Reklama

Reklama

"Fakt": Senatorowie zdenerwowali prezesa PiS

Jarosław Kaczyński zdenerwował się na senatorów PiS – donosi "Fakt". Powodem wzburzenia mieli być senatorowie, którzy zdecydowali, że nie poprą prokuratorskiego wniosku o uchylenie immunitetu oraz zgody na aresztowanie senatora Stanisława Koguta.

Prezes PiS osobiście pojawił się w parlamencie, by przekonać senatorów do poparcia wniosku prokuratury.

Reklama

"Myśmy zawsze mówili, że nie ma żadnych przywilejów i to jest wszystko" - skomentował swoje spotkanie z senatorami Kaczyński.

Prokuratura chce postawić Kogutowi kilka zarzutów dotyczących łapownictwa.

W grudniu ub.r. CBA zatrzymało pięć osób podejrzewanych o korupcję, wśród nich syna senatora Koguta - Grzegorza, który jest wiceprezesem małopolskiej Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym; prezesem tej fundacji jest senator Kogut.

Według prokuratury Kogut miał wywrzeć wpływ na wydanie decyzji o umorzeniu postępowania administracyjnego ws. wpisania do rejestru zabytków budynku dawnego hotelu Cracovia i kina Kijów w Krakowie. W zamian za to - napisano w komunikacie PK - "senator miał przyjąć obietnicę udzielenia mu korzyści majątkowej znacznej wartości w kwocie 1 miliona złotych", przy czym połowa tych pieniędzy "została przyjęta w formie darowizny wpłaconej na rzecz Fundacji", której senator jest prezesem.

Prokuratura chce też postawić Kogutowi zarzut przyjęcia korzyści majątkowej o wartości co najmniej 170 tysięcy złotych "w zamian za wywarcie wpływu na prezesa zarządu i członków zarządu PKP S.A. w zakresie podjęcia decyzji dotyczącej jednej z umów zawartych pomiędzy PKP a innym podmiotem gospodarczym", na mocy której krakowska firma miała otrzymać 4,4 mln zł, jako udział w kosztach inwestycji rozbudowy dworca autobusowego w Krakowie.

Trzeci zarzut dotyczy "pośrednictwa przy załatwianiu sprawy penitencjarnej skazanego za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą". Kogut miał "pośredniczyć w zamianie sposobu odbywania kary przez skazanego na lżejszy system półotwarty w zamian za korzyść majątkową o wartości co najmniej 24 tysięcy złotych w postaci wyposażenia oświetlenia obiektów sportowych należących do Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym".

Kogut, zrzekając się immunitetu mówił, że czuje się niewinny. Oświadczył, że rezygnuje z immunitetu, "żeby wszystkie sprawy zostały wyjaśnione do końca".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne