Zełenski uderza w wysłanników Trumpa. Zarzuca "brak szacunku"
Wołodymyr Zełenski skrytykował działania współpracowników Donalda Trumpa - Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera - twierdząc, że cechują się "brakiem szacunku". Zwrócił uwagę, że mimo wielokrotnych wizyt w Moskwie nigdy nie odwiedzili Kijowa. Jednocześnie podkreślił, że gotowy jest na kompromis w tej kwestii.

W skrócie
- Wołodymyr Zełenski skrytykował Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera za wizyty w Moskwie i brak odwiedzin w Kijowie, uznając to za "brak szacunku".
- Negocjacje dotyczące zakończenia wojny w Ukrainie spowolniły po rozpoczęciu działań wojennych na Bliskim Wschodzie i obecnie amerykańska uwaga skupia się na tym regionie.
- Rozmowy między USA, Ukrainą i Rosją przyspieszyły jesienią 2025 roku, lecz żądanie Rosji dotyczące statusu Donbasu pozostaje nie do przyjęcia dla Ukrainy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wołodymyr Zełenski stwierdził, że uważa wizyty amerykańskich wysłanników Steve'a Witkoffa oraz Jareda Kushnera w Rosji, a nie Ukrainie za "brak szacunku". - To brak szacunku z ich strony, że przyjechali do Moskwy, a nie do Kijowa - mówił ukraiński prezydent, cytowany przez BBC.
Wojna w Ukrainie. Zełenski uderza w specjalnych wysłanników Trumpa
Jak zaznaczył przy tym Zełenski, rozumie, iż wizyta w Ukrainie może wiązać się utrudnieniami z powodu "skomplikowanej logistyki", jednak jest on otwarty na spotkanie w innym kraju.
Przypomnijmy, że Steve Witkoff i zięć Donalda Trumpa Jared Kushner odwiedzili Rosję pod koniec zeszłego roku, gdy rozmowy o zakończeniu wojny w Ukrainie nabierały tempa. Następnie obaj pojawili się tam w styczniu.
Jak podkreśla BBC, dotychczas Witkoff znalazł się w Moskwie osiem razy i wielokrotnie spotykał się z Władimirem Putinem. Jednak ani on, ani Kushner, nigdy nie skierowali się do Kijowa w charakterze oficjalnym.
W kwietniu Zełenski poinformował, że specjalni wysłannicy Trumpa planują odwiedzić Ukrainę, jednak podróż ta nie doszła do skutku z powodu wojny USA oraz Izraela z Iranem.
Bliski Wschód, a nie Ukraina. Na tym skupiają się Amerykanie
Ostatni trójstronny szczyt pomiędzy Rosją, USA i Ukrainą odbył się w połowie lutego. Dwa tygodnie później Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły wspomniane ataki na Iran, a uwaga społeczeństwa - jak podkreśla BBC - przestała skupiać się na zakończeniu wojny w Ukrainie.
Dodajmy, że Witkoff i Kushner są częścią amerykańskiego zespołu negocjacyjnego biorącego udział w rozmowach o zwieszeniu broni z Iranem, które organizowane są w Pakistanie. Ze względu na sytuację Zełenski zdaje sobie sprawę, że obecnie USA skupiają się głównie na Bliskim Wschodzie. - W każdym razie dla nas ważne jest, aby kontynuować współpracę z Amerykanami - podkreślał prezydent Ukrainy.
Negocjacje w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie
Opracowywana w 2025 roku propozycja zakończenia wojny w Ukrainie zawierała jednak kilka warunków, które Kijów uznał za niekorzystne. Kluczową kwestią okazał się bowiem status wschodniego Donbasu.
Żądanie Moskwy dotyczące oddania tego terenu w zamian za zakończenie konfliktu jest dla Ukraińców nie pod przyjęcia. Ponadto żadna ze stron nie chce ustąpić. - Szukamy kompromisu między dwoma skrajnie odmiennymi stanowiskami (...). Jeszcze go nie znaleźliśmy - mówił w lutym szef gabinetu prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow.
Źródło: BBC














