Zełenski wrócił do rozmowy z Nawrockim. "Aby nie zniszczyć"
- Moim zdaniem powinniśmy być konstruktywni i delikatni, aby nie zniszczyć ważnych, przyjacielskich i sąsiedzkich relacji - powiedział Wołodymyr Zełenski, nawiązując do spotkania z Karolem Nawrockim na szczycie NATO. Wiadomo, że podczas rozmowy poruszone zostały kwestie historyczne. Teraz przywódca Ukrainy ujawnia więcej szczegółów.

W skrócie
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że rozmowy z prezydentem Polski Karolem Nawrockim objęły kwestie historyczne i podkreślił potrzebę zachowania dobrych relacji między Ukrainą a Polską.
- Podczas spotkania Zełenski i Nawrocki omawiali także kwestie bezpieczeństwa oraz współpracy gospodarczej, wskazując Rosję jako wspólne zagrożenie dla obu państw.
- Prezydent Polski stwierdził, że nie osiągnięto porozumienia w sprawach historycznych, zwłaszcza dotyczących UPA, uznając te tematy za nienegocjowalne i wskazując na napięcia związane z decyzją o nadaniu ukraińskiej jednostce imienia "Bohaterów UPA".
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zełenski odpowiadając w czwartek na pytania dziennikarzy na WhatsAppie przekazał, że wśród innych tematów omówił z Nawrockim kwestie bezpieczeństwa. Podkreślił, że obie strony rozumieją, iż mają wspólnego wroga i "jest nim Rosja".
- Uważam, że nasze spotkanie z prezydentem Polski było ważne, dość długie i konstruktywne. Omówiliśmy kwestie priorytetowe. (...) Omówiliśmy również kwestie historyczne. Moim zdaniem powinniśmy być konstruktywni i delikatni, aby nie zniszczyć ważnych, przyjacielskich i sąsiedzkich relacji między Ukrainą a Polską - przekazał.
Kolejnym omówionym tematem była gospodarka. - W Gdańsku zorganizowaliśmy - moim zdaniem - udaną konferencję dotyczącą odbudowy i rekonstrukcji Ukrainy. Polski biznes jest tym zainteresowany. Jesteśmy otwarci na naszych polskich partnerów - stwierdził prezydent Ukrainy.
Szczyt NATO w Ankarze. Spotkanie Wołodymyr Zełenski - Karol Nawrocki
Wcześniej, w środę, Zełenski spotkał się na marginesie szczytu NATO w Ankarze z prezydentem Polski.
"Spotkaliśmy się z prezydentem Karolem Nawrockim. Była to ważna i potrzebna rozmowa, trwała ponad godzinę. Mamy jedno wspólne zagrożenie: Rosję. Bardzo ważne jest, abyśmy zachowali wzajemne zrozumienie i wsparcie oraz działali wspólnie. Nasze kraje potrzebują wyłącznie silnych relacji. Uzgodniliśmy, że będziemy kontynuować dialog" - napisał w komunikatorze Telegram.
"Nie udało się rozwiązać kwestii historycznych". Prezydent Polski po rozmowie z Zełenskim
Prezydent Polski poinformował po rozmowie z prezydentem Ukrainy, że zarówno Polska, jak i Ukraina patrzą w tym samym kierunku, jeśli chodzi o zagrożenia dla niepodległości. Jak dodał, dla obu państw Rosja "pozostaje głównym zagrożeniem".
Nawrocki przyznał, że podczas rozmowy nie udało się "rozwiązać kwestii historycznych" - Też nie przystępowaliśmy z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać - zaznaczył.
Prezydent Polski podkreślił, że dla niego "kwestie UPA, symboli UPA, są nienegocjowalne". - Emocja Polek i Polaków w odniesieniu do ludobójstwa wołyńskiego jest kwestią nienegocjowalną. W obliczu tego, że ta kwestia jest dla Polaków tak ważna, liczymy na zrozumienie ze strony Ukrainy, że flaga banderowska ogranicza też przyszłość Ukrainy w UE. Niesie ze sobą wiele złych symboli. Musimy także brać odpowiedzialność za to, co dzieje się za sprawą Federacji Rosyjskiej - mówił prezydent Polski.
- Wszystkie te wątki - historyczne, polityczne, przeszłości i przyszłości - podejmowaliśmy w rozmowie z prezydentem Zełenskim, mając świadomość, że to, co z całą pewnością nas do siebie zbliża, to świadomość, że postsowiecka Federacja Rosyjska jest zagrożeniem zarówno dla Ukrainy, jak i dla Polski - zaznaczył Nawrocki.
Polityk dodał, że podczas spotkania obie strony potwierdziły swoje stanowiska. - Ja potwierdziłem nasze stanowisko w kwestii UPA, ale też dyskutowaliśmy o tym, jak ta współpraca powinna wyglądać w przyszłości - relacjonował.
Spór na linii Warszawa - Kijów
W ostatnich miesiącach doszło do napięć w relacjach polsko-ukraińskich w związku ze sporem o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i związanych z nią postaci.
Spór wywołała podjęta pod koniec maja decyzja prezydenta Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej im. "Bohaterów" UPA.













