Reklama

Reklama

Zbiera puszki, a tak naprawdę jest milionerką. Obróciła zabytek w ruinę

Władze Nowego Jorku zdecydowały o wyburzeniu 125-letniego budynku przy 451 Convent Ave. Należy on do 71-letniej Lisy Fiekowsky znanej jako "kobieta z torbami". Mimo milionów na koncie stała się sławna z jeżdżenia po Brooklynie zdezelowanym autem i dorabianiem na zbieraniu puszek. Przez lata kobieta ignorowała wezwania do naprawy nieruchomości. Teraz okazuje się, że na zburzeniu budynku może... dodatkowo zarobić.

Lisa Silversmith znana również pod panieńskim nazwiskiem Fiekowsky przez lata przemierzała ulice Nowego Jorku swoim autem pokrytym graffiti w poszukiwaniu puszek i śmieci. Mało osób zdawało sobie sprawę, że słynna "bag lady" w rzeczywistości jest milionerką.

Kilka lat temu media odkryły, że posiada nieruchomości w Harlemie i na Brooklynie warte łącznie 8 mln dolarów. Kobieta swoje zbieractwo tłumaczyła "hobby", przedstawiała się jako "staromodna ekscentryczka".

Budynek trzeba wyburzyć. "Zagrożenie dla bezpieczeństwa"

Nietypowy styl życia kobiety odbił się na posiadanych przez nią budynkach. 125-letnia kamienica w historycznym dystrykcie Sugar Hill jest w opłakanym stanie. Ma dziurę w dachu, częściowo zawalone podłogi, a w środku grasuje plaga szopów. Regularnie włamują się do niej bezdomni, na jej terenie sprzedawane są narkotyki.

Reklama

Kamienica, którą Fiekowsky kupiła w 2000 r. jest uważana za zabytek. Na właścicielu spoczywa obowiązek zachowania nieruchomości w dobrym stanie. Jednak kobieta przez ponad dwie dekady ignorowała wezwania do naprawienia szkód i nakładane na nią grzywny. Zmienić sytuacji nie pomógł nawet wyrok sądu z 2020 r. i groźba kary w wysokości 5 tys. dolarów dziennie.

"New York Post" dowiedział się, że ostatecznie Komisja Ochrony Zabytków uznała, że budynek stanowi "zagrożenie dla bezpieczeństwa życia publicznego" i lokatorów sąsiednich nieruchomości. Miasto wydało decyzję o wyburzeniu posesji. Aktualnie trwa odłączanie kanalizacji od nieruchomości.

"Tylko zarobi więcej"

Sąsiedzi kobiety wskazują jednak, że zaniedbanie przez nią nieruchomości mogło być... specjalne.

Zobacz też: Smolna 12. Kancelaria Senatu ma problem z budynkiem

- Jeśli rozbiórka przebiegnie normalnie, bez medialnego szumu, to ta cyniczna milionerka tylko zarobi więcej, a klejnot miasta zostanie stracony na zawsze - twierdzi w rozmowie z "NYP" Projjal Dutta, dyrektor w Zarządzie Transportu Metropolitalnego mieszkający w sąsiedztwie.

- Ona chce, by ten budynek został zburzony, bo wtedy ziemia pod zabudowę będzie warta znacznie więcej. To cyniczne, ale myślę, że to dokładnie się dzieje - twierdzi Dutta.

W 2018 r. Fiekowsky zapewniała media, że zamierza naprawić szkody. Rok później stwierdziła jednak, że "nie ma na to czasu". Aktualnie zarówno ona, jak i jej prawnik nie odbierają telefonów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy