Reklama

Reklama

Prof. Krzysztof Simon: Jeśli się nie zmobilizujemy, ludzie będą umierać na stojąco

- Jeśli się nie zmobilizujemy, ludzie będą umierać praktycznie na stojąco, póki będą mogli stać, bo nie będzie gdzie ich hospitalizować - powiedział w piątek (9 października) podczas konferencji prasowej prof. Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu, komentując aktualną sytuację epidemiologiczną w Polsce.

Prof. Simon, który jest też dolnośląskim wojewódzkim konsultantem w dziedzinie chorób zakaźnych, podkreślił w piątek w rozmowie z dziennikarzami, że jeżeli przyrost zakażeń będzie następował w takim tempie jak obecnie, to cała Polska wkrótce będzie czerwoną strefą.

Reklama

- W tym tempie i przy lekceważeniu wszystkich obostrzeń zmierzamy do czerwone strefy w całym kraju. Jest jesień i zaczynają się kumulować choroby. Jest źle. Jeśli tego nie przerwiemy, będzie katastrofa - mówił profesor.

Zwrócił uwagę, że do ludzi nie przebiło się, że jest epidemia. - Nic dobrego nas nie czeka w najbliższym czasie, jeśli ludzie się nie zmobilizują i nie przerwą transmisji wirusa - powiedział ordynator.

- Wirus nie przenosi się od komarka, muszki, motylka, tylko od człowieka na człowieka. Jeśli o to nie zadbamy, będzie kompletna katastrofa - mówił.

"Jeśli się nie zmobilizujemy, ludzie będą umierać na stojąco"

- My nie mamy już praktycznie miejsc w szpitalu. Nie ma gdzie kłaść chorych. A to zawdzięczamy tym ludziom, którzy kompletnie to lekceważą. Lekceważą te 10 milinów podatnych. Nie noszą masek, obrażają nas, wyzywają (...). To im zawdzięczamy tę sytuację, pomijając błędy organizacyjne funkcjonowania państwa - dodał prof. Simon, zwracając uwagę na działania rządu, w tym gwałtowne poluzowanie i "niezrozumiałe utrzymywanie wesel po 250 osób". 

- Jeśli się nie zmobilizujemy, ludzie będą umierać praktycznie na stojąco, póki będą mogli stać, bo nie będzie gdzie ich hospitalizować - podkreślił stanowczo.

Ładowanie...

Koronawirus w Polsce

15088
326
32497
445
37557
776
7642
162
13346
272
4630
44
22616
505
7928
139
18461
369
35292
613
13657
151
5975
100
5784
76
14993
221
7383
66
10839
173

Prof. Simon: Państwo mogło się do tego przygotować

Prof. Simon powiedział też, że w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu skończył się lek przeciwwirusowy remdesivir. - Jeszcze dwóm osobom podajemy resztki tego leku, ale od poniedziałku podobno mamy mieć nową dostawę tego leku - powiedział.

Ocenił, że w obecnej sytuacji w każdym większym szpitalu powinien być oddział zakaźny. - Straciliśmy trzy miesiące, państwo mogło się do tego przygotować - mówił.

Lekarz apelował o noszenie masek, zachowanie dystansu i o mycie rąk. - To dzięki ludziom, którzy nie noszą masek i do tego nas obrażają, mamy taką sytuację. W tej chwili na oddziale mamy dwie osoby, które bardzo aktywnie obrażały nas, mówiły, że covidu nie ma, że to spisek - jedna jest na granicy śmierci, a druga może nie umrze - to młodzi ludzie, akurat mieli predyspozycje genetyczne do złego przebiegu choroby - mówił prof. Simon.

Ładowanie...
Ładowanie...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje