Zdecydowane słowa prezydenta w USA. Polska, Stany i "wojownik Trump"
Prezydent Karol Nawrocki w swoim wystąpieniu podczas amerykańskiej konferencji CPAC skupił się na tym, co od lat łączy Polskę i USA. Mówił o wspólnych wartościach, historii i "sukcesie wolności". Donalda Trumpa nazwał "prawdziwym przyjacielem Polski" i "wojownikiem, który walczy o lepsze życie dla Amerykanów, w tym dla prawie 10 milionów Polaków, którzy uczynili Amerykę swoim domem". Pojawił się też wątek "agresywnej Rosji" i ostrzeżenie, by nie postrzegać Rosji jako obrońcy konserwatyzmu.

W skrócie
- Prezydent Karol Nawrocki podczas konferencji CPAC w Dallas podkreślił wspólne wartości łączące Polskę i USA, odniósł się do historii polsko-amerykańskich relacji oraz wyraził uznanie dla Donalda Trumpa jako "prawdziwego przyjaciela Polski”.
- W swoim wystąpieniu przestrzegł przed postrzeganiem Rosji jako obrońcy konserwatywnych wartości i podkreślił, że Polska stoi po stronie Stanów Zjednoczonych oraz wywiązuje się ze zobowiązań sojuszniczych, m.in. inwestując w zbrojenia
- Prezydent wspomniał również o obecności Polski w Unii Europejskiej i potrzebie jej reformy.
- W niedzielę Karol Nawrocki spotka się z amerykańską Polonią w Teksasie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Trwa wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w USA. Jest ona związana z udziałem w konferencji CPAC (Conservative Political Action Conference), która w tym roku odbywa się w Dallas w Teksasie. CPAC to wydarzenie, organizowane co roku przez konserwatywne środowiska związane z amerykańskimi Republikanami oraz ruchem MAGA. Prezydent został zaproszony jako gość specjalny, w związku z czym został poproszony o wygłoszenie przemówienia.
Polska i USA to nie tylko sojusznicy. Wystąpienie Karola Nawrockiego na CPAC
Prezydent Karol Nawrocki swoje wystąpienie zaczął od przypomnienia, że już za kilka miesięcy Stany Zjednoczone będą obchodzić 250-lecie swojej niepodległości.
- Kiedy Ameryka walczyła o niepodległość, Polacy stali ramię w ramię z wami - powiedział prezydent Nawrocki, przypominając postaci Tadeusza Kościuszki oraz Kazimierza Pułaskiego, ale także mniej znanego Hayma Salomona, który - jak przypominał prezydent- "pomógł sfinansować rewolucję amerykańską, wykorzystał własne zasoby, aby podtrzymać sprawę wolności".
Prezydent podkreślał, że "Polska i Stany Zjednoczone to nie tylko sojusznicy". - Jesteśmy dwoma narodami, oddalonymi od siebie o dwa kontynenty - ale zakorzenionymi w tej samej cywilizacji chrześcijańskiej - mówił.
Kwestia wspólnych wartości, które obecnie "znajdują się po presją" zajęła sporą część jego przemówienia.
- Słyszymy głosy mówiące nam, że patriotyzm to coś, czego należy się wstydzić. Że granice nie mają znaczenia. Że wiara powinna zostać wykluczona z życia publicznego. Że tradycja jest czymś, co należałoby wymazać. Słyszycie to tutaj w Ameryce. Słyszymy to po drugiej stronie Atlantyku, w Europie - powiedział prezydent Nawrocki, by za chwilę dodać, że "nie pozwolimy, by tak się stało", bo "naród bez tożsamości to naród bez przyszłości".
Prezydent ostrzega przed "agresywną Rosją"
Wątek "agresywnej Rosji" pojawił się właśnie w kontekście konserwatywnych wartości. Karol Nawrocki uderzył w nutę zgubnego postrzegania Rosji jako obrońcy tradycyjnych wartości.
- W dzisiejszej Europie mamy do czynienia z agresywną Rosją. Reżimem, który najeżdża swoich sąsiadów. Reżimem, który niszczy miasta. Reżimem, który wierzy, że władza daje mu prawo do dominacji nad innymi. A dziś ten sam reżim próbuje powiedzieć światu: "Jesteśmy obrońcami tradycyjnych wartości". To kłamstwo. Rosja nie broni konserwatyzmu. Rosja reprezentuje korupcję i przemoc. Prawdziwy konserwatyzm szanuje narody. Prawdziwy konserwatyzm szanuje godność ludzką. Prawdziwy konserwatyzm wierzy w wolność w ramach prawa - wyliczał Karol Nawrocki.
Rosja nie broni konserwatyzmu. Rosja reprezentuje korupcję i przemoc. Prawdziwy konserwatyzm szanuje narody. Prawdziwy konserwatyzm szanuje godność ludzką. Prawdziwy konserwatyzm wierzy w wolność w ramach prawa
Prezydent Polski podkreślił też, że w obliczu zagrożeń, płynących ze strony reżimów w różnych częściach świata "Polska dokonała wyboru".
- Stoimy po stronie Stanów Zjednoczonych, tak jak zawsze: 250 lat temu, podczas I i II wojny światowej, w następstwie ataków terrorystycznych z 11 września. Nie dlatego, że jest to wygodne. Ale dlatego, że jest to słuszne - zaznaczył, dodając, że Polacy i Amerykanie stali razem także w Afganistanie i Iraku, po czym przypomniał głośną historię Michaela Ollisa, amerykańskiego żołnierza, który w 2013 roku zginął w Afganistanie, ratując życie polskiemu żołnierzowi Karolowi Cierpicy. Niedawno w USA Donald Trump odznaczył pośmiertnie Ollisa Medal Honoru. Oliis został odznaczony także w Polsce Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.
"Niech Michael Ollis spoczywa w pokoju wiecznym! Niech spoczywa w pokoju 66 polskich żołnierzy, którzy oddali życie w Iraku i Afganistanie, oraz tysiące bohaterów z obu naszych narodów, którzy ponieśli najwyższą ofiarę! Okażmy im wspólnie szacunek!" - zaapelował Karol Nawrocki, co można było odczytać - choć nie wprost - jako nawiązanie do głośnych słów Donalda Trumpa, które wywołały w Polsce burzę.
Niedawno Trump w jednym z wywiadów zarzucał krajom NATO, że nie pomagały Ameryce podczas wojen, a nawet jeśli wysyłały jakieś wojska to "zostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu".
Karol Nawrocki: "Unia Europejska wymaga pilnej naprawy"
Karol Nawrocki dużo mówił o tym, jak bardzo Polska się rozwinęła gospodarczo i jak bardzo jest przywiązana do wolności. Przy tej okazji pojawiły się postaci Ryszarda Kuklińskiego, Jana Pawła II i wspomnienie ruchu "Solidarności".
- I tak, mieliśmy to szczęście mieć przyjaciół poza granicami naszego kraju. Przywódców takich jak Prezydent Ronald Reagan, którzy mieli odwagę nazwać zło po imieniu i stanowczo stanąć po stronie wolności - mówił Karol Nawrocki.
Prezydent mocno podkreślił, że tak jak wierzy w sojusz polsko-amerykański, tak wierzy także w Sojusz Północnoatlantycki, przy czym mówił, że zgadza się z Donaldem Trumpem, gdy ten wzywa do wzięcia przez Europę większej odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo, przypominając, że Polska wywiązuje się ze swoich zobowiązań, przeznaczając na zbrojenia 5 proc. PKB.
Inwestujemy miliardy dolarów w amerykańską technologię wojskową, w tym samoloty F-35, które są produkowane tutaj, w Teksasie. Gościmy tysiące amerykańskich żołnierzy, ponieważ wierzymy w prawdziwe sojusze, a nie w symboliczne
- Inwestujemy miliardy dolarów w amerykańską technologię wojskową, w tym samoloty F-35, które są produkowane tutaj, w Teksasie. Gościmy tysiące amerykańskich żołnierzy, ponieważ wierzymy w prawdziwe sojusze, a nie w symboliczne - wyliczał Karol Nawrocki.
Prezydent wspomniał także, że wyzwania, przed którymi stoi dziś Polska przychodzą nie tylko z zewnątrz, ale "w Europie pochodzą one również z wnętrza naszej wspólnoty". Podkreślił, że Polska podjęła słuszną decyzję, przystępując do Unii Europejskiej i chce być jej częścią, przy czym zaznaczył, że "UE teraz wymaga pilnej naprawy".
- Widzimy politykę, która niezależnie od tego, jak dobre są jej intencje grozi podważeniem samych fundamentów naszej siły. Widzimy coraz potężniejszych biurokratów podejmujących decyzje sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, które zamiast wzmacniać Europę, ją osłabiają - powiedział, odnosząc się do polityki energetycznej, polityki migracyjnej, a także projektów natury ideologicznej. - Wierzę, że: Europa i Ameryka są najsilniejsze, gdy szanują swoje narody, gdy szanują ich tradycje, gdy słuchają swoich obywateli - dodał.
Prezydent wspomina wizytę Donalda Trumpa w Polsce
Prezydent nawiązał także do wizyty Donalda Trumpa w Polsce w 2017 roku i jego przemówienia, wygłoszonego w Warszawie, które nazwał "jednym z najbardziej pamiętnych przemówień w naszej najnowszej historii".

Politycy PiS, którzy dobrze pamiętają tamtą wizytę Trumpa w Warszawie do dziś wspominają, że legła ona u podstaw późniejszej sympatii Donalda Trumpa do Polski i Polaków, więc nieprzypadkowo Karol Nawrocki często do niej nawiązuje.
- To, co jest bardzo ważne i co nam bardzo pomaga to bardzo dobra pamięć prezydenta Trumpa, jego poprzednie wizyty w 2017 roku, on ją świetnie pamięta, wygłosił w Warszawie jedno z najważniejszych przemówień, które jakikolwiek amerykański prezydent wygłosił w Europie. Od pana prezydenta Nawrockiego w sierpniu 2025 otrzymał obraz, przedstawiający przemówienie prezydenta Trumpa w Warszawie i to z całą pewnością będzie nam pomagało - mówił w styczniu w programie "Polityczny WF z gościem" w Polsat News europoseł PiS Adam Bielan.
Przy okazji wspomnienia wizyty z 2017 roku, Karol Nawrocki nazwał prezydenta Trumpa "prawdziwym przyjacielem Polski", ale również "wojownikiem, który walczy o lepsze życie dla Amerykanów, w tym dla prawie 10 milionów Polaków, którzy uczynili Amerykę swoim domem". - Potrzebujemy takich przywódców jak oo, przywódców, którzy na pierwszym miejscu stawiają swoich obywateli, chronią ich miejsca pracy, bronią rodzin i zabezpieczają ich przyszłość - podkreślił prezydent Nawrocki.
Wizyta Karola Nawrockiego w USA. Spotkanie z Polonią w Texasie
Przed swoim wystąpieniem na konferencji CPAC prezydent Karol Nawrocki odwiedził zakłady Lockheed Martin Aeronautics, gdzie powstają myśliwce F-35, które mają trafić do Polski jeszcze w tym roku.
Na niedzielę zaplanowano m.in. udział głowy państwa w Mszy świętej w Kościele św. Piotra Apostoła w Dallas oraz spotkanie z przedstawicielami amerykańskiej Polonii, mieszkającej w Texasie.
Początkowo Pałac Prezydencki nie wykluczał, że w kuluarach konferencji CPAC może dojść do spotkania prezydentów Polski i USA, gdyby Donald Trump pojawił się w Dallas. Ostatecznie jednak Biały Dom poinformował, że prezydent USA w tym roku nie pojawi się na CPAC w Dallas.
"Prezydent nie może w tym roku uczestniczyć w konferencji CPAC z powodu napiętego harmonogramu. Jest mocno zaangażowany w trwający konflikt z Iranem i inne krytycznie ważne kwestie" - przekazał Biały Dom.
Kamila Baranowska















