Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Stażyści mieli leczyć, ale NFZ im zabrania

Lekarze stażyści mieli załatać braki kadrowe w przychodniach. Jednak przez złą interpretację przepisów nie mogą nawet wypisywać recept - czytamy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

Jak czytamy w artykule Karoliny Kowalskiej, nowelizacja z 2016 r. przyznała lekarzom stażystom pełne prawo wykonywania zawodu (PWZ) ograniczone do miejsca wykonywania stażu. Ówczesny minister zdrowia w rządzie PiS Konstanty Radziwiłł chciał, żeby absolwent wydziału lekarskiego mógł podczas stażu rzeczywiście leczyć pod nadzorem, a nie tylko się przyglądać pracy medyków z dyplomem.

Reklama

Okazuje się jednak, że według Narodowego Funduszu Zdrowia stażysty nie można wykazać jako pracownika. "Rz" przywołuje przykład lekarza rodzinnego ze Szczecina, który przyjął na staż studenta i chciał go wykazać jako pracownika w umowie z Funduszem. Dostał odpowiedź odmowną.

Urzędnicy Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ orzekli, że lekarz stażysta nie może być "wskazany w potencjale do udzielania świadczeń w umowie" - czytamy.

Zdaniem dra Michała Bulsy, przewodniczącego Komisji Młodego Lekarza Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie, którego wypowiedź przytacza "Rz", "taka interpretacja przepisów jest bez sensu, bo wypacza ideę stażu podyplomowego".

Jak podaje gazeta, wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński zapewnia, że zarówno MZ, jak i Fundusz przeanalizują tę sprawę.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje