W skrócie
- Karoline Leavitt odejdzie ze stanowiska rzeczniczki Białego Domu przed końcem miesiąca z powodów rodzinnych.
- Donald Trump podziękował Karoline Leavitt za pracę i zapowiedział, że będzie jego zewnętrzną doradczynią oraz głosem w Partii Republikańskiej.
- Nie podano jeszcze, kto zastąpi Leavitt, która pozostaje zdecydowaną orędowniczką ruchu MAGA i Partii Republikańskiej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Nasza wspaniała rzeczniczka prasowa Białego Domu, a także jedna z moich najbardziej zaufanych współpracowniczek, Karoline Leavitt, odejdzie ze swojego stanowiska pod koniec miesiąca, aby móc spędzać więcej czasu ze swoimi wspaniałymi, małymi dziećmi i rodziną. Jest to decyzja, którą w pełni rozumiem i szanuję!" - napisał Trump w serwisie Truth Social.
Zapowiedział, że Leavitt będzie jednym z jego "najważniejszych zewnętrznych doradców oraz wpływowym głosem w Partii Republikańskiej" podczas kampanii przed wyborami połówkowymi.
USA. Karoline Leavitt przestanie pełnić funkcję rzeczniczki Białego Domu
Trump wyraził we wpisie wdzięczność Leavitt za jej pracę. "Karoline była prawdziwą liderką w Białym Domu i wykonała fantastyczną pracą walcząc o sprawiedliwość i wolność od 2018 roku, w tym podczas naszej historycznej kampanii reelekcyjnej w 2024 roku" - stwierdził.
"Karoline była jedną z najlepszych rzeczniczek prasowych Białego Domu w historii tego urzędu. Dziękuję ci Karoline, za dobrze wykonaną robotę" - dodał amerykański prezydent.
Karoline Leavitt od lat była związana z Donaldem Trumpem. Pracę w jego administracji rozpoczęła jeszcze podczas jego pierwszej kadencji. W latach 2019-2020 pracowała w Biurze Białego Domu do spraw korespondencji prezydenckiej. Następnie w latach 2020-2021 była asystentką sekretarz prasowej Białego Domu Kayleigh McEnany. Następnie pełniła funkcję rzeczniczki komitetu wyborczego Trumpa, a podczas jego drugiej kadencji została sekretarz prasową prezydenta.
Zmiany w Białym Domu. Karoline Leavitt odchodzi
Leavitt napisała w oświadczeniu opublikowanym w serwisie X, że podjęła tę "słodko-gorzką decyzję" o odejściu ze stanowiska ze względu na swoje dzieci.
"Bycie matką i powitanie na świecie nowego dziecka podczas pracy na jednym z najbardziej wymagających stanowisk na świecie było, delikatnie mówiąc, najbardziej satysfakcjonującym, a zarazem najtrudniejszym okresem w moim życiu" - dodała 28-letnia Leavitt, która w maju urodziła swoje drugie dziecko. Niedługo po powitaniu na świecie córki Leavitt powróciła do pracy.
Rzeczniczka przekazała, że Trump poprosił ją, aby została jego zewnętrzną doradczynią, i zapowiedziała, że pozostanie "zdecydowaną orędowniczką ruchu MAGA oraz Partii Republikańskiej". Leavitt była najmłodszą rzeczniczką Białego Domu w historii. Na razie nie wiadomo, kto ją zastąpi na stanowisku.
















