Reklama

Reklama

Czescy naukowcy ostrzegają: Marihuana kilkanaście razy silniejsza

Ataki agresji i ciężkie halucynacje - to coraz częstsze skutki palenia marihuany. Czescy naukowcy ostrzegają, że dzisiaj narkotyk jest kilkanaście razy silniejszy, niż w latach sześćdziesiątych.

Według raportu amerykańskiej organizacji Recovery Brands, Czesi zajmują czwarte miejsce w Europie pod względem zażywania marihuany. Ten fakt nie dziwi, ponieważ w Czechach konopie są używane również do celów leczniczych.

Okazuje się jednak, że coraz częściej palenie marihuany powoduje nie tylko poprawę nastroju. Zdarzają się również reakcje podobne do tych, z jakimi mamy do czynienia po zażyciu na przykład heroiny lub metamfetaminy. Policyjni specjaliści z czeskiego oddziału do spraw walki z narkotykami twierdzą, że powodem jest przeniesienie hodowli konopi ze szklarni do domów.

Reklama

O ile w latach sześćdziesiątych, ilość substancji czynnej THC w marihuanie wynosiła około dwóch procent, to dziś jest to już 25 procent. Na dodatek konopie hodowane w pomieszczeniach są wspomagane nawozami chemicznymi, co w znacznym stopniu zmienia właściwości narkotyku. Policjanci potwierdzają, że coraz częściej mają do czynienia z agresywnymi zachowaniami, spowodowanymi zażyciem marihuany. Najgroźniejsze były próby samobójcze na skutek ciężkich halucynacji.

Według statystyk, w Czechach nawet sto tysięcy osób pali marihuanę codziennie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne