Reklama

Reklama

Zwierzęta padają w agonii. Nagranie z fermy kurczaków dostawcy Lidla

Przerośnięte, ze zdeformowanymi kośćmi, mają problemy z poruszaniem, często padają z powodu niewydolności serca - mowa o losie kurcząt w jednej z niemieckich hodowli, która - według witryny Fundacji Alberta Schweitzera - ma być dostawcą Lidla. Organizacje zajmujące się ochroną praw zwierząt zaczęły udostępniać w sieci nagranie, które ukazuje gehennę kurczaków. Grupa Lidl wydała komunikat w tej sprawie.

Według lidl-fleischskandal.de nagranie ukazuje "głównie kurczęta brojlery w wieku około miesiąca". Zwierzęta poruszają się niezdarnie, niektóry nie są zdolne do tego, by stanąć na własnych nogach. Widać, że są poprzerastane, dotyczy to szczególnie mięśni ud i klatki piersiowej. Wiele z nich ma mieć zdeformowane kości, a część pada z powodu niewydolności serca. 

Autorzy wpisu zwracają też uwagę, że zwierzęta tłoczą się w halach, według opisu w jednej znajdują się dziesiątki tysięcy sztuk. 

Cześć zwierząt pada w agonii

Na filmie widać kilka sztuk brojlerów, które w ciężkim stanie. Zdaniem komentatorów taka sytuacja jest wynikiem m.in. dużej gęstości, przebywania we własnym kale i ciągłego stresu, jakiemu są poddawane.

Reklama

"Nie planuje się ukierunkowanego leczenia weterynaryjnego. W rezultacie średnio pięć proc. zwierząt umiera w agonii przed ubojem" - czytamy. 

Na nagraniu widzimy też padłe zwierzęta, często ich truchło jest pokryte odchodami. Takie sztuki są wybierane przez pracowników hodowli i wyrzucane do kontenera poza halą. 

Odpowiedź Lidla

Po publikacji artykułu Lidl przysłał do redakcji Interii oświadczenie, które publikujemy w całości. 

"Lidl Polska stanowczo potępia pokazywane nadużycia i wyraźnie sprzeciwia się okrucieństwu wobec zwierząt. Przedstawione okoliczności są dla nas nie do przyjęcia.

Chcielibyśmy jasno podkreślić, że 100% oferowanych przez nas kurczaków w marce własnej "Rzeźnik" pochodzi z Polski - dostarczane jest przez polskich producentów. Potwierdzeniem tego faktu jest oznaczenie "Produkt Polski", które znajduje się na opakowaniu.

Lidl od lat angażuje się w dalszy rozwój standardów dobrostanu zwierząt. Planujemy nadal działać
w tym zakresie -  ten cel obejmuje na przykład nasze zobowiązanie w obszarze świeżych jaj (rezygnacja ze sprzedaży jaj z chowu klatkowego - link do Polityki Zakupowej: Pisemne stanowisko dotyczące zrównoważonego zaopatrywania w jaja). Ponadto krok po kroku pracujemy nad oferowaniem naszym klientom większej liczby produktów z ulepszonych standardów hodowli zwierząt na przykład w produktach marki własnej Rzeźnik - Wybierz Świadomie.

Dlatego uważnie śledzimy dyskusję na temat European Chicken Commitment i wspieramy cel inicjatywy, jakim jest poprawa dobrostanu zwierząt w hodowli drobiu. Jednak ważne jest dla nas, aby złożoność tematu została uwzględniona w pełnym zakresie łańcucha dostaw - od rolników po klientów. W rozmowach z przedstawicielami inicjatywy stało się dla nas jasne, że globalnie ustandaryzowane kryteria inicjatywy są niewystarczająco zgodne z ramowymi warunkami strukturalnymi w Polsce.

Dalszy rozwój dobrostanu zwierząt musi odbywać się w kontekście krajowym i uwzględniać warunki krajowe, takie jak wymogi prawa budowlanego i wynikające z nich terminy renowacji i budowy nowych farm. W stosownych przypadkach mogą to być również państwowe programy wsparcia dla budowy farm jako istniejących inicjatyw w zakresie dobrostanu zwierząt oraz systemy etykietowania.

Efektem naszej dotychczasowej pracy jest to, iż w obecnej ofercie marki własnej świeżego mięsa drobiowego posiadamy ponad 40 proc. produktów, które powstały z uwzględnieniem poprawy warunków hodowli.

Markę "Rzeźnik - Kurczak gospodarski" zbudowaliśmy w oparciu o założenie maksymalnego zagęszczenia w kurniku wynoszącego 35 kg/m2, wolno rosnącą rasę Hubbard oraz długość chowu 56 dni, natomiast koncepcję marki "Rzeźnik - Kurczak Biesiadny" oparliśmy na założeniu zagęszczenia w kurniku w przedziale 36-40 kg/m2 i wydłużeniu okresu chowu do 50 dni.

Wyraźnie dostrzegamy również potrzebę przekształcenia hodowli zwierząt gospodarskich w Polsce i dlatego będziemy nadal intensywnie pracować nad zaprojektowaniem naszego asortymentu bardziej odpowiedniego dla dobrostanu zwierząt we współpracy z naszymi partnerami i dostawcami w całym łańcuchu dostaw oraz z myślą o potrzebach naszych klientów. W ten sposób możemy określić realistyczne środki i minimalne cele dla siebie i naszych dostawców oraz krok po kroku wdrażać je w naszym asortymencie. W tym kontekście współpracujemy z naszymi partnerami biznesowymi w celu ocenienia dalszych możliwości poprawy hodowli zwierząt gospodarskich.

Nie osiągnięto jeszcze porozumienia w sprawie stopniowego dostosowywania naszego asortymentu  do wymogów ECC. Jednak nadal jesteśmy gotowani do rozmów z przedstawicielami ECC na poziomie międzynarodowym".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy