Zmiana postawy Kremla w sprawie Węgier. "Kraj nieprzyjazny"
Rosja nie pogratuluje Peterowi Magyarowi zwycięstwa w wyborach parlamentarnych na Węgrzech - podała agencja TASS. Kreml miał uznać Węgry za "kraj nieprzyjazny", ponieważ w przeszłości ich rząd popierał antyrosyjskie sankcje. Lider partii TISZA zdążył jednak wcześniej podziękować Rosjanom za to, że "z szacunkiem przyjmują decyzję węgierskich wyborców". Nie omieszkał przy tym wspomnieć o zagrożeniu.

W skrócie
- Rosja, według agencji TASS, nie pogratuluje Peterowi Magyarowi zwycięstwa w wyborach parlamentarnych na Węgrzech, uznając Węgry za "kraj nieprzyjazny" z powodu poparcia antyrosyjskich sankcji.
- Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaznaczył, że Rosja liczy na utrzymanie pragmatycznych stosunków z nowymi władzami węgierskimi i odnotowała gotowość Petera Magyara do dialogu.
- Peter Magyar powiedział, że nie zamierza dzwonić do Władimira Putina, lecz chciałby, aby zakończył wojnę w Ukrainie, i określił Rosję jako zagrożenie dla bezpieczeństwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Kremlowski reporter prasowy Aleksander Junaszew poinformował w rozmowie z prorosyjską agencją TASS, że środowisko Władimira Putina nie pogratuluje Peterowi Magyarowi. Jak przekazał mu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, Węgry zostały uznane za "kraj nieprzyjazny" z uwagi na wcześniejsze ruchy Budapesztu.
Peter Magyar i jego centroprawicowa partia TISZA w niedzielę wygrali wybory parlamentarne, odsuwając od władzy urzędującego przez 16 lat premiera Viktora Orbana. To - jak zauważa agencja Reutera - cios dla jego sojuszników w Rosji.
7 kwietnia agencja Bloomberg ujawniła szczegóły październikowej rozmowy premiera Węgier z rosyjskim przywódcą, w której Orban deklarował lojalność wobec Kremla. Magyar z kolei zajmuje stanowisko odwrotne, będąc bardziej otwartym na jedność z Unią Europejską i wskazując Rosję jako zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy.
Wybory na Węgrzech. Reakcja Kremla na zwycięstwo Magyara
W poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podkreślił jednak, że "Węgrzy dokonali wyboru i my (Rosja - red.) go uszanujemy".
- Liczymy na utrzymanie pragmatycznych stosunków z nowymi władzami węgierskimi - mówił Pieskow, odnosząc się do rezultatu niedzielnych wyborów.
Przedstawiciel Putina dodał, że Rosja odnotowała "oświadczenie Petera Magyara dotyczące gotowości do dialogu", mając nadzieję na jego korzystność zarówno dla Moskwy, jak i Budapesztu.
Z kolei minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow stanowczo wskazał na zależność stosunków między krajami od postawy Budapesztu. - Jesteśmy gotowi budować relacje z nowym rządem (Węgier - red.). Wszystko będzie zależało od tego, jak ten rząd rozumie swoje interesy narodowe - powiedział agencji TASS.
Orban przegrał z Magyarem. Lider Tiszy mówił o Rosji
Na poniedziałkowej konferencji prasowej lider Tiszy Peter Magyar zwracał uwagę na problemy Węgier, które wymagają jak najszybszego rozwiązania. - Węgry są w tarapatach. W każdym aspekcie jesteśmy obrabowani, zadłużeni, zniszczeni. Jesteśmy najbardziej skorumpowanym i najbiedniejszym krajem Unii Europejskiej - powiedział.
Wówczas polityk zareagował również na pierwsze spływające z Rosji i Chin reakcje na wyniki wyborów na Węgrzech. - Dziękuję, że oni też z szacunkiem przyjmują decyzję węgierskich wyborców - dodał.
Magyar zapewnił podczas przemówienia, że nie zamierza dzwonić do Władimira Putina, lecz ma nadzieję, że przywódca Rosji "będzie wkrótce zmuszony zakończyć wojnę". - Gdybyśmy jednak rozmawiali, powiedziałbym mu, żeby zakończył wojnę w Ukrainie - zaznaczył.
- Rosja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa. (…) Europa musi umieć się bronić - zwrócił uwagę zwycięzca wyborów.
Źródła: Reuters, TASS















