Zimowy paraliż za oceanem. Grają w hokeja na ulicy
Co najmniej 9 osób zginęło w wyniku potężnego ataku zimy w Stanach Zjednoczonych. Od granicy z Kanadą po samo południe USA przetaczają się gwałtowne śnieżyce, którym towarzyszy przenikliwy mróz. Według amerykańskich mediów taka pogoda "zdarza się raz na pokolenie". Na części terenów na południu kraju ostrzeżenie przed zamiecią śnieżną wydano po raz pierwszy w historii.

Wyjątkowo silne mrozy, którym towarzyszy silny wiatr i intensywne opady śniegu, mają miejsce w większości USA, od granicy z Kanadą na północy po samo południe, na terenach graniczących z Meksykiem. Tak ostrej zimy w rejonie Zatoki Meksykańskiej nie było od dekad.
Jaka prognoza pogody jest najlepsza? Taka, która jest aktualizowana co 30 minut. Wypróbuj darmową aplikację Pogoda Interia. Zainstaluj z Google Play lub App Store
Zima zaatakowała Stany Zjednoczone
W całych Stanach Zjednoczonych odwołano już ponad 2300 lotów, niektóre lotniska pozostają zamknięte. Tylko w środę odwołano 900 lotów.
Zasypanych zostało wiele autostrad i ważnych dróg, przez co przejazd niektórymi odcinkami jest niemożliwy. We wtorek zamknięte były między innymi główne drogi w okolicach Nowego Orleanu, a także odcinki autostrad w Teksasie i Luizjanie.
Telewizja CNN zwraca uwagę, że tego typu warunki, zwłaszcza na południu, w rejonie Zatoki Meksykańskiej zdarzają się "raz na pokolenie". W środę nie funkcjonują między innymi lotniska w Houston w stanie Teksas.
We wtorek zamknięte było międzynarodowe lotnisko imienia Louisa Armstronga w Nowym Orleanie. W mediach społecznościowych pojawiają się też nagrania ośnieżonej słynnej Dzielnicy Francuskiej w mieście znanym jako światowa stolica jazzu:
Niektórzy zdecydowali się nawet na grę w hokeja na skutych lodem ulicach Nowego Orleanu:
Mieszkańcy miasta szykują się na największe śnieżyce od 1963 roku, kiedy spadło tam niecałe 9 cm śniegu. We wtorek suma opadów na lotnisku w Nowym Orleanie sięgnęła 20 cm.
Śnieg pojawił się również na Florydzie: w Molino spadło go ponad 13 cm, bijąc rekord z 1954 roku. Z kolei w Mobile w ciągu doby spadło ponad 12 cm białego puchu - najwięcej w 143 lat.
Historyczne śnieżyce na południu
Dla części Teksasu oraz Luizjany we wtorek rano po raz pierwszy w historii wydano ostrzeżenia przed śnieżycami.
Amerykańska Narodowa Służba Pogodowa (NWS) w komunikatach podkreśla, że na południu dochodzi do historycznej zimowej burzy, zaś w rejonie Zatoki Meksykańskiej prognozuje "historyczne" opady śniegu.
Brennan Matherne, rzecznik biura szeryfa w Lafourche Parish w Luizjanie, komentując szalejące tam śnieżyce napisał w serwisie X: "nigdy nie widziałem czegoś podobnego i zapewne nigdy już nie zobaczę".
Wiele szkół na południu USA zamknięto i wprowadzono zajęcia zdalne. Takie kroki podjęto we wtorek na terenach rozciągających się od Teksasu po Florydę.
Ofiary zimy w różnych stanach
Uderzenie zimy w USA już zebrało śmiertelne żniwo. Wiadomo o co najmniej 9 ofiarach. Dwie osoby zginęły w Austin w Teksasie, prawdopodobnie z wyziębienia, choć oficjalnych przyczyn śmierci jeszcze nie podano.
W stanie Georgia jedna osoba zmarła w nocy z powodu hipotermii, zaś w Milwaukee zmarł 80-letni mężczyzna, który upadł na śliskiej nawierzchni. Wiadomo też, że co najmniej pięć osób zginęło w wypadkach, których przyczyną było oblodzenie.
Śnieżycom towarzyszą wyjątkowo niskie temperatury, które nocami spadają w niektórych miejscach nawet do -34 stopni Celsjusza. Tam, gdzie mrozom towarzyszą silniejsze podmuchy, temperatura odczuwalna jest jeszcze niższa.
Źródło: CNN, ABC, BBC
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












