Reklama

Reklama

Michał Dworczyk tłumaczy zamieszanie z rejestracją na szczepienia

Kolejne zamieszanie z zapisami na szczepienia przeciw COVID-19. - Mieliśmy problem z systemem rejestracji, dlatego jego działanie zostało zawieszone - powiedział minister Michał Dworczyk, szef KPRM. Przyznał, że jest bardzo duże obciążenie systemów informatycznych. - Uruchomiliśmy dodatkowe pół miliona terminów na kwiecień, bo chcemy przesunąć na kwiecień szczepienia wszystkich osób powyżej 60. roku życia, które dziś mają terminy wyznaczone na maj - dodał.

Jak stwierdził, na sekundę chce logować się 500 osób. Stąd kolejne problemy. Powiedział, że bierze za to odpowiedzialność. - Obciążenie profilu zaufanego to ok. 500 osób na sekundę próbujących się logować. Mamy stukrotnie zwiększone obciążenie profilu zaufanego. Prosimy, żeby korzystać z tych kanałów: infolinia 989, e-rejestracja na http://pacjent.gov.pl lub SMS - mówił minister.

Jego zdaniem problemy mogą potrwać kilka godzin. Nie zgodził się ze stwierdzeniem, że system nie działa, przyznał jednak, że może się zawieszać i że to największe wyzwanie od początku programu szczepień.

Reklama

- Wczoraj mieliśmy problem z systemem rejestracji, dlatego jego działanie zostało w części zawieszone. Raz jeszcze chciałbym za to przeprosić. Udało nam się przed północą uruchomić system i wszystkie kanały rejestracji w tej chwili już działają - powiedział Dworczyk.

"Chcielibyśmy, aby wszystkie osoby 60+ zaszczepiły się w kwietniu"

- Wczoraj zatrzymaliśmy system zapisów. Błąd systemu polegał m. in. na tym, że osoby 40+, które zgłosiły wcześniej gotowość do szczepienia, mogły być teraz zapisane na konkretny termin - zamiast terminów majowych. Ok. 60 tys. osób w tym wieku zapisało się na terminy kwietniowe - przyznał Dworczyk. Jak dodał, w takiej sytuacji zostaną zaproponowane terminy majowe. - Namawiamy też wszystkie osoby powyżej 60. roku życia, żeby się rejestrować. Chcielibyśmy, aby zaszczepiły się one w kwietniu - powiedział szef KPRM. 

Zdaniem ministra wszyscy, którzy byli błędnie zarejestrowani na terminy kwietniowe otrzymali SMS z powiadomieniem, że termin ich szczepienia został zmieniony i o godz. 10 automatyczny system infolinii zaczął dzwonić do tych osób, proponując terminy majowe.

"Namawiamy do zapisywania się na terminy, których mamy teraz bardzo dużo"

- Rejestracja została wznowiona dla wszystkich osób. Przede wszystkim dla osób 60+, które namawiamy do zapisywania się na terminy, których mamy teraz bardzo dużo - dodał minister.

- Ruszyła także możliwość rejestrowania się dla osób w wieku 40-59 lat, które wcześniej zgłosiły za pośrednictwem formularza chęć zaszczepienia się - powiedział Dworczyk, dodając, że ta grupa to około 680 tys. osób.  

Jak to się w ogóle stało, że była możliwość rejestracji kolejnych grup wiekowych? - Uruchomienie grupy 40-59 latków było spowodowane z jednej strony przyspieszeniem NPS, pojawieniem się dziesiątek tysięcy terminów w systemie, dzięki zwiększonym dostawom szczepionek, a z drugiej strony pewnym spowolnieniem w rejestracji osób 60+ - stwierdził Dworczyk.

Jak powiedział, zapisy dla 40-latków nie zostały anulowane.

- Dynamika zapisów jest uzależniona od zainteresowania - będziemy robić wszystko, aby wolne terminy w punktach szczepień były wykorzystywane. Musimy zrobić wszystko, aby jak najszybciej zaszczepić możliwie największą część populacji - powiedział Dworczyk. - O przyspieszeniu Narodowego Programu Szczepień świadczy również fakt, że w pierwszym pełnym tygodniu po świętach osiągniemy tempo miliona szczepień - pierwszą i drugą dawką. Wierzymy, że NPS będzie cały czas przyspieszał; że szczepionek będzie coraz więcej.

E-rejestracja wznowiona w nocy

E-rejestracja na szczepienie przeciw COVID-19 została wznowiona - informował w nocy z czwartku na piątek szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk. Centrum Informacyjne Rządu zapewniało, że bez zakłóceń działają również zapisy za pośrednictwem SMS.Gdy jednak chcieliśmy się zarejestrować, system odmawiał posłuszeństwa. Przypomnijmy, w czwartek rano minister Dworczyk informował w RMF FM, że jest otwarta rejestracja dla osób powyżej 60. roku życia, ale ta rejestracja zwolniła, dlatego rząd zdecydował się uruchomić zapisy osób między 40. a 60. rokiem życia, które zgłosiły gotowość do szczepienia w styczniu.

Na późniejszej konferencji prasowej Dworczyk przyznał, że z powodu usterki systemu, część osób w wieku 40-59 lat zarejestrowała się na kwietniowe terminy szczepień, a - jak podkreślał - te osoby miały mieć terminy w maju. Dlatego na kilka godzin wstrzymano rejestrację; do każdej takiej osoby ma dzwonić konsultant lub automat, proponując termin w drugiej połowie maja.

Mimo zapewnień, w piątek rano nie zniknęły wszystkie problemy z rejestracją na szczepienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy