Relacja zakończona

Powódź 2024 w Polsce. Najnowsze informacje o pogodzie. "Heroiczna walka" [NA ŻYWO]

Kończymy dzisiejszą relację. Po najświeższe informacje dotyczące powodzi zapraszamy rano.
Odra w Trestnie nieopodal Wrocławia miała 616 cm o godz. 2:20 - jej stan stopniowo przyrasta. IMGW prognozowało wcześniej, że rzeka tam osiągnie maksymalnie 575 cm. 

O tej samej porze na Bystrzycy w Jarnołtowie odnotowano 356 cm, na Oławie w mieście Oława - 378 cm, a na Ślęzy w mieście Ślęza - 383 cm.
Mimo późnej pory co chwila znajdują się kolejne osoby we Wrocławiu, które doglądają stanu Odry.

zdjęcie
Wiktor KazaneckiINTERIA.PL
Odra we Wrocławiu, w centrum miasta, nadal pozostaje w swoich brzegach.

- Mamy dwa przesiąki na wale w Marszowicach. Jeden został już naprawiony, drugi jest naprawiany - powiedział Tomasz Sikora z urzędu miejskiego Wrocławia. Obok przepływa Bystrzyca, która zasilana jest m.in. ze zrzutów ze zbiornika w Mietkowie

Jak dodał, na Marszowicach pracują żołnierze, strażacy, "ale także bardzo wielu Wrocławian bierze w tym udział", którzy są z całego miasta. Podkreślił, że woda na Bystrzycy już powoli opada. W Trestnie poziom Odry wynosi ok. 6 m, gdy najczarniejszy scenariusz zakładał 7,5 m.
Mimo zagrożenia powodziowego w okolicach Odry, w centrum Wrocławia, po godz. 1 spotkać można jeszcze wielu przechodniów. Duża ich część zatrzymuje się przy rzece i spogląda, jaki jest jej obecny stan.

Miasto - z przyczyn bezpieczeństwa - wyłączyło oświetlenie na części odrzańskich wysp oraz nadrzecznych bulwarach.

zdjęcie
Wiktor KazaneckiINTERIA.PL
"Wrocław nie zwalnia! Prace nad umacnianiem wałów trwają także w nocy" - podał po godz. 1 w nocy magistrat stolicy Dolnego Śląska. 

Jak uściślił, strażaków i żołnierzy WOT"można spotkać m.in. na terenie wałów przy ujściu Bystrzycy do Odry na Janówku, przy wałach na Marszowicach oraz na promenadzie przy Żabiej Ścieżce".

"To łącznie kilkaset ratowników w różnych częściach miasta, którzy zabezpieczają je przed falą. Służby kontrolują sytuację w mieście i na bieżąco podejmują działania" - zapewnili urzędnicy.

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, nawiązując do kontrolowanego zalania polderu Oławka, przekazał, iż "jest to procedura zgodna z instrukcją przeciwpowodziową dla Wrocławia". 

"Teren, na którym rozlewa się woda jest specjalnie przygotowany do takich sytuacji, a zalewanie polderu służy ochronie Mieszkańców przed powodzią" - napisał w sieci.

Jak zapewnił, woda we wrocławskich kranach "nadal spełnia wszystkie normy i jest zdatna do picia". Dodatkowo przekazał, że w związku z zalaniem polderu Oławka zamknięto ulicę Starodworską.
W środę rano Wody Polskie alarmowały, że nie odholowano części jednostek stacjonujących na Odrze we Wrocławiu, co może spowodować zatory, gdy w mieście zjawi się fala powodziowa.

Tymczasem co najmniej jeden z większych statków - służący jako restauracja - pozostał na swoim miejscu. Zdjęcie wykonano około godz. 0:00 w nocy ze środy na czwartek.



zdjęcie
Wiktor KazaneckiINTERIA.PL
Tak obecnie wygląda południowe ramię Odry we Wrocławiu pod mostem Piaskowym.
zdjęcie
Wiktor KazaneckiINTERIA.PL
Służby prowadzą intensywne działania prewencyjne na terenach powodziowych. Sztab Generalny Wojska Polskiego ostrzega szabrowników. "Nie ma ludzi, których nie widać w noktowizji" - czytamy.

Włoski region Emilia-Romania przygotowuje się na nadejście fali powodziowej po ulewnych opadach i uderzeniu cyklonu Borys, który wywołał powodzie także w Polsce. Już zanotowano lokalne podtopienia w rejonach, zniszczonych w katastrofalnej powodzi w maju zeszłego roku. Władze apelują, by unikać tam podróży.
Najnowsze dane o poziomie wody w rzekach publikuje Urząd Miejski we Wrocławiu. 

Wrocław szykuje się na falę kulminacyjną.

Sztab Generalny Wojska Polskiego poinformował, że w środę w akcjach przeciwpowodziowych, ewakuacji mieszkańców i udzielaniu im wszelkiej pomocy zaangażowanych było ponad 14 tys. żołnierzy. W akcjach pomocniczych nadal pozostają w użyciu śmigłowce wojskowe - m.in. do transportu żywności i ewakuacji.
Europoseł PO Bogdan Zdrojewski, który w środę podczas debaty europarlamentu o powodziach zaapelował do Komisji Europejskiej o uruchomienie mechanizmu ochrony ludności i zwiększenie pomocy finansowej dla powodzian, powiedział PAP, że proszenie UE o pomoc nie jest oznaką słabości.

Chociaż o uruchomienie unijnego mechanizmu ochrony ludności w sytuacji klęsk żywiołowych oficjalnie musi wystąpić do KE premier Donald Tusk, Zdrojewski zaapelował o to już w środę podczas porannej debaty PE w Strasburgu.
Prezydent Erdogan złożył kondolencje narodowi polskiemu z powodu powodzi dewastującej nasz kraj i zapewnił, że Turcja jest gotowa do udzielenia wszelkiej pomocy, jakiej tylko Polska będzie potrzebować w tym trudnym czasie - powiedział w środę marszałek Sejmu Szymon Hołownia po spotkaniu z prezydentem tego kraju Recepem Erdoganem w Ankarze.

Szymon Hołownia i Recep Erdogan, fot. Piotr Molęcki
PAP
Najnowszy raport IMGW. Gdzie sytuacja powodziowa jest najgorsza? Na południowym zachodzie Polski dominuje kolor czerwony. 
Setki mieszkańców wrocławskich Marszowic są nadal na ulicach i układają worki z piaskiem, żeby umocnić wały przed falą kulminacyjną, która ma dotrzeć do miasta w nocy. W pracach uczestniczą wszyscy - kobiety, mężczyźni, a nawet małe dzieci.

Reporterzy PAP spotkali na wrocławskich Marszowicach setki osób, które zabezpieczają domy swoje i sąsiadów.

Wielu wie doskonale, że w tym miejscu Wrocławia najczęściej podczas powodzi dochodzi do podtopień i tzw. cofki, która powoduje wylanie Bystrzycy. Właśnie tego mieszkańcy obawiają się najbardziej, bo wysoka woda na Odrze najczęściej powoduje, że woda z Bystrzycy nie ma gdzie spłynąć i woda wraca na osiedle, rozlewając się na boki.
Urząd Miejski w położonym nad rzeką Bóbr Nowogrodzie Bobrzańskim przekazał, że poziom wody na ten moment stoi w miejscu.

Ministerstwo Infrastruktury przekazało, że pod Warszawą odbywał się załadunek elementów mostu tymczasowego, który zastąpi zburzone przez powódź przeprawy w Głuchołazach

"To pierwszy z transportów, który dotrze na zalane tereny jeszcze dziś w nocy" - zapewniono. 

Jak dodał resort, mieszkańcy miasta zyskają tymczasowy most składany DMS-65, a droga krajowa nr 40 znowu stanie się przejezdna.

Trwa kolejna nocna operacja umacniania wałów. Tym razem w rejonie miejscowości Narok - przekazał MON. 

Załogi śmigłowców Mi-17 prowadzą intensywne zrzuty big bagów, aby zabezpieczyć i umocnić wały.

Dziś Stronie Śląskie to krajobraz jak po wojnie. Miasto wciąż zmaga się z wielkimi problemami. Chaosem organizacyjnym, słabą łącznością, szabrownikami i brakiem wiadomości o sąsiadach - opisuje sytuację w mieście nasz dziennikarz Jakub Krzywiecki.

Pełna relacja w tekście poniżej:

Wojsko pomaga m.in. w umacnianiu wałów przeciwpowodziowych. W akcji wykorzystywane są śmigłowce, które przenoszą big bagi i tworzą wały.

Szpital polowy w Nysie, który ustanowiono obok hali sportowej, zostanie otwarty w czwartek o godz. 8:00 rano.

Jak donosi IMGW synoptyczna prognoza hydrologiczna przewiduje kulminację w Trestnie nad Odrą w granicach od 595 do 610 cm.

Opolscy logistycy z 10. brygady transportowali dziś kontenery, z których powstaje szpital polowy w Nysie. 

"Infrastruktura, którą przywieźliśmy z zasobów wojskowego szpitala we Wrocławiu ma stanowić kluczowe wsparcie medyczne w regionie dotkniętym skutkami powodzi" - przekazano we wpisie.

W Lewinie Brzeskim, w akcji umacniania wałów na rzece, udział brał śmigłowiec Black Hawk, który zrzucał big bagi.

Zarówno wojsko jak i policja patrolują zalane tereny na południu Polski również nocą. 

Jak relacjonuje dziennikarz Interii Wiktor Kazanecki, we Wrocławiu pustek nie ma. 

Na kilka godzin przed nadejściem kulminacyjnej fali na Odrze w centrum Wrocławia ludzi nie brakuje. Wielu przygląda się podnoszącej się wciąż rzece, groźnie grzmiącej i pędzącej na jazach. Spokój jest jednak pozorny, bo miasto obwarowane jest workami z piaskiem i tymczasowymi wałami.

Siły Zbrojne Czech przekazały, że ich śmigłowiec, który stacjonuje w Polsce, transportuje pomoc humanitarną do miejscowości
Stara Morawa, Bolesławów, Kletno, Radochów, Lutynia i Bielice, które zostały odcięte od reszty świata przez powódź.

"Przyjaciele pomagają sobie nawzajem" - dodano.

Mieszkańcy gminy Dąbrowa walczą o wał w Niewodnikach i Naroku. Przed godziną 18:00 sołectwo zaapelowało do mieszkańców o pomoc w uszczelnieniu wału - informuje Radio Opole.

Jak dodano, w akcji uczestniczą także śmigłowce, które zrzucają big bagi.

Od poniedziałku rusza operacja "Feniks", mająca na celu wsparcie odbudowy na terenach powodziowych - powiedział na antenie TVN24 gen. Wiesław Kukuła, szef Sztabu Generalnego WP. Dodał, że to największa tego typu operacja w historii Wojska Polskiego.

Gen. Kukuła wyjaśnił, że operacja będzie miała 5 linii wysiłku: 

Pierwsza- bezpieczeństwo - wojsko będzie dozorować wały przeciwpowodziowe, w związku z zagrożeniem przerwania.

Druga - zdrowie - wojsko będzie organizować punkty wysuniętej pomocy medycznej, utrzymywać śmigłowce do ewakuacji medycznej, oraz udzielać wsparcia psychologicznego

Trzecia - mobilność - udrożnienie i odbudowa dróg oraz mostów w celu zapewnienia pomocy poszkodowanym przez powódź.

Czwarta - logistyka - celem wojska będzie dostarczenie energii elektrycznej, żywności i czystej wody pitnej.

Piątą i ostatnią linią ma być szkolenie - po zapewnieniu pomocy ludziom, należy skupić się na podniesieniu kompetencji administracji lojalnej w zakresie zarządzania kryzysowego.
Operatorzy bezzałogowych statków powietrznych prowadzą transmisję obrazu ze Stroni Śląskich.

Jeśli chodzi o zbiornik Racibórz Dolny, to jesteśmy po bezpiecznej stronie - gromadzi wodę na poziomie 70 procent (stan na godz. 16) – przekazała na posiedzeniu sztabu antykryzysowego we Wrocławiu szefowa Wód Polskich Joanna Kopczyńska.

- Polder Buków jest zapełniony w 60 proc. - dodała Kopczyńska.
Według najnowszych informacji przekazanych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej - IMGW PIB fala powodziowa na Odrze uległa wypłaszczeniu i wydłużeniu - przekazano po godz. 19.

Mieszkańcy Nielestna i Pilchowic (Dolnośląskie) zgodnie twierdzą, że takiej wody po wylaniu rzeki Bóbr jeszcze u nich nie było. Trwa wielkie osuszanie, szacowanie strat i zastanawianie się, co dalej. Wiele domów nadal jest w wodzie lub nie ma prądu.

- Pamiętam lata 90. W czasie powodzi w 1997 roku woda tutaj inaczej szła, było mniej tej wody. W tym roku było to ok. 20 centymetrów wyżej. Pierwszy raz w życiu widziałem taki żywioł, który niszczy wszystko po drodze. Zapora w Pilchowicach została przelana. Cała woda poszła na Pilchowice i Nielestno. Płynęła rzeka Bóbr szerokości 200 metrów, a z drugiej strony była druga rzeka, bo zrobiła sobie drugie koryto - powiedział Artur Świder, mieszkaniec Nielestna w gminie Wleń w rozmowie z PAP.
"Rozszerzamy listę potrzeb naszej zbiórki o rzeczy, które pomogą w sprzątaniu terenów i domów dotkniętych powodzią" - poinformował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. 

Włodarz stolicy zamieścił także informację o tym, jakie rzeczy są zbierane.
Od niedzieli Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych przekazała powodzianom środki rzeczowe o wartości ok. 2 mln 486 tys. 580 zł - poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Chodzi o wodę, żywność, agregaty, łóżka, koce i ręczniki, które każdego dnia docierają do potrzebujących.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu przekazał, że zbiornik Bukówka zlokalizowany na rzece Bóbr w ostatnich dniach gromadził niemal maksymalną pojemność wody i nadal piętrzy, chroniąc mieszkańców niżej położonych obszarów przed powodzią.

Po godz. 19:00 wypełniony był w 69 proc. – magazynuje ponad 11 mln m sześciennych wody.

Dziennikarz Interii Wiktor Kazanecki relacjonuje, jak wygląda sytuacja nad Odrą we Wrocławiu. Fala coraz bardziej zbliża się do miasta.

Przewidywana dla Wrocławia fala powodziowa ani lokalne podtopienia z wód gruntowych nie zagrażają zbiorom biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu – poinformował rzeczniczka tej instytucji Katarzyna Uczkiewicz.

- Kolekcje Ossolineum, m.in. najcenniejsze zbiory naszej biblioteki - w tym rękopisy "Pana Tadeusza" i "Chłopów", a także inne rękopisy i starodruki - stale podlegają szczególnej ochronie i są przechowywane w specjalnych magazynach – podkreśliła.

- Przenieśliśmy na wyższe piętra najniżej położoną część naszych magazynów nowych książek, ewakuowaliśmy wystawę z auli. im. Gębarowicza oraz wyposażenie mieszczących się na parterze czytelni, archiwów i pracowni, a także kina w Muzeum Pana Tadeusza – przekazała Uczkiewicz.

zdjęcie
Krzysztof KaniewskiReporter
Do Głuchołaz i Opola wyruszyły tiry z darami przekazanymi przez mieszkańców Warszawy.

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach przekazał, że przez Opole przechodzi fala powodziowa, jednak miasta broni Zbiornik Racibórz.

"Odra mieści się w międzywalu i nie zagraża mieszkańcom. Gdyby nie zbiornik, skutki byłyby dramatyczne. Gotowy do pracy jest też polder Żelazna. Chroni północ miasta" - dodano.

Ponad 100 żołnierzy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej uda się dzisiaj na Dolny Śląsk, aby pomagać powodzianom.

O kolejnej grupie terytorialsów, którzy wieczorem pojadą na południe Polski poinformowała oficer prasowa lubelskiej brygady kpt. Marta Gaborek. - Na miejscu siły i środki 2. LBOT zostaną rozdysponowane do kolejnych zadań na tereny, gdzie pomoc jest najpilniejsza – dodała. Zapowiedziała, że w piątek kolejni żołnierze udadzą się na Dolny Śląsk.
Zdjęcia ze Stronia Śląskiego, w momencie kiedy przez miasto przedzierała się wielka woda.

Fala kulminacyjna na rzece Bóbr przechodzi przez Nowogród Bobrzański. - Jest wypłaszczona i z tego powodu ma kilkanaście kilometrów. Przejście fali zajmie kilka godzin – powiedział mł. bryg Arkadiusz Kaniak, rzecznik lubuskiej straży pożarnej.

Na trasie fali kulminacyjnej następnie znajdzie się elektrownia wodna w Dychowie. - Nie powinno tam być żadnych problemów. Elektrownia poradzi sobie z naporem wody – przekazał mł. bryg. Kaniak.

Wzdłuż drogi z Nowogrodu Bobrzańskiego do Krzystkowic została ustawiana zapora z worków wypełnionych piaskiem. Ma długość kilkunastu kilometrów. - Mamy tylko miejscowe przesiąknięcia – podał rzecznik lubuskich strażaków.

Most w Nowogrodzie Bobrzańskim jest bezpieczny.
- Dochodzą do mnie sygnały, że w niektórych urzędach dochodzi do utrudnienia tej procedury. Niektórzy urzędnicy wymagają danych, które nie są potrzebne w tej sytuacji - mówił premier Donald Tusk, odnosząc się do procedury wnioskowania o pieniądze na remont i odbudowę domów, które ucierpiały w powodzi.

- Jak skończy się ten najtrudniejszy okres, będziemy przecież w stanie skontrolować, czy te pieniądze trafiły do właściwych osób. Jeśli ktoś pobrał pieniądze, a nie ma zniszczonego domu, to my to znajdziemy. Urzędnicy powinni pomagać ludziom, a nie utrudniać - podkreślił szef rządu.
Do Bystrzycy Kłodzkiej i Lądka–Zdroju dotarł transport z pomocą humanitarną dla mieszkańców dotkniętych powodzią - przekazała Kancelaria Prezydenta. 

"W ostatnich dniach z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy
i pierwszej damy Agaty Kornhauser–Dudy została przeprowadzona zbiórka darów, w którą włączyli się pracownicy KPRP, CO KPRP, BBN i organizacja współpracująca z KPRP" - dodano we wpisie.



Podczas posiedzenia sztabu kryzysowego przekazano, że w nocy poziom wody na rzece w Nowogrodzie Bobrzańskim zacznie opadać.

Dodano, że nie spodziewają się dramatycznej sytuacji, jednak będą podtopienia.
- Złożyliśmy dzisiaj dwa wnioski do szefa MON z prośbą o budowę dwóch mostów tymczasowych w Żywocicach i Głuchołazach - poinformowała wojewoda Opolski, dodając przy tym, że działania w tym zakresie będą realizowane.
- W Nysie rozwinięto szpital polowy, w którym będą wykonywane zabiegi ambulatoryjne, otworzono triaż - podkreśliła wojewoda Opolski.
- Jutro do Opola przybędzie 40 inspektorów budowanych, którzy zajmą się sprawdzaniem - powiadomiła wojewoda Opolski.

Dodała też, że w Lewinie Brzeskim nadal prowadzona jest ewakuacja ludności. - Woda opada, można dojechać do Lewina - podkreśliła.

- Doszło do przerwania wału przeciwpowodziowego na Nysie Kłodzkiej, teraz trwa jego odbudowa przy użyciu śmigłowców - zaznaczyła wojewoda.

zdjęcie
Karol PorwichEast News
- W wielu miejscach nie ma jeszcze tej najbardziej oczywistej ewidencji budynków, które są zagrożone i które będą wymagały odbudowy, a nie remontu - zaznaczył premier Donald Tusk

Jak dodał szef rządu, "ci ludzie, którzy przyjeżdżają z całej Polski, żeby dokonać tych ekspertyz, muszą mieć pełną informację od urzędników samorządowych".
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk przekazał na posiedzeniu sztabu kryzysowego, że obserwują sytuację na wszystkich wałach przeciwpowodziowych w mieście.
Wojewoda dolnośląski wskazał, że coraz więcej sił przenoszonych jest z działań obronnych na działania porządkowe i pomoc mieszkańcom.

- Najtrudniejsza sytuacja miała dzisiaj miejsce w Marcinkowicach w powiecie oławskim. Tam było zagrożenie zniszczenia mostu. Ale sytuacja jest opanowana - dodał, podkreślając przy tym, że przeprawa nie ucierpiała.
- Podjąłem decyzję o wysłaniu psychologów policyjnych, aby pomóc ludziom dotkniętym powodziom - przekazał komendant główny policji.
Komendant główny policji Marek Boroń przekazał na posiedzeniu sztabu kryzysowego, że dzisiaj odnotowano dwa zdarzenia dotyczące szabrownictwa. 

Akcję przeprowadziła KPP Kłodzko i Głuchołazy.
Przywrócono połączenie pociągów na trasie Wrocław - Strzelin - Kłodzko. 

"Część trasy, od Strzelina do Kłodzka, pasażerowie pokonują autobusami zastępczymi. Warunki drogowe pozwoliły na wznowienie kursów" - dodało PKP.

Lasy Państwowe przekazały, że na rzece Bóbr odnotowano rekordowy poziom wody. Pierwszy od 40 lat. 

Podczas posiedzenia sztabu kryzysowego, dyrektor IMGW przekazał, że najbardziej niepokojąca sytuacja panuje obecnie na rzece Bóbr w Nowogrodzie Bobrzańskim.

- W tej chwili trwa apogeum. Według prognoz spadek (poziomu wody - red.) powinien nastąpić po godz. 21. Ten stan powinien się tam uspokajać - mówił szef IMGW.
- Apeluję do urzędników obydwu gmin o podporządkowanie się w kwestiach, które są podkreślone w decyzji (...) Nie ma w tym polityki, chodzi jedynie o skuteczność - dodał Tomasz Siemoniak.

Nadmienił też, że kiedy sytuacja się ustabilizuje burmistrzowie Stronia Śląskiego i Lądka-Zdroju powrócą do sprawowania funkcji w pełnym zakresie.
- Na wniosek wojewody dolnośląskiego i konsultacji, podjąłem decyzję, aby zawiesić część uprawnień burmistrzom w Stroniu Śląskim i Lądku-Zdroju (...) Potrzebujemy mocnego dowodzenia w tych miejscach, te zmiany są w interesie mieszkańców - podkreślił szef MSWiA, odnosząc się do niedawnej decyzji, którą ogłosił premier.
- Byliśmy w Opolu zobaczyć sytuację, gdzie najgorzej było w 1997 roku, a od tego czasu poczyniono tam pewne inwestycje - mówił z kolei szef MSWiA Tomasz Siemoniak.

Jak dodał, "oceniliśmy, że miasto jest dobrze przygotowane na przyjście fali". Podkreślił przy tym zasługę zbiornika Racibórz, który spłaszczył falę, dzięki czemu siła żywiołu była niższa.
Premier Donald Tusk zaapelował, aby nie wchodzić na wały przeciwpowodziowe. 

- Nie chodzimy po wałach, nie przemieszczamy się po nich. To jest dodatkowe obciążenie. Mamy nadzieję, że nie będą one przeciekać, ale chcemy uniknąć ich przeciążenia i ewentualnego przelania - podkreślił.
Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, w jakich miejscowościach stacjonują żołnierze, którzy pomagają walczyć z wielką wodą. 

Szef MON wymienił, że w 700 żołnierzy jest w Lądku-Zdroju, 600 żołnierzy w Stroniu Śląskim, 500 w Kłodzku, 180 w gminie Kłodzko. Dodał też, że na tereny najbardziej dotknięte powodzią dojeżdżają kolejni żołnierze. 

- Na czwartek na 8 rano zadysponowano 16 tys. żołnierzy na terenach objętych działaniem przeciwpowodziowym i popowodziowym, bo nasze linie wysiłków skupiają się na dwóch obszarach - zabezpieczenie wałów i  ewakuacja - mówił Kosiniak-Kamysz.
- Po dość burzliwych spotkaniach w miejscach, gdzie ludzie oczekiwali zaopiekowania przez służby, docieramy do każdego możliwego miejsca, chociaż są jeszcze takie, które czekają na naszą pomoc - dodał szef rządu.

zdjęcie
Polsat News
- Mobilizacja przynosi rezultaty, to, co czekali mieszkańcy w wielu miejscach, w końcu stało się faktem - podkreślił premier Donald Tusk podczas posiedzenia sztabu kryzysowego. 

Jak dodał, ma nadzieję, że "będą coraz bardziej efektywni".
Łódzkie Zakłady Wodociągów i Kanalizacji (ZWiK) wysłały beczkowóz oraz pompy ściekowe na zalane tereny w woj. dolnośląskim. Wiele miejscowości jest zupełnie odciętych od wody pitnej w związku z czym cysterny z wodą są tam bardzo potrzebne.

- Nie możemy pozostać obojętni wobec apeli naszych przyjaciół ze spółek wodociągowych z zalanych przez powódź terenów. W obliczu tragedii, jaka spotkała mieszkańców południa Polski postanowiliśmy czynnie zaangażować się w pomoc osobom, które nie mają dostępu do wody pitnej, a cały ich dobytek w jednej chwili pochłonął żywioł. Zdecydowałem o wysłaniu ludzi i sprzętu do objętych powodzią miejscowości – przede wszystkim cystern do dostarczania wody pitnej, tam gdzie jej brakuje - poinformował prezes ZWiK w Łodzi Michał Śmiechowicz.
Podczas zebrania sztabu kryzysowego poinformowano o przygotowanym planie na wypadek ewakuacji mieszkańców. Najbliżej Odry leży miejscowość Stożne, której mieszkańcy zostali proszeni o stałe śledzenie komunikatów powodziowych.

Zielona Góra szykuje się na falę kulminacyjną. - Na bieżąco uzupełniamy stany magazynów powodziowych. Gromadzimy worki z piaskiem – podał Dariusz Mach, dyrektor departamentu bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego zielonogórskiego urzędu miasta.

Na razie nie ma powodów do niepokoju. - Nie możemy sobie jednak pozwolić na lekceważenie żywiołu, ponieważ konsekwencje mogłyby okazać się poważne – powiedział Mach.
W zielonogórskim ratuszu odbyło się zebranie miejskiego sztab kryzysowego. Sytuacja jest poważniejsza, niż jeszcze kilka dni temu przewidywały prognozy pogody. Najważniejsze jest bezpieczeństwo mieszkańców miasta – powiedział prezydent Marcin Pabierowski.
W Stroniu Śląskim działa Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza PSP z Łodzi.

Służby sprawdzały budynki uszkodzone w wyniku powodzi pod kątem ich stabilności, a także przeszukiwała w celu lokalizacji osób poszkodowanych.


Policjanci w Głuchołazach zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o kradzież mienia należącego do powodzianina - poinformował w środę podkomisarz Dariusz Świątczak, rzecznik KW Policji w Opolu.

W środę mieszkańcy Głuchołaz zauważyli, że ktoś włamał się do zalanego przez powódź garażu mieszkańca tego miasta. Szybko odnaleziono samochód, w którym były rzeczy wyniesione przez szabrowników. O zdarzeniu powiadomiono policję.

Jak przekazał rzecznik opolskiej policji, funkcjonariusze kryminalni bardzo szybko zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy są podejrzewani o szabrownictwo. To już drugi tego typu przypadek w regionie.


- Zobowiązujemy się do maksymalnego upraszczania procedur i pomagania samorządom, które są teraz na pierwszej linii frontu i to one będą przekazywać mieszkańcom środki na zasiłki - dodał wojewoda.

Według niego pracownicy Wydziału Polityki Społecznej MUW udadzą się do gminnych ośrodków pomocy społecznej w poszkodowanych jednostkach, aby usprawnić proces przygotowywania wniosków.

- Jutro spotkam się też wraz z kierownictwem Wydziału Polityki Społecznej oraz Wydziału Programów Infrastrukturalnych i Rolnictwa z mieszkańcami gminy Brzeszcze, aby bezpośrednio omówić zasady otrzymywania pomocy - zapowiedział Klęczar.
Jak przekazało biuro prasowe MUW, gmina Oświęcim zawnioskowała o 72 tys. zł, gmina Brzeszcze o 50 tys. zł, gmina Osiek – o 56 tys. zł.

- Przelew wykonaliśmy natychmiast – tak, aby samorządy mogły dysponować tymi środkami od razu. Spodziewamy się kolejnych wniosków i jesteśmy na nie przygotowani - zadeklarował wojewoda
Małopolski Urząd Wojewódzki wykonał w środę pierwsze przelewy środków dla gmin poszkodowanym wskutek ostatnich ulewnych opadów deszczu. Łącznie przekazano blisko 180 tys. zł na konta gmin Oświęcim, Brzeszcze i Osiek. Urzędnicy spodziewają się kolejnych wniosków i zapewniają, że są na nie przygotowani.
Szponar podkreślił, że niepokojąc są obecnie prognozy mówiące, że przechodząca przez powiat wysoka fala powodziowa utrzyma się przez dłuższy czas. 

- To mogą być trzy, cztery dni. Zagrożenie w tym wypadku wynika z tego, że wały są już nasiąknięte, w wielu miejscach uszkodzone przez bobry, co może skutkować rozerwaniem (wałów - red. ). Robimy wszystko, by do tego nie dopuścić, uszczelniamy wszystkie miejsca, w których są przesiąki - powiedział.
Według relacji starosty, najpoważniejsza sytuacja była w środę rano w położonej pomiędzy Wrocławiem a Oławą miejscowości Marcinkowice. Poziom rzeki Oława był tam bardzo wysoki, co zagrażało przeprawie.

- Teraz sytuacja zarówno na rzece Oława, jak i na Odrze w powiecie oławskim stabilizuje się - powiedział starosta.
Stabilizuje się sytuacja na rzekach Odra i Oława w powiecie oławskim – wynika z informacji przekazanych przez starostę oławskiego Marka Szponara. - Martwi nas teraz to, że wysoka fala powodziowa, według prognoz, ma się utrzymać przez dłuższy czas - powiedział Szponar.
160 żołnierzy z 10. Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej (10. ŚBOT) od wtorku walczy na Dolnym Śląsku ze skutkami powodzi. 

W okolicach Oławy umacniają wały przeciwpowodziowe, patrolują i monitorują poziom rzek oraz rozszczelnienie wałów.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował nowe ostrzeżenie hydrologiczne. Dotyczy ono gwałtownego wzrostu stanów wody. 

"W obszarach występowania prognozowanych burz, na mniejszych rzekach oraz w zlewniach zurbanizowanych, mogą wystąpić gwałtowne wzrosty stanu wody"  - podkreśla IMGW.

Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości poinformowało, że każdy, kto padł ofiarą oszustwa w związku z sytuacją powodziową, może przekazać taką informację na adres e-mail: kontakt.cbzc@cbzc.policja.gov.pl.

CBZC przypomniało, że fałszywe wiadomości rzekomo od RCB, przejęcia kont na social mediach czy fałszywe zbiórki - to tylko niektóre z możliwych oszustw w związku z występującą sytuacją powodziową.

Biuro podkreśliło, że w wiadomościach tych umieszczone są linki, w które nie należy klikać.
Lądek-Zdrój, Stronie Śląskie, Żelazno – jesteśmy wszędzie, gdzie potrzebna jest pomoc - podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Szef MON dodał, że kilkanaście tysięcy żołnierzy ratuje i daje wsparcie mieszkańcom. "Wojsko będzie pomagać tak długo, jak to będzie potrzebne" - zapewnił. 

Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że z terenów zalanych ewakuowano cztery tysiące osób. 


"W pomoc i wsparcie zaangażowanych jest obecnie 14 tysięcy żołnierzy. 500 żandarmów wspólnie z Policją prowadzą patrole prewencyjne przed szabrownikami" - przekazało dowództwo.

Ponadto powstaje Zespół Zadaniowy - 300 chemików do dezynfekcji budynków.

Poziom wody na Bobrze w Nowogrodzie Bobrzańskim podniósł się o 40 centymetrów – poinformował o godz. 15 dyrektor biura wojewody lubuskiego Sławomir Pawlak. 

Trwa walka o Cieszów i zabezpieczanie wałów na Odrze. W wale w Żaganiu powstała dziura.
Nadbrygadier Michał Kamieniecki przejął od burmistrzów Stronia i Lądka zarządzanie kryzysowe. Do obu gmin docierają kolejne oddziały wojska. W samym Stroniu jest ich już ponad 600 - informuje premier Donald Tusk.

Tak wygląda sytuacja we Wrocławiu w okolicach tamtejszego ZOO. Mieszkańcy i służby starają się zabezpieczyć obiekt, a tym samym zwierzęta, przed wielką wodą.


Poziom Bobru w Żaganiu obniżył się o 14 cm (obecnie wynosi 738 - stan na godz. 15.30). Służby dalej walczą z przeciekającym wałem przeciwpowodziowym zarówno od strony ul. Dworcowej jak i ul. Nadbobrze.

- Dostaliśmy "drugie życie", rzeka nie wylała z koryta w trakcie fali kulminacyjnej, ale to nie znaczy, że to koniec zagrożenia powodzią. Dwa przesiąkające wały to tykające bomby, które ciągle umacniamy i monitorujemy - mówi burmistrz Sławomir Kowal w rozmowie z Gazetą Regionalną.


Jedno zdjęcie, kilka telefonów i jest reakcja służb - jadą w okolice miejscowości Ptakowice w gminie Lewin Brzeski, gdzie doszło do przerwania wału. 

Zauważył to Michał, który w okolicy robił zdjęcia powodzi dronem. W sieci sugerował, że warto byłoby wał w tym miejscu załatać. Córka jednej z mieszkanek tej miejscowości, Patrycja, wykonała kilka telefonów do centrów zarządzania kryzysowego, my - Interia - też pomogliśmy.
Czescy policjanci odnaleźli ciało zaginionej 70-letniej kobiety z miejscowości Kobyla nad Vidnavkou w regionie Jesionika. To już czwarta śmiertelna ofiara powodzi. 

Kobieta została ewakuowana w sobotę przez strażaków ochotników jeszcze przed nadejściem wysokiej wody. W niedzielę rano opuściła centrum ewakuacyjne i wróciła do domu. Jej ciało, zaplątane w ogrodzenie, znaleziono 20 metrów od budynku, który całkowicie zniosła woda.

Po raz pierwszy od czterech dni liczba zagrożonych powodzią terenów jest niższa niż 100. W 23 miejscach obowiązuje najwyższy poziom alarmu powodziowego.
Mosty Średzkie we Wrocławiu zostały zamknięte. Ruch kołowy i pieszy na ul. Średzkiej został skierowany na sąsiednie mosty, po których biegnie torowisko.


Dziennikarz Interii Jakub Krzywiecki relacjonuje, jak wygląda sytuacja w Stroniu Śląskim. Na nagraniach widać, jak obecnie wygląda poruszanie się po mieście.

Na jednym z filmów widać pojazd sherp, który używa straż pożarna do prowadzenia akcji.

Policja apeluje o rozwagę i weryfikowanie wiadomości, w związku z pojawiającymi się w mediach społecznościowych informacjami o niepotwierdzonych zdarzeniach na terenach dotkniętych powodzią.

"Fałszywe informacje mogą powodować panikę, utrudniać działania służb ratunkowych oraz wprowadzać mieszkańców w błąd" - zaznaczają mundurowi.

Policja prosi o korzystanie wyłącznie z oficjalnych źródeł informacji, takich jak:
•strony internetowe i profile mediów społecznościowych Policji, służb ratunkowych, lokalnych urzędów,
•komunikaty wydawane przez stacje radiowe i telewizyjne.


Jeśli wały przeciwpowodziowe we Wrocławiu wytrzymają i nie będzie cofki, woda na Odrze może przemieścić się w inne rejony.

Grzegorz Walijewski z IMGW mówił w Polsat News, że Brzeg Dolny Ścinawa, Głogów, Nowa Sól to będą miasta, gdzie będą obserwować wzrost poziomu wody.

W woj. lubuskiego, m.in. w Cigaciach, będą przekroczone stany alarmowe o ponad dwa metry. - Będzie mniej niż w 1997 roku, ale to wciąż ponad dwa metry - dodał Walijewski.

Podkreślił też, że jeśli nie dojdzie do pęknięcia tam, żywioł powinien utrzymać się w Międzywalu.
Pierwsze zniszczenia wyrządzone przez wielką wodę można także zaobserwować już w Lądku-Zdroju. 


zdjęcie
Jakub KrzywieckiINTERIA.PL
Państwowa Straż Pożarna nieustannie prowadzi działa na terenach zalanych przez wielką wodę. 

W sieci podzielili się zdjęciami sprzętu, jaki wykorzystują do akcji - to pojazdy SHERP, nazywane również "wszędołazami". 

Jak wyjaśniono, jest to transporter kołowy przystosowany do poruszania się po trudno dostępnym terenie. Umożliwia transport sprzętu oraz ludzi, w tym poszkodowanych.
Z kolei w Stroniu Śląskim jest nasz dziennikarz Jakub Krzywiecki, który relacjonuje o stratach, jakie na ten moment już widać w mieście. 

zdjęcie
Jakub KrzywieckiINTERIA.PL
W Oławie, nad rzeką Oława, zgromadziło się mnóstwo ludzi. Jak relacjonuje dziennikarz Interii Wiktor Kazanecki, w budowaniu wałów przeciwpowodziowych uczestniczą nie tylko mieszkańcy, ale i służby.

zdjęcie
Wiktor KazaneckiINTERIA.PL
- Dla nas najważniejsze jest to, aby chronić mieszkańców i gospodarstwa domowe - podkreślił prezydent Wrocławia.
- Zamknęliśmy wrota chroniąc się przed cofką na Ługowinie, ona także wpada do Odry. Generalnie cofka byłaby dla nas największym wyzwaniem, dlatego wzmacniamy wały - dodał Jacek Sutryk.

Włodarz Wrocławia podkreślił też, że "jeżeli woda w Bystrzycy będzie na tym poziomie dłużej niż jeden dzień, a będzie, to będzie spotykała się z falą szczytową, która idzie z kierunku Opola".
Generał Sokołowski zameldował: w akcji jest 500 żołnierzy w Kłodzku, 364 w Stroniu i 418 w Lądku. Do jutra rana liczba żołnierzy na terenach powodziowych sięgnie 16 tysięcy - przekazał Donald Tusk.



 - Tam, gdzie jeszcze można, wzmacniamy wały. W tej chwili robimy to na wysokości oczyszczalni ścieków - mówił prezydent Wrocławia Jacek Sutryk w rozmowie z dziennikarzami.
W czwartek przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen będzie przebywać z wizytą we Wrocławiu - poinformowało w środę Centrum Informacyjne Rządu. W czasie wizyty planowane jest spotkanie szefowej KE z premierem Donaldem Tuskiem, premierem Czech Petrem Fialą, premierem Słowacji Robertem Fico oraz kanclerzem Austrii Karlem Nehammerem.
Nowy Świętów po przejściu tragicznej powodzi. Wioska znajduje się tuż obok Głuchołaz.
Pakiet książek, warsztaty teatralne, lekcje pisania reportażu i wpłaty na zbiórki to tylko nieliczne propozycje ludzi kultury angażujących się w pomoc ludziom na obszarach objętych powodziami. 

Wśród pomagających są m.in. noblistka Olga Tokarczuk, pisarz Jakub Ćwiek i aktor Michał Żebrowski.
Zniszczony Lądek-Zdrój po powodziach
Zniszczony Lądek-Zdrój po powodziachWojciech OkulśnikEast News
Przemysław Stercuła, mieszkaniec Stronia Śląskiego, relacjonuje w rozmowie z reporterem Interii Jakubem Krzywieckim walkę z szabrownikami. 

Społeczeństwo samodzielnie zorganizowało Straż Obywatelską.
Z powodu zerwanego mostu w Głuchołazach i braku możliwości dojazdu karetki ratownicy LPR docierają helikopterem do kobiety, która zasłabła na ulicy Nałkowskiej - donosi remiza.pl.
Tak wyglądały Stabłowice około godziny 13:15.
Fala powodziowa ominęła już gigantyczny zbiornik Racibórz Dolny i przesuwa się dalej na północ kraju. W Opolu kulminacja nastąpi w środę wieczorem, a potem szczyt fali dotrze do Wrocławia. Wody przybywa na lewostronnych dopływów środkowej Odry, samej Odrze oraz środkowej Wiśle.
- Stronie już nigdy nie będzie takie samo - mówi w rozmowie z RMF FM pani Dominika, która przygląda się usuwaniu strat przejścia katastrofalnej powodzi. W środę trwają tam wielkie prace porządkowe.
Urząd miasta Wrocławia odpowiada na pytania dotyczące stanu ujść Bystrzycy, Ślęży i Oławy do Odry - wszystkie te dopływy kończą się właśnie na terenie stolicy Dolnego Śląska.

"Musimy zabezpieczyć pozostałe rzeki przed możliwością cofki, czyli wtłoczenia wody do mniejszych rzek z Odry" - podkreśla magistrat. Dla zachowania stabilności miasto między innymi foliuje wały na wysokości Mostu Brodzkiego, a także przy Praczach Odrzańskich.

Szczegółowe informacje w poście ratusza zamieszczonym poniżej:
Mieszkańcy wrocławskich Stabłowic wraz z pomocą żołnierzy i straży pożarnej ułożyli wał wzdłuż ulicy Skoczylasa
"Oława się nie poddaje. Woda z Odry wylewa się kratkami deszczowymi na niektóre ulice i podwórka, gdzieniegdzie przesiąka, ale generalnie nie rozlała się jeszcze na miasto. Organizacja pracy przy układaniu wałów 10/10" - donosi reporter Interii Wiktor Kazanecki.
Premier Donald Tusk zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie z wizyty u "cichych bohaterów z Jeleniej Góry"

"To oni uratowali dostęp do wody pitnej dla połowy miasta" - napisał szef rządu.
Miasto Wrocław przekazało, że obecnie pomoc w budowaniu wałów jest najbardziej potrzebna na terenie Uniwersytetu Wrocławskiego, przy Narodowym Forum Muzyki i Porcie Węglowym oraz Domach Pomocy Społecznej.
Jak donosi remiza.pl, w Oławie setki osób pomaga przy umocnieniu wałów rzeki w rejonie ulicy Sienkiewicza.
Joanna Kopczyńska przekazała, że obecnie zbiornik Racibórz Dolny "trzyma wodę jak wanna" i nie będzie opróżniany, dopóki nie będzie pewności, że to bezpieczne.

- Jak będziemy pewni, że to bezpieczne, będziemy robili to bardzo powoli i z rozwagą. Ma on jeszcze rezerwę, ale na razie trzyma wodę, by uratować Opole - podkreśliła prezes Wód Polskich. Fala kulminacyjna spodziewana jest tam o godzinie 20.

Jak informowaliśmy wcześniej, obecnie naturalnie suche zalewisko przyjmuje 132 mln metry sześcienne wody, co przekłada się na około 72 proc. pojemności.
Zbiornik w Raciborzu Dolnym. Nowe dane, zmienił się poziom wody na Odrze
Zbiornik w Raciborzu Dolnym. Nowe daneMichał MeissnerPAP
Minister Tomasz Siemoniak - odpowiadając na pytanie dziennikarzy o słowa szefa BBN Jacka Siewiery jakoby samorządowcy byli zbyt późno informowani o możliwym kryzysie - podkreślił, że rząd przekazywał ostrzeżenia o nadchodzącej powodzi od środy wieczora.

- To zdumiewająca opinia - stwierdził.
- Największe straty są w infrastrukturze Wód Polskich - to zbiorniki, jazy, wały i urządzenia hydrotechniczne. Tutaj wynoszą one miliardy. W infrastrukturze drogowej straty według wyliczeń GDDKiA wynoszą 155 mln złotych. To są szacunki, w wielu miejscach nie jesteśmy ich jeszcze w stanie policzyć. W kolei natomiast straty póki co wynoszą 125 mln złotych - przekazał minister Dariusz Klimczak, podkreślając, że to tylko wstępne dane.

- Odbudowa będzie kosztochłonna i czasochłonna - dodał.
Mieszkańcy wrocławskich Stabłowic apelują, by przybywać na miejsce z pomocą.
- Każdy hydrotechnik wie, że trzeba zachować stateczność zbiornika, a do tego potrzebne jest obciążenie wodą. (...) Zbiorniki na Nysie czy zbiornik Otmuchów są zupełnie inne niż zbiornik Racibórz Dolny, który jest zbiornikiem suchym. One mają nieco inną funkcję, ponieważ mają wartość przeciwsuszową i były przygotowywane według instrukcji gospodarowania wodą - zaznaczyła Joanna Kopczyńska, odnosząc się do informacji, że zalewiska na Nysie Kłodzkiej nie były w pełni suche przed nadejściem powodzi.
Prezeska Wód Polskich przekazała, że spłaszczona fala wezbraniowa na Odrze będzie przechodziła przez dwa lub trzy dni. Zaapelowała, by nie wchodzić na wały i nie naruszać ich stanu.

Podkreśliła, że taka fala jest wysoka, ale nieszczególnie groźna.
Minister infrastruktury zaapelował, by wszyscy, którzy wyruszają w drogę w południowej i południowo-zachodniej Polsce, na bieżąco obserwowali komunikaty GDDKiA w sprawie przejezdności tras.
"Rozpoczęła się ewakuacja jedynego zalanego gospodarstwa na Jarnołtowie. Właścicielka zdecydowała, że najpierw przeprowadzone zostaną zwierzęta, konie i kozy. Wszyscy cali i zdrowi" - przekazał urząd miasta we Wrocławiu.
Minister Dariusz Klimczak zaznaczył, że MI, MSWiA i MON we współpracy postawią w Głuchołazach drogowy most tymczasowy tak szybko, jak to jest możliwe.
- Nie byłoby możliwe usuwanie usterek na wałach i zbiornikach, gdyby nie PSP, OSP, wojsko, ochotnicy i wolontariusze, którzy pokazali, że mają wielkie serce - podkreślił Klimczak i dodał, że rząd koordynuje te prace na polecenie premiera Donalda Tuska.
Głos zabrał minister infrastruktury Dariusz Klimczak. - Wiemy, że rozpoczął się proces wzrostu poziomu wody w okolicach Opola. Dziś przez miasto przechodzi fala kulminacyjna, najwyższy stan będzie około 20. Opole jest bezpieczne, to jest ogromna praca zespołu ludzi - powiedział.
- Przed nami bardzo trudne kilkadziesiąt godzin. (...) Koncentrujemy się na tym, by wszystkie miasta w biegu Odry były bezpieczne - zaznaczył Tomasz Siemoniak.
- Zmagamy się z fałszywymi informacjami, szczególnie tymi, dotyczącymi śmierci. Apelujemy do mediów i wszystkich, by policja była tą instytucją, która pierwsza o tym informuje. Bardzo ważne jest, by w pierwszej kolejności o takiej sprawie dowiedziała się rodzina - podkreślił minister Siemoniak i dodał, że to "szczególna odpowiedzialność".
- Staramy się, aby wszędzie tam, gdzie osoby były ewakuowane i pozostawić swój majątek, działała policja i ŻW, by chroniła ten dobytek. Policja wie, że ma działać bardzo skutecznie. Nie pozwolimy na to, by hieny rozkradały majątek ludzi w takiej sytuacji. 500 policjantów zostało skierowane do woj. opolskiego i dolnośląskiego - przekazał szef MSWiA.
Tomasz Siemoniak przekazał na konferencji po posiedzeniu sztabu kryzysowego w Opolu, że w mieście utworzony zostanie wielki hub, z którego rozwożona będzie pomoc dla powodzian.
Reporter Interii Jakub Krzywiecki dotarł do Stronia Śląskiego, które szczególnie ucierpiało wskutek przejścia katastrofalnej powodzi. Wolontariusze przekazali naszemu dziennikarzowi, że obecnie najbardziej potrzebują:

🔸powerbanki
🔸baterie
🔸rzeczy do sprzątania: rękawice, łopaty itd.
🔸środki higieniczne, dezynfekcyjne
🔸kuchenki
🔸czajniki
"Strażacy z Ełku dotarli do rejonu działań w okolicach miejscowości Brzeg i Michałów. Nasz SHERP sprawdza się przy umacnianiu wałów i transporcie niezbędnych materiałów" - czytamy w mediach społecznościowych komendy.
Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że transport humanitarny powyżej 3,5 tony przewożący pomoc dla powodzian zostanie zwolniony z opłat e-toll.
Wrocław zaapelował o dostarczanie ciepłych posiłków i napoi, a także wody i suchego prowiantu dla wolontariuszy i służb umacniających wały przeciwpowodziowe na Żernikach i Stabłowicach:

"Pojawiają się sukcesywnie nowe punkty umocnień wałów" - informuje urząd miasta.
Wrocław podał informację o otwartych parkingach Park&Ride, gdzie mieszkańcy mogą ulokować swoje samochody.
"Dzięki Państwowej Straży Pożarnej i udostępnieniu agregatu pompowego, udało się częściowo ograniczyć napływ ścieków na ulicę Oławską i przekierować ścieki płynące z kierunku zachodniego (Lipki, Brzezina) bezpośrednio do Odry" - donosi serwis remiza.pl, informując o sytuacji w Brzegu.
Obecnie zbiornik Racibórz Dolny przyjmuje 132 mln metry sześcienne wody, co przekłada się na około 72 proc. pojemności całego zalewiska.
Jak informuje miasto Wrocław przez Bystrzycę przechodzi teraz fala kulminacyjna. 

"Hydrolodzy prognozują, że podwyższona woda na Bystrzycy będzie utrzymywać się do dwóch dni. Podjęliśmy decyzję o foliowaniu wałów na całej długości wrocławskiego odcinka Bystrzycy" - czytamy w komunikacie.

Woda rozlewa się na umocnione poldery, a straż pożarna pomaga prewencyjnie umacniać wały wzdłuż drogi. Urząd podkreśla, że nie ma zagrożenia dla okolicznych budynków.
- Teraz najbardziej potrzeba pitnej wody, jedzenia i rąk do pracy - mówią osoby, które umacniają wały przeciwpowodziowe na Stabłowicach we Wrocławiu, donosi reporter RMF FM. 

Akcji mają pilnować wyłącznie mieszkańcy, ponieważ brakuje osób koordynujących.
Na wrocławskich Stabłowicach woda sięga coraz wyżej. Trwa walka z czasem.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej podał najnowszą aktualizację dla stacji pomiarowej Trestno, czyli w miejscu kluczowym dla Wrocławia, ponieważ to tam Odra wpływa do miasta.

Prognozowany maksymalny stan fali wezbraniowej to 550 cm - kulminacja nadejdzie o północy i ma utrzymywać się na tym poziomie przez dobę. Obecnie jest on o ponad metr niższy i wynosi 447 cm.
"Na środkowym i dolnym odcinku rzeki Bóbr trwa spływ wód opadowych w dół rzeki i notowane są duże przekroczenia stanów alarmowych. Na stacji Nowogród Bobrzański poziom wody wynosi 425 cm i jest wyższy od dotychczas zanotowanego maksimum" - informuje IMGW.
Z Niska na Podkarpaciu jedzie wojskowy konwój trzech lawet z ciężkim sprzętem do odgruzowania w Głuchołazach. Po południu rozstawią swoje zaplecze, by od jutra wraz z Wojskiem Polskim i wykonawca rozpocząć prace przy czyszczeniu koryta i usuwaniu starej konstrukcji z koryta rzeki - wskazało Ministerstwo Infrastruktury.

"Kolejno ruszą prace przy przygotowaniu przyczółków mostu i wykonaniu najazdów" - czytamy.
Kolejni strażacy z woj. lubelskiego wyruszyli na pomoc poszkodowanym na południu Polski. Umacniają wały przeciwpowodziowe, dowożą wodę mieszkańcom, wspierają łączność radiową. Na tereny powodziowe wyjechało też 20 funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej z lubelskiego oddziału.
Miasto Wrocław przekazało, że jest w posiadaniu kolejnych worków na piasek. 

Worki będziemy wydawane przy ulicy Na Grobli, dopóki w Port Węglowy będzie bezpieczny.
- Odra w Oławie jest bardzo blisko budynków, ale jeszcze trzyma się w korycie, przynajmniej koło mostu, gdzie jestem. Okolica pilnowana przez służby, lata helikopter. Na ulicy Nadbrzeżnej jest wylew, mieszkańcy mi mówią, że przeszła woda studzienką - donosi reporter Interii Wiktor Kazanecki.
Sytuacja powodziowa w Oławie
Wiktor KazaneckiINTERIA.PL
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta odniósł się w komunikacie do zasygnalizowanej przez premiera Donalda Tuska sytuacji podnoszenia cen krytycznych produktów na terenach powodziowych.

- Będziemy zgodnie z naszymi kompetencjami podejmowali stanowcze działania wszędzie tam, gdzie mogą występować nadużycia, zwracając szczególną uwagę na kształtowanie cen towarów i świadczonych usług – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
"Brzeg przygotowuje się na wylanie Odry. Po drugiej stronie mostu Pisarzowice miasto częściowo znalazło się już pod wodą. Strażacy pływają tam na pontonach po ulicach - donosi reporterka RMF FM.
 
"Wczoraj na kanale miejskim i przy śluzie Miejskiej na Odrze we Wrocławiu zamontowane zostały dodatkowe mobilne zamknięcia i zapory przeciwpowodziowe. To dodatkowy element systemu, który ma ochronić sąsiednie terenu przed wezbraniem na tym odcinku Odry w stolicy Dolnego Śląska" - przekazał Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.
"Apelujemy, by nie rozkopywać miejskich górek przeciwpowodziowych (magazynów piasku) oraz stosować się do zakazu wchodzenia na wały przeciwpowodziowe" - zwróciło się do mieszkańców miasto Wrocław.

Urząd wskazał również miejsca, gdzie można uzyskać worki z piaskiem. 

"Każda osoba może jednorazowo pobrać maksymalnie 20 worków z piaskiem, które należy załadować samodzielnie" - dodano.
Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu poinformował, że o godzinie 12 zamknięte zostaną drogowe mosty Średzkie, a o godzinie 10 ruch wyłączono na ulicy Ludowej.

"Ruch kołowy i pieszy na ulicy Średzkiej zostanie skierowany na sąsiednie mosty, po których biegnie torowisko" - wskazano i dodano, że przyczyną takiego działania jest konieczność zapewnienia sprawnego dojazdu i możliwości pracy służbom na wypadek potrzeby usunięcia rumoszu drzewnego, niesionego przez wartki nurt Bystrzycy".
Jak informuje biuro prasowe wrocławskiego urzędu miejskiego, na Stabłowice dotarła brygada WOT. "Nie ma zagrożenia dla budynków mieszkalnych. Żołnierze wspierają mieszkańców przy budowie umocnień" - podkreśla magistrat.
"Szef MSWiA Tomasz Siemoniak oraz minister infrastruktury Dariusz Klimczak omówili bieżącą sytuację powodziową z samorządowcami, strażą pożarną oraz policją podczas posiedzenia sztabu kryzysowego w Miejskim Centrum Zarządzania Kryzysowego w Opolu" - czytamy we wpisie resortu spraw wewnętrznych i administracji.
Organizowanie pomocy rzeczowej, finansowe wsparcie dla studentów, których rodziny ucierpiały w wyniku powodzi, a także udostępnianie osobom potrzebującym miejsc w akademikach - między innymi takie działania podejmują polskie uczelnie w ramach pomocy powodzianom.
Urząd miasta Żagania zaapelował do mieszkańców, by ograniczyć do minimum przemieszczanie się do centrum. Powodem są intensywne i dynamiczne działania służb w związku z sytuacją powodziową.
Ze zdjęć zamieszczonych w mediach społecznościowych wynika, że sytuacja na wrocławskich Stabłowicach pogarsza się z minuty na minutę. 

Urząd poinformował, że służby swoją już w drodze, żeby wesprzeć społeczność osiedla.
Potwierdził się czarny scenariusz, którego obawiali się bliscy 65-letniej mieszkanki Głuchołazów. Pani Irena zaginęła w niedzielę, przygotowując się do ewakuacji. We wtorek służby znalazły jej ciało. Przyczyną śmierci kobiety było utonięcie. To kolejna ofiara śmiertelna powodzi na południu Polski.
Według najnowszych informacji IMGW nad południowo-wschodnią Polską w nocy z czwartku na środę mogą przejść burze.
Apel strażaków z Lewina Brzeskiego został wysłuchany. Do niemal w całości zalanej miejscowości z Opola jadą do nich nowe buty - donosi remiza.pl.
Minister ds. UE Adam Szłapka skierował do unijnych komisarzy list, w którym zapowiedział chęć skorzystania z unijnego Funduszu Solidarności ze względu na przechodzącą przez kraj powódź. Wniosek zostanie złożony po oszacowaniu strat - władze mają na to 12 tygodni od daty pierwszej szkody.
Mieszkańcy ulic Moniuszki, Włókniarzy, Skarbowej i Dworcowej w Żaganiu zostali poproszeni o opuszczenie swoich mieszkań i domów. Nowa Sól szykuje się natomiast na przejście fali kulminacyjnej - powiedział PAP dyrektor biura wojewody lubuskiego Sławomir Pawlak.

- Sytuacja w Żaganiu jest trudna. Do przelania wałów brakuje około 20 cm - podał Pawlak.

- Zachęcam mieszkańców do włączenia się w akcję napełniania worków piaskiem - zaapelowała z kolei prezydent Nowej Soli Beata Kulczycka. Woda zbliża się tam do stanu ostrzegawczego 400 cm.
"Tak dziś rano wyglądała Odra w Oławie. Aktualnie jej poziom wynosi 739 cm" - donosi serwis Sieć Obserwatorów Burz.
Europoseł Bogdan Zdrojewski, który był prezydentem Wrocławia podczas powodzi w 1997 roku, powiedział na sesji PE, że w związku z powodzią Unia powinna pilnie uruchomić unijny mechanizm ochrony ludności "z pełnym budżetem, szybkimi płatnościami i dedykowanymi liniami finansowymi". 

- Po drugie należy zmodyfikować, uelastycznić i poszerzyć działania Funduszu Solidarności UE - dodał.

Deputowany PiS Michał Dworczyk z kolei zaproponował zawieszenie na rok sesji plenarnych PE w Strasburgu i przekazanie zaoszczędzonych setek milionów euro na wsparcie poszkodowanych.
Europarlamentarzyści potępili Viktora Orbana we wspólnej rezolucji
Parlament Europejski w StrasburguDURSUN AYDEMIRANADOLUAFP
Miasto Wrocław informuje w oficjalnych komunikatach, że sytuacja na Stabłowicach to naturalny i kontrolowany proces, a woda spływa na miejsca, w których nie ma budynków mieszkalnych. 

"Woda, która pojawiła się na ulicy Głównej, pochodzi z rowu melioracyjnego i grawitacyjnie spływa do rzeki Bystrzycy. Centrum Zarządzania Kryzysowego na bieżąco monitoruje sytuację, nie ma zagrożenia dla budynków. Według prognoz - poziom wody w Bystrzycy się stabilizuje - około godziny 12:00 powinien być stabilny" - czytamy w komunikacie.
Mieszkańcy na Stabłowicach mobilizują się i budują wały przeciwpowodziowe, by uchronić kolejne ulice przed zalaniem.
Do Stałbowic wysłani zostali żołnierze oraz straż pożarna, a także dowożone są worki z piaskiem - informuje wrocławski magistrat.

"Według hydrologów, poziom Strzegomki - największego dopływu Bystrzycy między Wrocławiem a Mietkowem - zaczyna spadać. To oznacza, że zaczyna się także zmniejszać poziom wody w Bystrzycy. Obecny wysoki poziom na Bystrzycy jest skutkiem zwiększenia zrzutu wody z Mietkowa do 100 m3/s" - czytamy we wpisie.

Urząd miasta informuje, że woda pojawiła się na ogródkach działkowych, a przy obecnej sytuacji taki stan rzeczy będzie miał miejsce i jest monitorowany.

"Sytuację na bieżąco kontrolują służby, sprawdzają na miejscu, mierzą poziom rzek" - podkreśla ratusz, prosząc o śledzenie oficjalnych komunikatów.
Ulica Jeleniogórska na wrocławskich Stabłowicach znajdująca się tuż przy Bystrzycy została zalana. 

"Zero worków, zero zabezpieczeń" - czytamy we wpisie w mediach społecznościowych.
Policja komunikuje, że według stanu na godzinę 7 w środę nie odnotowała żadnych informacji o zgłoszeniach dotyczących osób zaginionych na terenach zagrożonych. 

"Jednocześnie prosimy wszystkie osoby, które nie mają kontaktu z najbliższymi, o zgłaszanie tych informacji do najbliższej jednostki policji lub pod numerem alarmowym 112" - apelują służby.
Woda dociera do bloków mieszkalnych na Słonecznych Stabłowicach na przedmieściach Wrocławia - donoszą mieszkańcy, zamieszczając wideo. 

"Potrzebna jest pilna pomoc. Jesteśmy pozostawieni całkowicie sami sobie, nie ma ani jednego żołnierza, strażaka" - apelują rezydenci pobliskich bloków.

Urząd miasta informuje natomiast, że na miejsce zostały wezwane służby, a sytuacja ma związek ze zrzutem z Mietkowa. Magistrat uspokaja, że woda nie zagraża budynkom mieszkalnym.
Tak wyglądają obecnie wały przygotowane w trudzie przez służby i mieszkańców na wrocławskich Marszowicach
IMGW pokazało zasięg powodzi na mapach przygotowanych na podstawie najświeższych danych z mikrosatelitów ICEYE.

Widać na nich rozlewiska wzdłuż Odry w okolicach Brzegu i Oławy. "Lewin Brzeski pod wodą" - podkreśla Instytut.
W Parlamencie Europejskim trwa debata na temat kryzysu powodziowego w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym między innymi w Polsce, Czechach, Austrii i Rumunii.

Komisarz UE ds. zarządzania kryzysowego Janez Lenarczicz ostrzegł, że do katastrof naturalnych wskutek ocieplenia klimatu będzie dochodzić coraz częściej. 

W latach 90. średni koszt zniszczeń wynosił osiem miliardów euro rocznie, obecnie - ponad 50 miliardów.
Komisarz UE ds. zarządzania kryzysowego Janez Lenarczicz
Mostafa Alkharouf/AnadoluAFP
W działania przeciwpowodziowe zaangażowanych jest około 14 tys. żołnierzy Wojska Polskiego.

- Mam pewność integracji mieszkańców, służb, strażaków, wojska, policji i wspólnot samorządowych. To jest czas solidarności i braterstwa i żywioł jest ogromny, straty też są ogromne w wielu miejscach. To tragedia wielu osób i emocje, które się z tym wiążą, ale jest też wielkie wsparcie z całego kraju, które tutaj płynie. To wsparcie i zaangażowanie jest ogromne, za które bardzo dziękuję - powiedział wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz na sztabie kryzysowym we Wrocławiu.
Przez zalewającą drogi wodę dojazd do podoławskiego Starego Górnika jest niemożliwy. "Kolejne wsie z każdą minutą są odcinane od świata" - donosi reporterka RMF FM.
"Ratownicy, funkcjonariusze policji, straży pożarnej oraz żołnierze Wojska Polskiego i WOT, druhowie z OSP i inne jednostki walczą z żywiołem, ratując zarówno ludzi, jak i zwierzęta. Każda interwencja to krok w stronę bezpieczeństwa" - przekazało w mediach społecznościowych MSWiA, pokazując zdjęcia z akcji służb.

"Ważne! Fundusz Wsparcia Kredytobiorców przejmuje spłatę 12 rat kredytu powodzian, których mieszkanie lub dom zostały zniszczone przez wodę. BEZZWROTNIE" - przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych premier Donald Tusk.
Tak obecnie wygląda stan wody w jeziorze Otmuchowskim, które znajduje się w zlewni Nysy Kłodzkiej - donosi reporter Interii Jakub Krzywiecki.
Jezioro Otmuchowskie
Jakub KrzywieckiINTERIA.PL
PSP przekazuje, że od piątku 13 września, gdy rozpoczęła się walka z powodzią, strażacy podjęli 22 527 interwencji związanych głównie z usuwaniem skutków podtopień, a tylko we wtorek było to 1411 akcji.

"Nieustannie pomagamy w usuwaniu wody oraz minimalizowaniu zagrożeń dla mieszkańców" - zaznacza PSP.
Wojsko pomaga w sprzątaniu Kłodzka po przejściu tragicznej fali powodziowej. Usuwane są powalone drzewa, zniszczone fragmenty elewacji budynków, powybijane okna i witryny sklepowe.
W ciągu ostatniej doby, w szczególności w nocy koncentrowaliśmy się na Bystrzycy i jej wrocławskim odcinku. Fali powodziowej spodziewamy się około godz. 12 - poinformował podczas odprawy sztabu kryzysowego prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.
Tak wyglądają zalane ulice Żagania.
Urząd miasta w Żaganiu apeluje do mieszkańców ulic Moniuszki i Dworcowej o natychmiastowe opuszczenie swoich domów i ewakuację z uwagi na bardzo zły stan wału przeciwpowodziowego na tej wysokości rzeki.

"Prosimy o stosowanie się do poleceń służb" - podkreśla magistrat.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podało numery, pod którymi poszkodowani przez powódź mogą uzyskać niezbędną pomoc.
IMGW podała najnowsze informacje na temat stanu rzek w Polsce. 

Nadal obowiązują ostrzeżenia hydrologiczne trzeciego stopnia dla górnej i środkowej Odry, zlewni Bystrzycy, Kaczawy, Bobru oraz dla Ślęzy, Oławy, dolnej Nysy Kłodzkiej, Widawy i Nysy Łużyckiej.
Wnioski o pomoc dla powodzian będą realizowane na bieżąco - najczęściej zgłaszaną potrzebą są osuszacze - przekazał wojewoda śląski Marek Wójcik. 

Poinformował również, że spodziewane są utrudnienia na autostradzie A4 związane z transportem ciężkiego sprzętu dla Opola.
Od północy do środowego rana Państwowa Straż Pożarna w woj. śląskim pierwszy raz w ostatnich dniach nie miała nowych zgłoszeń związanych z zagrożeniem powodziowym - wynika z informacji służb kryzysowych wojewody. Sukcesywnie spada poziom wód w rzekach.
Zalane w weekend Czechowice-Dziedzice
@BielskieDrogiTwitter
"Ratowanie życia to bezwzględny priorytet! Ponad 4,2 tys. osób ewakuowanych zostało do tej pory siłami jednostek ochrony przeciwpożarowej, podczas działań na dotkniętych powodzią terenach woj. dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego i małopolskiego" - informuje Komenda Główna PSP.
Sztab Generalny Wojska Polskiego ostrzega szabrowników, że żołnierze wraz z Żandarmerią Wojskową i policją "prowadzą intensywne działania prewencyjne na terenach powodziowych".

"Nie ma ludzi, których nie widać w noktowizji. Nie ma żywych, których nie wykryje termowizja" - przestrzega przestępców polska armia.
Burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz odwołał ewakuację Nysy. 

"Zamiast sygnałów syren, zdecydowaliśmy o komunikatach głosowych. Stan ewakuacji został jeszcze utrzymany na terenie Zamłynia" - czytamy w ważnym komunikacie włodarza miasta.
Jak donosi remiza.pl, w Starym Otoku na północ od Oławy woda dochodzi do krzyża znajdującego się w centrum miejscowości. Niżej położone domy zostały zalane. 

"Policja była na miejscu, ale nikt nie chciał się ewakuować. Nie ma prądu. Potrzebna będzie woda pitna" - apelują mieszkańcy.

Ministerstwo Infrastruktury przekazało najnowszy raport związany z utrudnieniami na drogach w związku z sytuacją powodziową.
W środę żołnierze WOT z wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych będą monitorować zalane tereny, aby ocenić sytuację i wspomóc działania ratunkowe.
Strażacy z Lewina Brzeskiego, które w 90 proc. znalazło się pod wodą, apelują z prośbą o wsparcie ich nowym obuwiem strażackim - skórzanym i gumowym z wkładkami.

"Pracujemy od godziny 10 rano w sobotę,  a to jeszcze nie koniec działań" - podkreślili strażacy.
Premier Donald Tusk zaapelował, żeby pamiętać o mniejszych miejscowościach, które zostały poszkodowane wskutek powodzi. Jednym z głównych problemów jest tam osuszanie budynków - podkreślił.
- Proszę o skutecznie zwalczanie dezinformacji. Mamy do czynienia z tą spontaniczną, wynikającą z emocji; są różne źródła, sytuacja jest dynamiczna, ale to my jesteśmy od tego, by z tych różnych źródeł informacji prostować i mówić kwestie prawdziwe - zaznaczył szef rządu.

Jak podkreślił, w polskiej przestrzeni publicznej pojawiały się dotychczas grupy dywersyjne szerzące dezinformację, a powódź może być dobrą okazją dla takich grup, by szerzyć fake newsy. 

- Mamy za dużo negatywnych doświadczeń w ciągu tych dziewięciu miesięcy, by to lekceważyć  skwitował.
W Żaganiu cztery ulice są zalane, a siedem jest zagrożonych - przekazał wojewoda lubuski na posiedzeniu sztabu kryzysowego.
Jak donoszą reporterzy RMF FM, Stary Górnik jest odcięty od świata. Dziennikarze próbowali dostać się do wsi i porozmawiać z mieszkańcami, ale nurt jest zbyt silny i jest bardzo niebezpiecznie.
Tomasz Siemoniak przekazał, że tuż po posiedzeniu sztabu on, minister infrastruktury, komendanci służ oraz prezes Wód Polskich udają się na polecenie premiera do Opola, które czeka obecnie na falę kulminacyjną
- Wczoraj zakończyliśmy uzgodnienia z wojskiem na temat budowy mostu tymczasowego w Głuchołazach. Wojsko podstawi dwie równoległe konstrukcie mostu typu DMS: drogowy most składany, by przywrócić ruch w pełnym zakresie. Wykonawca w porozumieniu z GDDKiA oczyszcza i przygotowuje plac, by teren był przygotowany, gdy przyjedzie wojsko. Pomaga nam wykonawca mostu, który uległ zniszczeniu, polska firma, która również buduje most w innej części Lubelszczyzny - przekazał na sztabie kryzysowym minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

Most w Głuchołazach po przejściu powodzi
Michał MeissnerPAP
- W Nowogrodzie Bobrzańskim o godzinie 12 poziom rzeki Bóbr osiągnie cztery metry, co grozi przelaniem wałów - przekazał dyrektor IMGW Robert Czerniawski.
Premier przekazał, że na tereny zalane udadzą się inżynierowie, którzy wykonają ekspertyzy budowalne i oceny dotyczące stanu budynków tak, aby państwowe środki były właściwie rozdysponowywane.
- Uprzedzam wszystkich, którzy spekulują i próbują zarobić na tragediach ludzkich: Mamy narzędzia prawne związane ze stanami nadzwyczajnymi, by wymusić powrót do cen sprzed powodzi. Jeśli to nie wystarczy, to będziemy stosować ceny urzędowe. Będziemy bezwzględnie realizować nasze możliwości prawne, by nikt na powodzianach nie zarabiał dodatkowej kasy - podkreślił premier. 
Premier Donald Tusk na sztabie kryzysowym
Krzysztof KaniewskiReporter
Premier Donald Tusk zaapelował do przedstawicieli sztabu i ministrów, by wsłuchiwali się w potrzeby ludzi. 

To między innymi na podstawie jego wczorajszych rozmów podjął decyzję o wsparcie kredytobiorców, którzy stracili swoje majątki w wyniku powodzi.
- Podejmujemy szereg działań, by poprawić sytuację przedsiębiorców - pokreślił szef MF. Jak dodał, ci, którzy zostali poszkodowani, będą mogli zapłacić ZUS za okres sierpień-grudzień 2024 do września 2025. 

Z kolei kredytobiorcy poszkodowani w wyniku powodzi będą mogli skorzystać ze specjalnego Funduszu Wsparcia Kredytobiorców przez okres 12 miesięcy niezależnie od wysokości raty. Udzielone wsparcie nie będzie podlegało zwrotowi. Należy złożyć w tej sprawie wniosek;
Minister finansów Andrzej Domański przekazał, że budżet państwa zabezpieczył dwa miliardy złotych na bieżące wypłaty i zapomogi dla potrzebujących. Te środki są dostępne od razu.

- To środki wstępne i będziemy robić wszystko, aby tę liczbę zwiększyć - dodał minister. Premier zapewnił z kolei, że państwo poniesie odpowiedzialność za naprawę i odbudowę po przejściu powodzi.
Najtrudniejsza sytuacja kolejowa następuje obecnie na węźle Kłodzko oraz na trasie między Kamieńcem Ząbkowickim a Nysą i w Głuchołazach - przekazał minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
- Dla mnie rzeczą bardzo ważną jest, by reagować błyskawicznie na fake newsy. Kiedy macie pewność, że jakaś sytuacja jest nieprawdziwa, prosiłbym o szybkie publiczne wyjaśnienie - podkreślił premier Donald Tusk.
Policja jest jeszcze w stanie wysłać 2,2 tys. policjantów. Służby nie otrzymały żadnych zgłoszeń o zaginięciach.
W pomoc na terenach powodziowych zaangażowanych jest trzy tysiące funkcjonariuszy policji.
Dowódca WOT przekazał, że terytorialsi zajmowali się dziś w nocy wyciekiem z wałów w Oławie oraz umacnianiem wałów w Mietkowie i Marszoawicach.
W ciągu ostatniej doby straż pożarna interweniowała 1,5 tys. razy - przekazał nadbryg. Mariusz Feltynowski, komendant główny PSP.
- W Mietkowie odpływ równa się dopływowi. Meldunki są podawane co godzinę - powiedziała i dodała, że we wrocławskich Marszowicach jest jeszcze miejsce w wałach na przyjmowanie wody.
- Oława jest punktem najbardziej krytycznym. Prognozy wskazują, że we Wrocławiu woda osiągnie poziom maksymalnie z 2010 roku. Apelujemy, by nie wchodzić na wały. Stan ten będzie trwał około trzech dni - zakończyła szefowa Wód Polskich.
Racibórz Dolny jest pełny w 74,5 proc. Kopczyńska przekazała, ze w największym zbiorniku retencyjnym w Polsce jest jeszcze bezpieczne miejsce na gromadzenie wody.
W drodze do zbiornika w Mietkowie jest dron, który oceni sytuację na zalewisku.
Joanna Kopczyńska przekazała, że w zbiorniku Krosnowice pojawiła się usterka techniczna, przelew powierzchniowy przestał pracować i obniżyło się zwierciadło wody. Dodała, że przepływ nie jest jednak zagrożeniem.

- Przecieka mur przy ulicy Moniuszki w Żaganiu, od nocy zabezpiecza go wojsko - dodała szefowa WP.
W Oławie uruchomiono suche poldery - przekazała szefowa Wód Polskich.
- Kiedy zacznie się fala kulminacyjna na Odrze we Wrocławiu, na Bystrzycy i Ślęży może zacząć się cofka i może dojść do podtopień. Widawa wydaje się być całkowicie bezpieczna - podkreślił.
- Wrocław jak na ten moment jest bezpieczny - dodał.
- Od Raciborza obserwujemy spadek wody. W Opolu i w Oławie następuje apogeum, chodzi o to, żeby wytrzymać ten okres, który się będzie utrzymywać dwa dni - przekazał dyrektor IMGW na sztabie kryzysowym.
- Dobrze by było, gdybyśmy przekazywali informacje w pełni sprawdzone - przekazał szef rządu.
Sztab kryzysowy z udziałem premiera Donalda Tuska.
O godzinie 7 rozpocznie się posiedzenie sztabu kryzysowego z udziałem premiera Donalda Tuska.
Dramatyczna sytuacja ma miejsce także w Lewinie Brzeskim. Miasto jest zalane w ponad 90 procentach. 
IMGW publikuje najnowsze dane dotyczące stanów na rzekach. 
Jak przekazał burmistrz Żagania w Polsat News, główny most na rzece Bóbr został zamknięty.
Woda wdarła się do Żagania - informuje burmistrz miasta na antenie Polsat News. Zarządzono ewakuację mieszkańców. 
Niż genueński Boris doświadczył także innych państw w Europie. 

W Dolnej Austrii zaczyna się szacowanie szkód wyrządzonych przez powódź. W Wiedniu wznowiono kursowanie metra. W Alpach nadal obowiązuje ostrzeżenie przed lawinami.

Do tej pory w Dolnej Austrii w walce z powodzią brało udział 33 600 ratowników, w tym 800 żołnierzy sił zbrojnych. W sumie ewakuowano około 2400 osób z 2000 nieruchomości. W 76 przypadkach konieczne było użycie śmigłowca. Nadal odcięte od świata pozostają 24 miejscowości. Obecnie większość działań skupia się w regionach Tullnerfeld i Pielachtal.
"Miejscowość Stary Górnik, gmina Oława. Miejscowość odcięta od świata, woda przelewa się przez umocnione wały, zalewa pierwsze budynki, ludzie ewakuują się już tylko na wszystko wyższe posesje. Są zrozpaczeni" — podaje Remiza.pl.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej publikuje najnowsze dane pogodowe. 

"Dziś słonecznie, na wschodzie i południu stopniowo więcej chmur i przelotny deszcz, miejscami burze. Rano mgły do 200 m. Opady w burzach 5-15 mm" - czytamy.

Mieszkańcy Marszowi od wtorku donoszą worki z piaskiem. Tam poziom wody podniósł się w związku z niekontrolowanym wyciekiem ze zbiornika.
UM w Brzegu podaje właśnie, że Most na Odrze wciąż jest przejezdny - informuje Remiza.pl
Osoby samotne lub rodziny poszkodowane w wyniku powodzi będą mogły otrzymać do 10 tys. natychmiastowej pomocy doraźnej, 100 tys. zł na remont mieszkania lub odbudowę pomieszczeń gospodarczych i 200 tys. zł na odbudowę budynków mieszkalnych.

MRPiPS poinformowało, że świadczenia powodziowe nie wliczają się do dochodu, a skorzystanie z nich nie wpłynie na dostęp do innych świadczeń pomocy społecznej, ani na możliwość utrzymania statusu bezrobotnego. Dzięki temu można ubiegać się np. o świadczenia rodzinne, dodatki mieszkaniowe, stypendia i pomoc materialną czy świadczenia z funduszu alimentacyjnego.

Resort wyjaśnia również, że za maksymalnie 10 dni nieobecności z powodu powodzi pracownik otrzymuje częściowe wynagrodzenie.
Skorzystanie ze świadczeń powodziowych nie wpływa na dostęp do innych świadczeń pomocy społecznej, ani możliwość utrzymania statusu bezrobotnego - poinformowało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Ta pomoc nie wlicza się także do dochodu.
Przez Oławę przechodzi fala powodziowa, działania służb, m.in. straży pożarnej i Wojsk Obrony Terytorialnej skupiają się na zabezpieczaniu wałów przeciwpowodziowych - przekazał w środę rano st. kpt. Michał Wójtowicz z Państwowej Straży Pożarnej w Oławie.
Heroiczny bój o Oławę  na Dolnym Śląsku

Rozpoczęcie relacji: środa, 18 września 2024 godz. 05:52

Trwa kolejna doba walki z powodzią w Polsce. W ciągu ostatnich dni pod wodą znalazły się m.in. Głuchołazy, Prudnik i Nysa. Obecnie z żywiołem walczą Oława oraz Lewin Brzeski, a czoło fali kulminacyjnej na Odrze jeszcze w środę wieczorem ma dotrzeć do Wrocławia. Śledź relację na żywo w Interii. Przedstawiamy najważniejsze informacje o powodzi 2024 w Polsce i za naszymi granicami.
Kłodzko po powodzi 2024
NewsLubuskiEast News