Zwrot w sprawie zaginionych polskich łodzi. Marynarka Meksyku potwierdza
Zaginione jednostki płynące pod polską banderą z pomocą humanitarną, zmierzające z Meksyku na Kubę, odnalazły się - poinformowała meksykańska marynarka wojenna. Żaglowce zostały zauważone z jednego z samolotów biorących udział w akcji poszukiwawczej.

W skrócie
- Meksykańska marynarka wojenna potwierdziła odnalezienie żaglowców "Tiger Moth" i "Friend Ship" płynących pod polską banderą z pomocą humanitarną na Kubę.
- Żaglowce zostały zauważone z pokładu samolotu biorącego udział w akcji poszukiwawczej, załogi są bezpieczne i kontynuują podróż do Hawany.
- Na pokładzie zaginionych jednostek nie było polskich obywateli, a statki przewożą panele fotowoltaiczne, zaopatrzenie medyczne i żywność.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W sobotę meksykańska marynarka wojenna przekazała, że z pokładu jednego z jej samolotów dostrzeżono żaglowce "Tiger Moth" i "Friend Ship", które zaginęły przed kilkoma dniami na Karaibach.
Z informacji wojska wynika, że w chwili ich zauważenia jednostki znajdowały się 80 mil morskich na północny zachód od Hawany.
Polskie żaglowce z pomocą humanitarną odnalezione. Poszukiwano ich od kilku dni
- Z ulgą potwierdzamy, że oba żaglowce zostały zlokalizowane przez Marynarkę Wojenną Meksyku, załogi są bezpieczne, a jednostki kontynuują podróż do Hawany - przekazał w rozmowie z AFP rzecznik konwoju Nuestra America, w skład którego wchodziły łodzie.
Jak dodał rzecznik, "Tiger Moth" i "Friend Ship" są "na dobrej drodze, by zrealizować swoją misję" polegającą na dostarczeniu pomocy humanitarnej. Wyraził też wdzięczność za profesjonalizm władz Meksyku i Kuby.
Ani rzecznik Nuestra America, ani przedstawiciele meksykańskiej marynarki wojennej nie podali przyczyn utraty kontaktu z katamaranami oraz opóźnienia planowanego dotarcia na wyspę.
Zaginione żaglowce pod polską banderą, ale bez Polaków na pokładzie
Zaginione żaglowce - które, jak potwierdził nam rzecznik MSZ Maciej Wewiór, płynęły pod polską banderą - są częścią międzynarodowej operacji humanitarnej skierowanej do mieszkańców znajdującej się w głębokim kryzysie Kuby. Statki przewożą m.in. panele fotowoltaiczne, zaopatrzenie medyczne, czy żywność.
"Tiger Moth" i "Friend Ship" wypłynęły z portu w Isla Mujeres 20 marca i miały dotrzeć do Hawany we wtorek lub środę. Po tym, jak stracono kontakt z załogami, meksykańskie wojsko wszczęło akcję poszukiwawczą.
Wbrew informacjom, które pojawiały się w meksykańskich mediach, na żadnej z łodzi nie było polskich obywateli. - Wiemy, że obie łodzie płynęły pod polską banderą, jednak nie mamy informacji, żeby na pokładzie byli polscy obywatele - przekazał w rozmowie z Interią przedstawiciel MSZ.
Od stycznia Kuba mierzy się ze skutkami nałożonego na kraj przez Stany Zjednoczone embarga na ropę. Mieszkańcy coraz częściej mają problem z zaspokajaniem podstawowych potrzeb.
Tymczasem w piątek Donald Trump zapowiedział podczas forum ekonomicznego w Miami, że Hawana stanie się celem kolejnej operacji wojskowej USA. - Jest następna - przyznał bez ogródek amerykański prezydent.
Źródło: AFP











