Reklama

Reklama

Znany drag queen i weteran armii ukarany. Śpiewał hymn z tęczową flagą

Popularny w Rosji drag queen Bomba Kibersisi zaśpiewał hymn państwowy, trzymając w ręku tęczową flagę - symbol LGBT. Do zdarzenia doszło w jednym z klubów gejowskich w Jekaterynburgu. "Teraz musi zapłacić grzywnę w wysokości dwóch tys. rubli. Tak zdecydował miejscowy sąd" - poinformowała "Nowaja Gazieta".

Sergiej Nieczajew, występujący pod pseudonimem Bomba Kibersisi, to były żołnierz rosyjskiej armii. Uczestniczył w działaniach wojennych w Czeczeni. W Rosji jest znany jako jeden z najbardziej popularnych drag queen

Rosja. Śpiewał hymn z tęczową flagą w ręku

W sierpniu, podczas występu w gejowskim klubie w Jekaterynburgu, zaśpiewał hymn Federacji Rosyjskiej, trzymając przy tym w ręku tęczową flagę, która jest symbolem społeczności LGBT. Nagranie z występu opublikowano w sieci. Było też licznie rozpowszechniane w mediach społecznościowych.

Do zdarzenia doszło w klubie Fame. Tego samego dnia, administracja lokalu zamieściła na Telegramie przeprosiny. Poinformowała też, że występ nie został uzgodniony z kierownictwem klubu. 

Reklama

Innego zdania był sam zainteresowany. Twierdził, że swoim występem chciał wesprzeć państwo. "Jestem byłym uczestnikiem działań wojennych w Czeczenii i przedstawicielem społeczności LGBT. Jestem patriotą, jestem za Rosją i jestem dumny z tego, że jestem jej obywatelem! Nie sądziłem, że ludzie mogą to postrzegać jako brak szacunku dla symboli państwowych i zniewagę" - wyjaśnił Nieczajew, cytowany przez portal E1.ru.

Rosja. Drag queen ukarany grzywną

Zastępca przewodniczącego Komitetu Dumy Państwowej ds. Rodziny, Kobiet i Dzieci Witalij Milonow w poście na portalu społecznościowym ostro skrytykował występ artysty. Stwierdził m.in., że Nieczajew "powinien zostać wysłany na leczenie psychiatryczne"

Sprawą zajęła się rosyjska policja. Wszczęto postępowanie w sprawie wykroczenia administracyjnego. Sąd uznał Nieczajewa winnym naruszenia procedury oficjalnego używania symboli państwowych. 

Ukarał go grzywną o wysokości dwóch tys. rubli (ok. 154 zł).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy