województwie dolnośląskim bardzo trudna sytuacja jest w powiecie kłodzkim, gdzie odnotowano już około 200 zdarzeń" - podkreślają służby.
"Rzeka Biała Głuchołaska na wodowskazie w Głuchołazach ma obecnie 273 cm. To aż o około 160 cm więcej niż stan alarmowy dla tego wodowskazu" - wskazuje serwis Info Meteo - Warszawa. 

Na razie poziom rzeki na razie się ustabilizował i obecnie władze nie zanotowały wzrostów
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega nie tylko przed stale rosnącym poziomem rzek na południu i południowym zachodzie. W sobotę nad Polskę nadciągną również burze, a najsilniejsze z nich będą na Lubelszczyźnie, Mazowszu i w Świętokrzyskiem.
IMGW ostrzega, że wraz z nasuwaniem się od południa niżu genueńskiego z intensywnymi opadami deszczu warunki biometeorologiczne w Polsce ulegną dalszemu pogorszeniu. Pogoda na obszarach południowych będzie bardzo niekorzystnie wpływać na organizm człowieka.

W związku z sytuacją powodziową na południu województwa opolskiego podjęto decyzję o ewakuacji części mieszkańców wsi Morów i kilkuset mieszkańców Głuchołaz. 

Na miejscu jest minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak.

"Do akcji ruszy 60 policjantów, a miasto i rzekę zabezpiecza w tej chwili 100 strażaków. Zostajemy z wiceministrem Leśniakiewiczem do rana w powiecie nyskim - o 8 rano sztab kryzysowy w starostwie" - napisał w mediach społecznościowych szef MSWiA.
Rozpoczęcie relacji: sobota, 14 września 2024 godz. 07:10

Nad Polskę nadciągnął niż genueński, który przyniósł nawalne opady deszczu. Najgorsza sytuacja panuje na Dolnym Śląsku i na Opolszczyźnie, gdzie wiele rzek przekroczyło stany alarmowe. Południowa i południowo-zachodnia Polska przygotowuje się na najgorsze, bo fala powodziowa może przypłynąć także z Czech, gdzie nawałnice były jeszcze bardziej poważne.
Wiele rzek przekroczyło stan alarmowy
Krzysztof CesarzPAP